Witam serdecznie mam problem z Peugotem 106. Samochód stał na dworze przez jakieś 2 tyg. po czym padł akumulator więc go trochę podładowałam nie długo ale samochód zapalił po czym odjechałam jakieś 4m nawróciłam samochód tak że był na górce i zgasł. Akumulator padł więc próbowałam na pycha palić ale nic to nie dało.
Próbowałam na kablach go odpalić i na innym akumulatorze ale nic z tego...rozrusznik kręci pompka też działa nie dawno była wymieniana ale paliwo podaje bo sprawdzałam, świece nie są zalane iskra jest. Gdy próbuje go odpalić to słychać takie strzelanie w rurę. Okazało się również że nalało się wody do środka przez przednią szybę ale kable nie są uszkodzone. Oleju było na minimum. Czy to może być wina odpalania na pycha że pasek się mógł przesunąć??? Bardzo proszę o pomoc....
Próbowałam na kablach go odpalić i na innym akumulatorze ale nic z tego...rozrusznik kręci pompka też działa nie dawno była wymieniana ale paliwo podaje bo sprawdzałam, świece nie są zalane iskra jest. Gdy próbuje go odpalić to słychać takie strzelanie w rurę. Okazało się również że nalało się wody do środka przez przednią szybę ale kable nie są uszkodzone. Oleju było na minimum. Czy to może być wina odpalania na pycha że pasek się mógł przesunąć??? Bardzo proszę o pomoc....