Witam,
Moje poprzednie posty zostały wycięte ale powróćmy do tematu:
Miałem identyczny problem, po sprawdzeniu przez kompetentnego chłopaka okazało się że ścieżki do BSI były popalone. Sam BSI na szczęście nie został uszkodzony. Nie będę udawał i pisał głupot co tam zostało zrobione bo tego nie śledziłem. W każdym razie po około 3h samochód został przywrócony do takiego samego stanu w jakim się znajdował w momencie gdy zacząłem swoją niefortunną zabawę z radiem. Dziwne jest dla mnie, że wraz z postępem technologicznym zabezpieczenia nie dotrzymują kroku. Wygląda na to, że jakakolwiek zabawa przy elektryce w tym samochodzie najlepiej po odpięciu akumulatora...
Dodano po 1 [minuty]:
Swoją drogą bardzo Ciekawe co zrobił Krzynek... bo na pewno coś zrobił ale nie raczył się podzielić rozwiązaniem