Witam serdecznie.
Jechałem rano do pracy i pasek po przejechaniu ok 400m zgasł i nie chce odpalić.
Iskra jest paliwo dostaje. Ciekawe jest to że gdy opóźnię zapłon o ok 30/40 stopni zaczyna łapać i po ustawieniu zapłonu właściwie chodzi jak sieczkarnia... Kolega podpowiedział mi że to może być wina kostki stacyjki. Wymieniłem ale dalej to samo. Czy ktoś wie jak się uporać z tym problemem?
Jechałem rano do pracy i pasek po przejechaniu ok 400m zgasł i nie chce odpalić.
Iskra jest paliwo dostaje. Ciekawe jest to że gdy opóźnię zapłon o ok 30/40 stopni zaczyna łapać i po ustawieniu zapłonu właściwie chodzi jak sieczkarnia... Kolega podpowiedział mi że to może być wina kostki stacyjki. Wymieniłem ale dalej to samo. Czy ktoś wie jak się uporać z tym problemem?