Witam.
Pacjent jak w temacie rok 1998.
Jak bestia zimna ma kłopoty z kręceniem. Objawia się to tym iż w pierwszej fazie kręcenia ciężko mu idzie jak by cos go blokowało. Czasem ma kłopot z przekręceniem wału coś na podobieństwo zamienionych fajek na świecach (nie ta kolejność zapłonu), ale nie aż tak drastycznie.
Rozrusznik był wyjęty i poddany przegladowi. Chodzi lekko bez zacięć.
Na truleji do pozycjonowania go w obudowie był we wszystkich możliwych pozycjach. Bez zmian.
Jak jest ciepły kręci OK.
Jakieś sugestie?
Akumulator dobity na full.
Pacjent jak w temacie rok 1998.
Jak bestia zimna ma kłopoty z kręceniem. Objawia się to tym iż w pierwszej fazie kręcenia ciężko mu idzie jak by cos go blokowało. Czasem ma kłopot z przekręceniem wału coś na podobieństwo zamienionych fajek na świecach (nie ta kolejność zapłonu), ale nie aż tak drastycznie.
Rozrusznik był wyjęty i poddany przegladowi. Chodzi lekko bez zacięć.
Na truleji do pozycjonowania go w obudowie był we wszystkich możliwych pozycjach. Bez zmian.
Jak jest ciepły kręci OK.
Jakieś sugestie?
Akumulator dobity na full.