Witam.
Zakupiłem właśnie Colta i od razu problem.
Gość mówił, że uszkodzone jest radio ale co się okazało. Od radia wychodziły popalone przewody. Po zabezpieczeniu większości został jeden, który już szedł wyżej, gdzie nie dałem rady się dostać i to on był najbardziej przypieczony i od niego reszta poszła. Jeśli dobrze pamiętam to czarno-czerwony. Jestem laikiem w tych sprawach ale doszedłem do wniosku, że to kabel "podtrzymujący pamieć" czy coś takiego. Po odłączeniu po kolei bezpieczników nim ciągle było napięcie.
I teraz pytanko co mogło doprowadzić do takiego przegrzania?
Złe podłączenie do kostki radia?
Gość dał bezpiecznik 20 a miała być 10, stąd pewnie nie wybiło tylko przypalało. Drugie pytanie, co z tym kablem bo przypalił się tam gdzie już moje oko nie sięga. Reszta instalacji jest ok bo wszystko działa czyli nic dalej poza nim się nie przypaliło.
Jak najlepiej to rozwiązać i co zrobić z radiem jak je właściwie podłączyć?
Pozdrawiam.
Zakupiłem właśnie Colta i od razu problem.
Gość mówił, że uszkodzone jest radio ale co się okazało. Od radia wychodziły popalone przewody. Po zabezpieczeniu większości został jeden, który już szedł wyżej, gdzie nie dałem rady się dostać i to on był najbardziej przypieczony i od niego reszta poszła. Jeśli dobrze pamiętam to czarno-czerwony. Jestem laikiem w tych sprawach ale doszedłem do wniosku, że to kabel "podtrzymujący pamieć" czy coś takiego. Po odłączeniu po kolei bezpieczników nim ciągle było napięcie.
I teraz pytanko co mogło doprowadzić do takiego przegrzania?
Złe podłączenie do kostki radia?
Gość dał bezpiecznik 20 a miała być 10, stąd pewnie nie wybiło tylko przypalało. Drugie pytanie, co z tym kablem bo przypalił się tam gdzie już moje oko nie sięga. Reszta instalacji jest ok bo wszystko działa czyli nic dalej poza nim się nie przypaliło.
Jak najlepiej to rozwiązać i co zrobić z radiem jak je właściwie podłączyć?
Pozdrawiam.