mieszkam w typowym wiezowcu gdzie zamontowano domofony kupe lat temu. Mam taki problem ze nie moge otwierac drzwi ! Wszystkie inne sygnaly sa wporzadku slysze dzwonienie, moge rozmawiac ale kiedy wcisne przycisk sygnal zanika i jak potrzymam guziczek kilka sekund to nawet juz potem nic nie slysze w sluchawce az do resetu. Jestem laikiem w tych sprawach ale opisuje wszystko jak najdokladniej:
pod guziczkiem do otwierania znajduje sie nierozbieralny lacznik miniaturowy (nie wiem czy X czy Y) do lacznika podlaczone sa dwa przewody zolty i czerowny. Po zwarciu ich poza lacznikiem otwieranie nie zadzialalo!
Pzrez ostatni miesiac robilem remont i bylo sporo kurzu a wiadomo IP takiego domofonu nie jest zbyt wysokie dodatkowo mogl sie pewnie uszkodzic przewod ale na "oko" nic nie widac
Mysle ze wskazowka moze byc ten zanikajacy sygnal po nacisnieciu guziczka. Nie chce zgadywac wymieniajac kabel lub apart wiec prosze o rade, co podejrzewacie i co robic
pod guziczkiem do otwierania znajduje sie nierozbieralny lacznik miniaturowy (nie wiem czy X czy Y) do lacznika podlaczone sa dwa przewody zolty i czerowny. Po zwarciu ich poza lacznikiem otwieranie nie zadzialalo!
Pzrez ostatni miesiac robilem remont i bylo sporo kurzu a wiadomo IP takiego domofonu nie jest zbyt wysokie dodatkowo mogl sie pewnie uszkodzic przewod ale na "oko" nic nie widac
Mysle ze wskazowka moze byc ten zanikajacy sygnal po nacisnieciu guziczka. Nie chce zgadywac wymieniajac kabel lub apart wiec prosze o rade, co podejrzewacie i co robic