Witam.
Na początku wspomnę, że mój wzmacniacz został uszkodzony - konkretnie zniszczeniu uległa oryginalna końcówka mocy STK, a zamiast niej zamontowałem zestaw 2xTDA2040.
Nie mam porównania jak oryginalnie wzmacniacz się nagrzewał, jednak znając działanie innych układów STK, jestem w stanie zaryzykować stwierdzenie że nie są to mocno grzejące się układy.
Otóż wzmacniacz aktualnie BARDZO się nagrzewa. Niezależnie czy jest bez sygnału, czy gram na pełnej głośności przez dłuższy czas - górna pokrywa jest bardzo gorąca, choć nie na tyle by parzyła. Po złapaniu wzmacniacza za dolną obudowę, po kilkunastu sekundach można się oparzyć. Radiatory są również bardzo gorące.
Co najciekawsze, nie zauważyłem jakiegokolwiek wpływu na pracę wzmacniacza. Może on działać bezustannie przez kilka godzin, i nie słychać żadnych zniekształceń dźwięku, bądź innych skutków ubocznych.
Czy układy TDA mogą pracować z taką temperaturą przez długi czas, bez obaw o uszkodzenie? Czy układy TDA20xx mają to do siebie, że bardzo się grzeją?
Jak wygląda sprawa wentylacji takiego wzmacniacza? Według oryginalnej koncepcji (jest to wieża segmentowa) tuner stoi nad wzmacniaczem, zostawiając nad otworami wentylacyjnymi ok. 1 cm przestrzeni - czy to wystarczająco? Otwory wentylacyjne są również obecne z tyłu obudowy.
Ostatnie pytanie dotyczy zabudowy w szafkę. W jaki sposób taka zabudowa wpływa na wentylację sprzętu? Od boku wzmacniacza nie ma jakichkolwiek otworów wentylacyjnych, więc nie istnieje ryzyko że mogłyby zostać zasłonięte. Teoretycznie niby wszystko powinno być OK, natomiast nie wiem jak w praktyce...
Na początku wspomnę, że mój wzmacniacz został uszkodzony - konkretnie zniszczeniu uległa oryginalna końcówka mocy STK, a zamiast niej zamontowałem zestaw 2xTDA2040.
Nie mam porównania jak oryginalnie wzmacniacz się nagrzewał, jednak znając działanie innych układów STK, jestem w stanie zaryzykować stwierdzenie że nie są to mocno grzejące się układy.
Otóż wzmacniacz aktualnie BARDZO się nagrzewa. Niezależnie czy jest bez sygnału, czy gram na pełnej głośności przez dłuższy czas - górna pokrywa jest bardzo gorąca, choć nie na tyle by parzyła. Po złapaniu wzmacniacza za dolną obudowę, po kilkunastu sekundach można się oparzyć. Radiatory są również bardzo gorące.
Co najciekawsze, nie zauważyłem jakiegokolwiek wpływu na pracę wzmacniacza. Może on działać bezustannie przez kilka godzin, i nie słychać żadnych zniekształceń dźwięku, bądź innych skutków ubocznych.
Czy układy TDA mogą pracować z taką temperaturą przez długi czas, bez obaw o uszkodzenie? Czy układy TDA20xx mają to do siebie, że bardzo się grzeją?
Jak wygląda sprawa wentylacji takiego wzmacniacza? Według oryginalnej koncepcji (jest to wieża segmentowa) tuner stoi nad wzmacniaczem, zostawiając nad otworami wentylacyjnymi ok. 1 cm przestrzeni - czy to wystarczająco? Otwory wentylacyjne są również obecne z tyłu obudowy.
Ostatnie pytanie dotyczy zabudowy w szafkę. W jaki sposób taka zabudowa wpływa na wentylację sprzętu? Od boku wzmacniacza nie ma jakichkolwiek otworów wentylacyjnych, więc nie istnieje ryzyko że mogłyby zostać zasłonięte. Teoretycznie niby wszystko powinno być OK, natomiast nie wiem jak w praktyce...
