Witam, przymierzam się do budowy urządzenia, w którym wykorzystywany będzie protokół modbus implementowany na AVR i jego UARcie i ewentualnym konwerterem RS-485. Przeczytałem specyfikację protokołu, jednak chciałbym rozwiać swoje wątpliwości. W układzie jako slave pracować będą 3 procesorki (kontrola po 30 wyjść 1/0 na każdym). Adresowane będą odpowiednio 1, 2, 3. Załóżmy że wysyłam komunikat ale zupełnie przez przypadek (hipotetycznie) występują przekłamania i na przykład coś pójdzie nie tak. Co się stanie w sytuacji gdy każdy procesor będzie chciał nadawać zwrotny komunikat, czy trzeba blokować linię nadawczą tylko dla jednego urządzenia aby nadawało jedno w tym samym czasie? Czy ustawienie nadajnika w stan aktywny blokuje całą linię (jak łączymy linie równolegle). Zauważyłem że sam protokół przy pewnych przekłamaniach nie wymaga odsyłania komunikatu do mastera, ale trzeba założyć ten najgorszy przypadek. Czy to w ogóle jest konieczne, bo jest to jeden z ostatnich puzli do ułożenia w mojej głowie modbusowej układanki
Proszę o rozwianie wątpliwości, pozdrawiam.
PS. Na szybko wymyśliłem taki selektor wejść, aby rezerwować sobie transmisję (nadawanie), ale czy transmisja via RS485 (232) tego wymaga?

PS. Na szybko wymyśliłem taki selektor wejść, aby rezerwować sobie transmisję (nadawanie), ale czy transmisja via RS485 (232) tego wymaga?