witam...
z bębna pralki przedostaje się pranie do filtra powodując zapychanie się odpływu... są to miedzy innymi skarpety męskie, bielizna a nawet body dziecięce. Zgłaszając tą usterkę do serwisu (pralka jest na gwarancji) , usłyszałam, że źle użytkuję pralkę ponieważ takie rzeczy winnam prać w workach ochronnych. Tak nawiasem mówiąc prałam bez worków ponad 20 lat i wcześniej nie było problemu dopiero po zakupie pralki amica. Problem jednak polega na tym, wg mnie oczywiście, że jest zbyt duża przerwa między fartuchem a bębnem - mogę tam spokojnie włożyć palce. Niestety serwis tego nie sprawdził, ponieważ łatwiej jest powiedzieć, że usterka jest z winy użytkownika. Na dzień dzisiejszy kolejna skarpeta, która wydostała się z bębna spowodowała niby uszkodzenie (pęknięcie) betonu. Czy jest możliwe? Czy rzeczywiście takie rzeczy jak skarpety czy bielizna mogą wydostawać się z bębna? Czy jest to rzeczywiście wina złego użytkowania czy może z pralką jednak jest coś nie tak?
z bębna pralki przedostaje się pranie do filtra powodując zapychanie się odpływu... są to miedzy innymi skarpety męskie, bielizna a nawet body dziecięce. Zgłaszając tą usterkę do serwisu (pralka jest na gwarancji) , usłyszałam, że źle użytkuję pralkę ponieważ takie rzeczy winnam prać w workach ochronnych. Tak nawiasem mówiąc prałam bez worków ponad 20 lat i wcześniej nie było problemu dopiero po zakupie pralki amica. Problem jednak polega na tym, wg mnie oczywiście, że jest zbyt duża przerwa między fartuchem a bębnem - mogę tam spokojnie włożyć palce. Niestety serwis tego nie sprawdził, ponieważ łatwiej jest powiedzieć, że usterka jest z winy użytkownika. Na dzień dzisiejszy kolejna skarpeta, która wydostała się z bębna spowodowała niby uszkodzenie (pęknięcie) betonu. Czy jest możliwe? Czy rzeczywiście takie rzeczy jak skarpety czy bielizna mogą wydostawać się z bębna? Czy jest to rzeczywiście wina złego użytkowania czy może z pralką jednak jest coś nie tak?