Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Komu przeszkadzają lampy LED?

musculus 05 Lis 2011 23:51 4452 12
  • #1 05 Lis 2011 23:51
    musculus
    Poziom 17  

    Chciałbym zwrócić uwagę na pewien efekt związany z lampami LED. Otóż w niektórych samochodach tylne światła mają regulowaną jasność za pomocą impulsowego sterowania diodami LED (podczas hamowania diody są w pełni wysterowane - światło hamulcowe, a gdy są używane tylko jako światło pozycyjne to są przyciemnione za pomocą modulacji szerokości impulsów sterujących diodami). Daje to pewien efekt dla mnie bardzo wyraźnie zauważalny - coś jakby stroboskop. Gdy jadąc za takim autem przesunę oczami np. z lewa na prawo to widzę jakby kilka świateł tego samochodu umieszczonych jedno obok drugiego. Rozmawiałem z kolegami z pracy - niektórzy nie widzą tego efektu w ogóle, niektórzy tylko wtedy, gdy się uważnie przyjrzą i zaczną szybko ruszać głową prawo-lewo, ale zdarzają się też osoby, które widzą to dość wyraźnie.

    Problem dotyczy nie wszystkich samochodów. Najgorzej wypadają VW (może dlatego, że tych aut jest już stosunkowo dużo i najczęściej się na nie można "nadziać"). Ale problem widać i w innych markach - AUDI (to w sumie ten sam koncern), Toyota, Renault, Mercedes, BMW. Chociaż muszę przyznać, że pod tym kątem Renault się chyba poprawiło - ostatnio jechałem za nową Laguną Coupe i muszę przyznać, że tu już nie widać migania tylnych lamp. Inne auta (np. nowe Peugeoty) też chyba mają lampy LED-owe, ale migania nie widać. Prawdopodobnie niektóre firmy stosują regulację jasności impulsową, a inne - ciągłą (albo impulsową ze znacznie wyższą częstotliwością, w każdym razie efekt migania jest tu niewidoczny). W każdym razie efekt jest taki, że niektóre LED-owe lampy (np. w Peugeotach czy w nowej Lagunie) zachowują się porządnie, a inne (zwłaszcza w VW i niektórych modelach Renault) mrugają tak, że aż to mnie bije po oczach z wielu kilometrów (jadąc nocą autostradą czy inna drogą, gdzie jest daleka widoczność od pierwszego rzutu oka jestem w stanie już na horyzoncie rozpoznać samochód z takimi LED-ami z tyłu).

    Ostatnio zaczęły się pojawiać auta z wianuszkiem białych diod LED z przodu w pobliżu normalnej żarówki (nowe VW, widziałem też jakiegoś Opla, Citroena i chyba Mercedesa z takimi lampami z przodu), gdzie te światła też są z jakichś powodów sterowane impulsowo. O ile w przypadku tylnych lamp problem jest mniejszy (chociaż w sytuacji, gdyby takich aut jechało kilka może utrudnić szybkie określenie, ile tych aut przede mną jedzie), o tyle w przypadku auta wyposażonych w takie lampy z przodu i nadjeżdżających z przeciwka te migające światła utrudniają określenie, w którym miejscu dokładnie znajduje się samochód (w oczach mam kilka obrazów lekko przesuniętych względem siebie i trzeba skupić wzrok na tych światłach, żeby dokładnie określić jego tor jazdy i ocenić, czy nie będzie problemów z wyminięciem). Póki tych aut jest niewiele problem nie jest duży, ale jeśli ich ilość się zwiększy to może to poważnie utrudniać jazdę osobom zdolnym do zauważenia tego migania.

    Mam tutaj pytanie do innych Elektrodowiczów: Czy wielu z Was ten efekt dostrzega? Czy ja jestem jakimś bardzo rzadkim wyjątkiem, czy to miganie przeszkadza też innym kierowcom?

    0 12
  • #2 06 Lis 2011 00:04
    rzymo
    Poziom 30  

    Nie wiem jak inni, ale ja nie dostrzegam "efektu stroboskopu".

    Z ciekawości - widzisz to niezależnie od pory dnia?

    0
  • #3 06 Lis 2011 00:07
    Hucul
    Poziom 39  

    Idź do okulisty :D Migające światła są łatwiej zauważalne i poprawiają bezpieczeństwo. Częstotliwość impulsów powyżej 120Hz eliminuje ten efekt, praktycznie już od 70Hz większość ludzi nie jest w stanie zauważyć migotania.

    0
  • #4 06 Lis 2011 00:28
    Paolo1976
    Poziom 24  

    Również dostrzegam wyraźnie ten efekt. Ale nie sądzę by był aż tak uciążliwy, by było trudno określić tor jazdy.

    0
  • #5 06 Lis 2011 09:05
    tkordus
    Poziom 20  

    Ja nie widzę migania za to jest jakiś nowy model Audi gdzie wg mnie konstruktorzy przesadzili z jasnością tylnich świateł...

    0
  • #6 06 Lis 2011 10:28
    musculus
    Poziom 17  

    Dziękuje za wypowiedzi. Może jeszcze sprecyzuję, jak ja to widzę:

    Odnośnie tylnych lamp: w ciągu dnia to nie za bardzo przeszkadza. Zauważam ten "stroboskop", ale nie rzuca się w oczy. Gorzej jest w nocy. Ja widzę wtedy nie pojedyncze światło o jasności porównywalnej z innymi samochodami, ale serię punktowych świateł bardzo intensywnie świecących, które na tle innych aut po prostu rażą. Może jest to podobny efekt do tego, o jakim pisze kolega tkordus, ale on to dostrzega inaczej i dla niego wygląda to po prostu tak, jakby konstruktorzy zastosowali zbyt jasne światła? W każdym razie ja wolę albo takie auto szybko dogonić i wyprzedzić, albo pozwolić mu odjechać jak najdalej - poza horyzont, bo mi ten efekt po prostu przeszkadza.

    Odnośnie przednich lamp diodowych - jest to stosunkowo nowy "patent" nie stosowany na razie w zbyt dużej ilości aut i jeszcze nie widziałem takiego auta jadącego z przeciwka nocą. Być może w tej sytuacji jasność głównych świateł będzie na tyle duża, że efekt stroboskopowy tego "wianuszka" z boku głównych lamp będzie niezauważalny. Widziałem to tylko w ciągu dnia i po południu, gdy jeszcze na dworze było w miarę jasno. Miganie tych świateł jest dla mnie zauważalne, ale samochód widzę wyraźnie nawet bez świateł, więc teraz nie było to problemem. To, co pisałem o trudnościach w określeniu położenia auta było pewnym przełożeniem efektu widocznego na tylnych lampach na to, co się będzie dziać z przednimi lampami, ale może trochę się pospieszyłem - muszę poczekać, aż zobaczę takie auto nocą, żeby wiedzieć, czy nie przesadziłem. Na razie nocą takiego auta nie widziałem - ale tego jeździ jeszcze stosunkowo niewiele. Jednak skoro taki efekt z przodu może być niebezpieczny to chciałem o tym napisać i poprosić o opinię innych ludzi - może lepiej to jakoś nagłośnić i doprowadzić do tego, żeby producenci aut zrezygnowali z impulsowego sterowania diodami (to w sumie drobna przeróbka i nie powinna podnieść kosztu samochodu), zanim to się zbytnio rozpowszechni i zacznie stwarzać realne zagrożenie na drodze? Póki takie auto jedzie samotnie - problem jest mały. Ale jak przed nami pojawi się kilka takich aut to w tej feerii migających lamp może być problem z określeniem, co tam na drodze się dzieje...

    0
  • #7 06 Lis 2011 11:11
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #8 06 Lis 2011 22:10
    rzymo
    Poziom 30  

    musculus napisał:
    muszę poczekać, aż zobaczę takie auto nocą, żeby wiedzieć, czy nie przesadziłem. Na razie nocą takiego auta nie widziałem - ale tego jeździ jeszcze stosunkowo niewiele.

    Nocą możesz nie zobaczyć takich świateł z prostego powodu - to co opisałeś (wianuszek diod) to światła do jazdy dziennej.

    0
  • #9 07 Lis 2011 06:03
    musculus
    Poziom 17  

    rzymo napisał:
    musculus napisał:
    muszę poczekać, aż zobaczę takie auto nocą, żeby wiedzieć, czy nie przesadziłem. Na razie nocą takiego auta nie widziałem - ale tego jeździ jeszcze stosunkowo niewiele.

    Nocą możesz nie zobaczyć takich świateł z prostego powodu - to co opisałeś (wianuszek diod) to światła do jazdy dziennej.

    Wiem, co to są światła do jazdy dziennej, często widzę auta z takimi światłami, ale one nie mrugają. Natomiast ostatnio pojawiły się auta, gdzie ten wianuszek LED-ów świeci równocześnie ze światłami głównymi i tu miganie występuje i jest wyraźnie widoczne. Dlaczego tak jest zrobione i po co w ogóle regulować jasność tych świateł - nie wiem. Rozumiem, że jest sens regulować jasność lamp tylnych (światła pozycyjne lub hamulec), ale po co regulować jasność świateł do jazdy dziennej? I dlaczego te światła się świecą razem z lampami głównymi? Nie wiem, ale widziałem takie coś w niektórych nowych autach.

    0
  • #10 07 Lis 2011 19:13
    rzymo
    Poziom 30  

    Nie pamiętasz w jakich konkretnie samochodach to widziałeś? Świecić równocześnie nie powinny.

    0
  • #11 07 Lis 2011 20:01
    musculus
    Poziom 17  

    rzymo napisał:
    Nie pamiętasz w jakich konkretnie samochodach to widziałeś? Świecić równocześnie nie powinny.


    Pierwszy raz widziałem to w jakimś nowym małym Citroenie (nie wiem, co to za model, ale miał oddzielne normalne światła mijania, a pod nimi był rządek migających LED-ów). Oprócz tego widziałem to w nowych modelach aut, w których ten rządek LED-ów był integralną częścią reflektorów głównych (takie brwi ponad lub pod reflektorem). Było to w na pewno w jakimś nowym VW, oprócz tego w dwóch innych nowych autach: chyba w jakimś Oplu i Mercedesie, ale tych marek nie jestem pewien. Widziałem te auta tylko przez parę chwil (mijałem je po drodze) i nie mogłem im się dobrze przyjrzeć. Widziałem też dzisiaj w lusterku jakiegoś nowego nietypowego miniwana (chyba Lancia - jakiś taki podobny znaczek, ale nie znam tego modelu), który też miał takie diody wbudowane w reflektory, ale tu miganie nie było zbyt mocno widoczne (może dlatego, że widziałem go w lusterku). W każdym razie w tej Lancii było jeszcze nieźle. Najgorzej było w VW.

    PS. Widzę, że nie jestem jedyny, któremu przeszkadzają lampy LED... Znalazłem jakiś wątek sprzed czterech lat na jakimś forum Dacii, gdzie ktoś też skarży się na miganie tych diod. Jednak teraz sprawa się może pogorszyć przez to, że diody trafiają do przednich lamp.

    0
  • #12 10 Lis 2011 10:32
    PCcepuk
    Poziom 19  

    na barykadyyyy!!!! LEDami na atakuja!!

    fakt, te nowe swiata przednie nieco migaja szczegolnie to widac na samym poczatku jak zostana włączone...

    0
  • #13 13 Lut 2012 21:26
    musculus
    Poziom 17  

    Parę uwag po obserwacjach:

    Przednie lampy LED nie są takie złe, jak się obawiałem. W nocy ich miganie nie przeszkadza w ogóle (przynajmniej - mi nie przeszkadza). Wygląda na to, że jeśli w pobliżu jest normalne światło głównego reflektora, to towarzyszący mu migający wianuszek LED-ów jest nocą niewidoczny. A nawet w półmroku, gdy to miganie jeszcze jest widoczne i tak nie jest ono zbyt uciążliwe, bo towarzyszące LED-om reflektory łagodzą ten objaw. Dużo gorsze są tylne lampy, bo one nie mają żadnego "przytłumiacza". Ale na szczęście coraz więcej nowych aut ma tylne lampy LED-owe pozbawione efektu migania (co ciekawe - np. w Oplu Insignii przednie lampy LED migają, a tylne - nie... Na szczęście to miganie przednich lamp nie jest tak dokuczliwe. Jak na razie w moim rankingu najgorsze są tylne lampy Volkswagenów i Toyoty Avensis, a Opel Insignia przy tych autach to niemalże ideał...)

    Raz się zdarzyło, że widziałem migające przednie LED-y, które mi naprawdę przeszkadzały. Było to jakieś nowe Audi z takim dość długim zakręconym paskiem LED-ów. Jednak widziałem je dość krótko, a nie było jeszcze wtedy zbyt ciemno. Może nocą ich miganie byłoby dla mnie niezauważalne...

    0