Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Citroen xara picasso 1.8 benzyna zwiekszone zużycie oleju

15 Lis 2011 10:34 8910 14
  • Poziom 8  
    Mam problem silnik uległ uszkodzeniu, tj. urwało się koło wałka rozrządu i głowica z zaworami została wymieniona.
    Silnik ma 240 000 km przebiegu. Przed naprawą brał olej ok 0,3 l na 1000km.
    Obecnie bierze już 0,8 l/1000km.
    Jeżdżę na pełnym syntetyku totala i to boli.
    Proszę o ewentualną poradę co z tym fantem zrobić. Na naprawę główną na razie nie chcę się decydować.
    Z góry dziękuje.
    Zbigniew
  • Poziom 13  
    Spróbuj płukankę zrobić, usunie ci syf i odblokuje ewentualnie zapieczone pierścienie.
    Zakładam że głowica dobrze zrobiona, tzn wszystkie uszczelniacze nowe.
  • Poziom 34  
    Zmierz kompresję ,zrób próbę olejową i coś będziesz wiedział. Porada kolegi Lewek szkodliwa ,wypłuka Ci nagary zatka smok i nieszczęście gotowe.
  • Poziom 19  
    1. Źle/niestarannie zrobiona głowica przed montażem. Wystarczy, że są wytarte prowadnice zaworów i nowe uszczelniacze niewiele pomogą.
    2. Coś niedobrego stało się z tłokiem/korbowodem po katastrofie. Wystarczy, że korba będzie podgięta w minimalnym stopniu, a już może pompowac olej z powodu nieprawidłowej współpracy pierścieni z tuleją cylindrową.

    Jak słusznie zostało powiedziane zmierz kompresję. Obejrzyj świece zapłonowe czy na którejś nie widać spalania oleju. Zrób próbę olejową (jeżeli potrzebna).
    Płukanie nie jest dobrym, a raczej "niemądrym" pomysłem. Jeżeli pod pokrywą zaworów było normalnie to i w skrzyni korbowej jest normalnie. Raczej mało prawdopodobne aby pierscienie tłokowe zapiekły się właśnie od uderzenia w tłoki.

    Moja hipoteza jest następująca: Przy uderzeniu tłoka w zawór denko tłoka zostało odkształcone i przyszczypany został pierścień/nie uszczelniający/e, ale na początek sprawdź rzeczy podstawowe.
  • Poziom 39  
    Chyba nie wiemy, czy chodzi o silnik 16V? Nie wiemy też w jaki sposób głowicę adoptowano (może bez żadnego przeglądu/naprawy)? Przyczyna zwiększonego zużycia tkwi najprawdopodobniej w głowicy. Może jakieś obserwacje z wydechu lub z pracy katalizatora?
    Zupełnie nie pasuje mi w tej wypowiedzi: Wystarczy, że korba będzie podgięta. Mało prawdopodobne takie odkształcenie denka tłoka aby zmieniły się warunki pracy pierścieni. Ale faktycznie należałoby osobiście oceniać stan.
  • Poziom 19  
    mczapski napisał:
    Chyba nie wiemy, czy chodzi o silnik 16V? Nie wiemy też w jaki sposób głowicę adoptowano (może bez żadnego przeglądu/naprawy)?


    Proponuję aby autor postu napisał nam coś więcej.
    Czy głowica była naprawiana i w jakim zakresie.
    Czy były sprawdzane korbowody.
    czy było coś sprawdzane po zauważeniu zwiększonego zużycia oleju.
  • Poziom 8  
    Niestety nie wykonywalem żadnych z wymienionych czynności.
    Głowicę robiłem w dobrym zakładzie tj. tam gdzie wożą je z serwisu citroena.
    Właściciel warsztatu ostrzegał mojego mechanika,że w zwiazku z ,, uszczelnieniem" głowicy może się pojawić zwiększone zużycie powodowane
    przez pierscienie tłokowe i ew. zużyte cylindry
  • Poziom 39  
    Trochę trudno to ogarnąć. Czytam, że przed awarią silnik zużywał niewiele oleju. Skoro głowica przygotowywana przez "dobry zakład" to niby dobrze przygotowana. W układzie korbowo-tłokowym nic nie zmieniło się. Rozumiem, że nie stwierdzono nadmiernego lub awaryjnego zużycia cylindrów. Nic nie piszesz o dymie lub oleju na wydechu. Czyli chyba krasnoludki.
    Nie śmiem podejrzewać brudnego montażu silnika. I co to takiego owo uszczelnienie głowicy? Czyżby poprzednia nie była szczelna?
  • Poziom 8  
    Pozwolę sobie opisać pelniej problem.
    Otóż zakład który demontowal glowicę uszkodził 1 szpilkę głowicy i ,,fachowcy" demontując
    musieli wyciąć kawałek głowicy. Zmusiło to mnie do zakupienia używanej na alegro, która została dostarczona do zakładu celem sprawdzenia dotarcia zaworów wymiany uszczelniaczy planowania itp. Mowiąc o szczelnej głowicy jak sądzę mieli na uwadze szczelność zaworów na grzybkach i prowadnicach. Tym samym podwyższenie ciśnienia pracy co przy pracującym już dłużej silniku 24000 km wywołało taki efekt.
    Dzięki za zainteresowanie się sprawą. Z.
  • Poziom 16  
    cytruś napisał:
    Pozwolę sobie opisać pelniej problem.
    Otóż zakład który demontowal glowicę uszkodził 1 szpilkę głowicy i ,,fachowcy" demontując
    musieli wyciąć kawałek głowicy. Zmusiło to mnie do zakupienia używanej na alegro, która została dostarczona do zakładu celem sprawdzenia dotarcia zaworów wymiany uszczelniaczy planowania itp. Mowiąc o szczelnej głowicy jak sądzę mieli na uwadze szczelność zaworów na grzybkach i prowadnicach. Tym samym podwyższenie ciśnienia pracy co przy pracującym już dłużej silniku 24000 km wywołało taki efekt.
    Dzięki za zainteresowanie się sprawą. Z.


    Kolego jeśli faktycznie ty prawde mówisz, to ciebie ktoś okłamuje. Nie słuchaj tutaj o płukaniach środkami magicznymi, czy o krzywych korbach. Twierdzenie że inna głowica podnosi ci przedmuchy w komore silnika jest też nieco zabawna. Już szybciej wypatrywał bym wycieku oleju na zewnątrz (ufafrany blok silnika).

    Skoro przed awarią silnik spalał oleju 0,3L na 1000km to nie widzę przeciwskazań, by po fachowej naprawie nie miał zużywać mniej, ewentualnie tyle samo.
    Popełniony błąd w sztuce (być może świadomie, na twoją wyrażną prośbę) kosztuje cię teraz 0,5L oleju więcej.
  • Poziom 16  
    cytruś napisał:
    Silnik ma 240 000 km przebiegu.

    Przy takim przebiegu już najwyższy czas przyzwyczajać silnik do oleju półsyntetycznego. 0,3l/100km tak jak było wcześniej to i tak sporo. Zakładając, że olej wymieniasz co 15k km to między wymianami wlewałeś w sumie 4,5l oleju. Szaleństwo.
    Obejrzyj jeszcze dokładnie silnik dookoła, czy nie nigdzie wycieków. Zobacz czy pod pokrywą klawiatury gdzieś nie cieknie. Jeśli nie to obejrzyj dokładnie spaliny. Jeśli są niebieskie to znaczy że olej wchodzi przez pierścienie. Jeśli czarne to problem gdzieś jest w głowicy.
  • Poziom 34  
    Napiszę raz jeszcze ,pomiar ciśnienia sprężania wraz z próbą olejową to jedyna możliwość diagnozy,chyba że są wycieki z silnika jak nie to do wróżki.
  • Poziom 16  
    Zakładając że autor mówi prawde, bo niby dlaczego miał by kłamać.

    Nie ma czegoś takiego jak rezygnowanie z oleju "lepszej klasy" na "gorszą" tylko dlatego że auto wyjeżdziło jakąś tam ilość kilometrów. To internetowy mit, bez potwierdzenia konkretnymi przykładami. Skoro stać mnie by lać olej syntetyczny to go leje i z takich głupot się śmieje.

    Co ma pomiar cisnienia sprężania, akurat w tym przypadku, do konsumpcji oleju. Chcecie go wpędzić w kolejne koszty ?

    Skoro przed kolizją było 0,3L na 1000km to po kolizji i naprawie nagle mu tłoki sklepało i pierścienie spiekło?
  • Poziom 19  
    cytruś napisał:
    Właściciel warsztatu ostrzegał mojego mechanika,że w zwiazku z ,, uszczelnieniem" głowicy może się pojawić zwiększone zużycie powodowane
    przez pierscienie tłokowe i ew. zużyte cylindry


    Mówił prawdę. Czasami tak jest, że po zrobieniu góry (tj. głowicy) silnik zaczyna nagle zużywać olej pompując go między tłokiem, a cylindrem. Miałem kilka takich przypadków na warsztacie. Po zrobieniu głowicy (np: wypalony zawór) silnik zaczynał brać olej. Ponowny demontaż, sprawdzanie z dwóch innych zakładach niczego nie stwierdzało. Dopiero zrobienie porządku z "dołem" rozwiązywało problem. Najczęściej polegało to na wymianie pierścieni na wyraźne życzenie klienta (ja sam nigdy nie proponuję wymiany samych pierścieni i jestem tego przeciwnikiem, czyba że pomiary stwierdzają, że ma to sens) i problem znikał jak ręką odjął.
    Jeden przykład: Corsa B 1.0 12V. Przed naprawą głowicy (wypalone pół zaworu) silnik zuzywał olej między kreskami co przegląd (ok. 1 l/15000km). Po naprawie 1l/1000km (od razu po wyjechaniu z warsztatu). Naprawa wykonana zgodnie z technologią. Demontaż głowicy i jej ponowne sprawdzenia nie wykazały nic ciekawego. Po wymianie pierścieni zużycie oleju znikneło. Dlaczego tak jest nie wiem, ale od tego czasu informuję klienta o takim niebezpieczeństwie, zwłaszcza w silnikach o dużym przebiegu.

    Cytat:
    Nie słuchaj tutaj o płukaniach środkami magicznymi, czy o krzywych korbach.

    Oj mylisz sie kolego adresfizyczny, korby potrafią się podgiąć (problem w tym, że mało kto to weryfikuje), a póżniej zaczynają się dyskusje akademickie.

    Obawiam się, że nie masz wielkiego wyboru.
    1. Zostawiasz tak jak jest.
    2. Jeszcze raz wszystko zaczynasz od początku (kalkulując koszty czy będzie to opłacalne).
  • Poziom 16  
    andexp napisał:
    Oj mylisz sie kolego adresfizyczny, korby potrafią się podgiąć (problem w tym, że mało kto to weryfikuje), a póżniej zaczynają się dyskusje akademickie.

    Obawiam się, że nie masz wielkiego wyboru.
    1. Zostawiasz tak jak jest.
    2. Jeszcze raz wszystko zaczynasz od początku (kalkulując koszty czy będzie to opłacalne).


    Kolego ja to doskonale wiem i widze że ty też pewnie wiesz że korby wbrew pozorom wcale takie trwałe nie są. Po zrzuceniu głowicy było ustawiać tłoki w GMP i badać odległość do płaszczyzny bloku. Ale skoro korby krzywe to i przedmuchy w karter mniejsze - nie ? Dlatego między innymi zganiłem pomiar cisnienia sprężania. Co on da w przypadku kiedy korby krzywe??

    Co do zużycia tłok - cylinder. Silnik 1,8 i pełen syntetyk. Naprawde obstawiasz większe przedmuchy ? Materiały użyte do budowy tego silnika, gatunkowo są bardzo dobre.
    Oczywiście wszystko zależy od tego czy auto te 240 tys km wyjeżdziło po mieście, czy na dłuższych trasach. Ale tak czy siak stawiam na to że gdzieś przy remoncie silnika wkradł się błąd.