Witam
Jestem czasami mniej, czasami bardziej szczęsliwym posiadaczem Fiata Bravo 1.6 16V z przebiegiem 240 tys. km. Auto posiada sekwencyjną instalację gazową. Zbliża mi się termin wymiany oleju, więc jak pewnie się domyślacie mam dylemat, czy wlać tak jak do tej pory półsyntetyk, czy też może olej mineralny? Wycieków nie ma, silnik lekko się poci. Przez rok eksploatacji tego auta dolałem ok. 0,3L oleju. Z wlewu olejowego czuć benzynę (robię krótkie, 5 kilometrowe odcinki). Przy minusowych temperaturach słychać tuż po uruchomieniu popychacze. Kompresja na 3 cylindrach 13 bar, na IV cylindrze 10,5 bar. Zastanawiałem się nad remontem głowicy, ewentualnie całego silnika, ale na razie auto odpala na dotyk i w miare się kula. Co o tym sądzicie? Co polepszy, a co pogorszy zalenie olejem mineralnym?
Jestem czasami mniej, czasami bardziej szczęsliwym posiadaczem Fiata Bravo 1.6 16V z przebiegiem 240 tys. km. Auto posiada sekwencyjną instalację gazową. Zbliża mi się termin wymiany oleju, więc jak pewnie się domyślacie mam dylemat, czy wlać tak jak do tej pory półsyntetyk, czy też może olej mineralny? Wycieków nie ma, silnik lekko się poci. Przez rok eksploatacji tego auta dolałem ok. 0,3L oleju. Z wlewu olejowego czuć benzynę (robię krótkie, 5 kilometrowe odcinki). Przy minusowych temperaturach słychać tuż po uruchomieniu popychacze. Kompresja na 3 cylindrach 13 bar, na IV cylindrze 10,5 bar. Zastanawiałem się nad remontem głowicy, ewentualnie całego silnika, ale na razie auto odpala na dotyk i w miare się kula. Co o tym sądzicie? Co polepszy, a co pogorszy zalenie olejem mineralnym?