Mam problem z odpaleniem mojego auta, im jest zimniej tym dłużej kręci zanim odpali. Świece sprawdzone, są ok, chyba nawet nowe założył poprzedni właściciel. Ale niestety nie ma grzania, nie dostają prądu. Bezpieczniki są ok, czy to może być przekaźnik grzania świec? Wcześniej jak nie było ujemnych temperatur to kontrolka od świec żarowych na zimnym silniku świeciła się jak jej pasowało, nieraz dobrze, nieraz bardzo krótko a zdarzało się, że nie gasła wcale, dopiero po odpaleniu.
Podpiąłem pod komputer to pokazało mi błąd 522 - czujnik temperatury cieczy chłodzącej G62, zwarcie do masy (błąd sporadyczny). Czy ktoś może potwierdzić czy może to być przekaźnik świec?
A drugie pytanko, czy ten czujnik może mieć coś z tym wspólnego? I czy jest on do wymiany czy tak jak pokazało na komputerze jakiś kabel może być przetarty.
Podpiąłem pod komputer to pokazało mi błąd 522 - czujnik temperatury cieczy chłodzącej G62, zwarcie do masy (błąd sporadyczny). Czy ktoś może potwierdzić czy może to być przekaźnik świec?
A drugie pytanko, czy ten czujnik może mieć coś z tym wspólnego? I czy jest on do wymiany czy tak jak pokazało na komputerze jakiś kabel może być przetarty.