Witam borykam się z pewnym problemem auto cięzko odpala gdy temp. spadnie poniżej zera, problem pojawił się od niedawna kiedy w nocy pojawiają się przymrozki. Ponieważ autko spędza noc pod chmurką zauważyłem ,że cięzko odpala kiedy jest minusowa temperatura, po odpaleniu silnik drga i czasami gaśnie po trzecim uruchomieniu zaczyna pracowac. Wraz ze wzrostem temp. silnika pracuje coraz lepiej gdy postoi np. do wieczora po ponownym odpaleniu nic się nie dzieje czasami przy odpalaniu słychać stukot zaworów. Kiedyś miałem problem z ciśnieniem oleju o czym było na forum:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1992069.html
Czy przyczyna może tkwić w potocznie zwanych szklankach (kieliszkach) ? lub ogolnie problem z zaworami ?
Ok. trzy tygodnie temu wymieniłem:
termostat
rozrząd
pompkę paliwa
filtr paliwa
olej
filtr oleju
filtr powietrza
swiece zapłonowe
przewody zapłonowe
więcej nie będe wymieniał ponieważ niem to nic wspólnego z pracą silnika
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1992069.html
Czy przyczyna może tkwić w potocznie zwanych szklankach (kieliszkach) ? lub ogolnie problem z zaworami ?
Ok. trzy tygodnie temu wymieniłem:
termostat
rozrząd
pompkę paliwa
filtr paliwa
olej
filtr oleju
filtr powietrza
swiece zapłonowe
przewody zapłonowe
więcej nie będe wymieniał ponieważ niem to nic wspólnego z pracą silnika