Witam,
Mam fabryczne ksenony z samopoziomowaniem, które nie do końca działa poprawnie. Problem jest taki iż po uruchomieniu silnika prawa lampa ustawia się prawie do najniższej pozycji. W obu lampach są nowe silniczki regulacji, czujniki samopoziomowania są sprawne, w VAGu nie ma żadnych błędów, adaptacja ustawienia przeprowadzona. Co dziwne po włączeniu samego zapłonu (bez odpalania silnika) obie lampy świecą równo- tak jak byly ustawione przy adaptacji. Dopiero po uruchomieniu silnika lampy się ustawiają (dodam że póki co jeszcze świecą równo), mija jakieś 15-20s i następuje ponowne ustawienie przy którym lewa lampa świeci tak jak powinna, natomiast prawa powolutku opuszcza się ku dołowi, ale robi to mniej więcej o połowę wolniej niż normalnie.
Dodam że sprawdziłem i powymieniałem już co mogłem (nowe oba silniczki, drugi sterownik do samopoziomowania podstawiony, sprawdzona instalacja, wtyczki, piny, czujniki na podwoziu wyregulowane zgodnie z serwisówką, adaptacja przeprowadzona, błędów brak). Może ktoś coś jeszcze poradzi, bo mi się już pomysły skończyły... Pozdrawiam
Mam fabryczne ksenony z samopoziomowaniem, które nie do końca działa poprawnie. Problem jest taki iż po uruchomieniu silnika prawa lampa ustawia się prawie do najniższej pozycji. W obu lampach są nowe silniczki regulacji, czujniki samopoziomowania są sprawne, w VAGu nie ma żadnych błędów, adaptacja ustawienia przeprowadzona. Co dziwne po włączeniu samego zapłonu (bez odpalania silnika) obie lampy świecą równo- tak jak byly ustawione przy adaptacji. Dopiero po uruchomieniu silnika lampy się ustawiają (dodam że póki co jeszcze świecą równo), mija jakieś 15-20s i następuje ponowne ustawienie przy którym lewa lampa świeci tak jak powinna, natomiast prawa powolutku opuszcza się ku dołowi, ale robi to mniej więcej o połowę wolniej niż normalnie.
Dodam że sprawdziłem i powymieniałem już co mogłem (nowe oba silniczki, drugi sterownik do samopoziomowania podstawiony, sprawdzona instalacja, wtyczki, piny, czujniki na podwoziu wyregulowane zgodnie z serwisówką, adaptacja przeprowadzona, błędów brak). Może ktoś coś jeszcze poradzi, bo mi się już pomysły skończyły... Pozdrawiam