Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ładowarka Duracell CEF 20 - uszkodzona?

gbd.reg 07 Lis 2011 22:00 3153 2
  • #1 07 Lis 2011 22:00
    gbd.reg
    Poziom 21  

    Od dłuższego czasu męczę się z ładowarką, gdyż trzeba ją "zmusić" do ładowania, ale jest coraz gorzej. Czasem ładuje bez problemu, ale częściej gdy podłączę ją do sieci to lekko piszczy, dioda ładowania (czerwona) świeci słabiej co jakiś czas na moment zaświeca mocniejszym światłem (ułamek sekundy) i słychać w tym czasie, że pisk zmienia lekko częstotliwość. Po ok 6ciu sekundach zgłasza błąd, mrugając diodą na czerwono, dalej piszcząc i pisk jest modulowany w rytm mrugania diody. Pisk ten jest cichy, nieznaczny, taki jak w niektórych zasilaczach sieciowych. Aby ładowała ona dobrze trzeba kilka razy wyjąć i włożyć do gniazdka, czasem stuknąć kilka razy. Po rozkręceniu jej nie zauważyłem żadnych uszkodzeń wewnątrz, a pisk zdaje się dochodzić z małego trafa/dławika (nie wiem co to dokładnie, jest opakowane w folię i zalane klejem) albo z sąsiadujących z nim kondensatorów.

    Nie jest to na 100% problem akumulatorów, gdyż problem występuje również z innymi akumulatorami, oraz na innych ładowarkach moje akumulatory ładują się bezproblemowo. Dodatkowo gdy nie ma w ładowarce żadnego akumulatora to jeśli w ładowarce "uaktywnił się tryb zepsucia" również coś piszczy, a w momencie gdy ładowarka jest sprawna żadnych dźwięków z niej nie słychać (także przy próbie ładowania faktycznie uszkodzonych ogniw).

    Zdjęcia "bebechów" (piszczenie wg. mnie dochodzi z tego trafo/dławika otoczonego żółtą folią)
    Ładowarka Duracell CEF 20 - uszkodzona? Ładowarka Duracell CEF 20 - uszkodzona? Ładowarka Duracell CEF 20 - uszkodzona?

    0 2
  • Pomocny post
    #2 08 Lis 2011 04:47
    cepilek
    Poziom 26  

    Polutuj luty od nowa - zacznij od szarych i porowatych, brzydko wyglądających... Czasem porządna lupa może pomóc w znalezieniu winowajcy... Zwróć uwagę w czasie ponownego lutowania, czy wszystkie przewlekane elementy są porządnie przewleczone... Czasem lekkie poruszenie tymi elementami i patrzenie w tym czasie z drugiej strony na lut ujawnia brak przyczepności lutu do ścieżki lub też pęknięcie ścieżki w wyniku naprężenia w obrębie obwodu lutu... Uważaj tylko abyś sam sobie nie zrobił tylko przerwy takim ruszaniem - wszystko robimy z rozwagą i rozmysłem... Lepiej jest po prostu rozgrzać cynę i poruszyć nóżką elementu trzymaną w pęsecie gdy się da, czyli polutować od nowa bez ruszania na zimno i na siłę! Zwróć uwagę czy płytka drukowana jest wygięta (w wyniku temperatury powstają tzw. kołyski oraz naprężenia rozrywajace połączenia lutowane) i jak ta płytka jest wygięta wzdłużnie to zacznij poprawę lutów od elementów rozmieszczonych w poprzek, a gdy wygięta jest w poprzek to zacznij poprawianie lutów elementów SMD rozmieszczonych wzdłużnie. Widzę też tam co najmniej dwa luty wyglądajace jak krater wulkanu z zapadnietą cyną wokół sterczącej końcówki przewodu z elementu, np. przy diodzie D14 - te też bym polutował od nowa i chyba nóżka 2 układu scalonego Q1 (LNK564PN) itp. Życzę powodzenia w lokalizacji usterki...

    0
  • #3 09 Lis 2011 15:25
    gbd.reg
    Poziom 21  

    Dzięki za odpowiedź. Polutowalem wszystkie podjerzane luty od nowa, wydawało mi się, że lut jednego kondensatora był wyrwany dookoła niego (nóżka luźno latała wewnątrz lutu) i być może to był właśnie ten winowajca. Okaże się po czasie, jak na razie naładowałem wszystkie akumulatorki do końca i nic się nie działo. Po tygodniu, 2ch jak jeszcze z 2 razy będę ładował napiszę czy wszystko działa :)

    //edit
    Wygląda na to, że ładowarka naprawiona. Ładowałem 4 baterie i nic się nie działo. A już się bałem, że będzie jakiś element do wymiany... Dziękuję za pomoc.

    0