Witam.
Koledzy,mam spory,na razie teoretyczny problem.
Mianowicie planuję zmianę Blaupunkta GTA4 Special MK II, na jakiś porządniejszy (również w jakości) monoblok o mocy około 1kW.
Pisząc "jakiś" mam na myśli sprawdzone,omówione modele polecane na elce w podwieszonym temacie w cenie około 1000/1200zł i "jakiś" głośnik ~600W (również z tych polecanych i omówionych w cenie ~600/800zł).
Z tego co widzę,to takie wzmacniacze mają bezpiecznik(i) 100A, i teraz się pojawia problem,mianowicie w tym temacie mowa jest o Citroenie... C3
Jest to auto z końcówki 2005 roku po liftingu z 1,4HDI (altek bodajże 150A)
W czym tkwi problem
A no w alternatorze. Obawiam się ,że pod takim obciążeniem (zakładając ,że muzyki na potężnym brzmieniu będę słuchał do godziny czasu (ponad tego już jest katorga dla głowy.) nie tyle popalą się cewki ,co stabilizator dostanie po rajtach...
Co byście poradzili
Co do przewodu to myślę o ~50mm^2 lutowanym do klemy akumulatora (oczywiście nie bezpośrednio lutowanym). Zapewniam,ze wymiana klemy nie wchodzi w grę (względy fizyczne). Oczywiście przy "kładzeniu" nowego przewodu będę musiał zażywać coś na uspokojenie,bo przy przewodzie 12mm^2 było już ostro,a obecna jego droga odpada ze względu na większy przekrój przewodu.
Posiadam Toxic-3000 (3F) ale nie wierze,że on bardzo pomoże.
Pomyślałem więc o dodatkowym akumulatorze ≦55Ah, otwartą furtką jest ilość miejsca pod siedzeniem ,a o opary się nie martwię puki co,więc fizycznie zamontowanie akumulatora bez marnowania i tak małej ilości w bagażniku jest możliwe.
Oczywiście bezpiecznik na głównym i dodatkowym akumulatorze...
Co Wy na to,co proponujecie
PS. Jeśli to bardziej podpada pod Samochody - Elektryka i Elektronika prosiłbym szanowną moderację o ew. przeniesienie tematu.
Koledzy,mam spory,na razie teoretyczny problem.
Mianowicie planuję zmianę Blaupunkta GTA4 Special MK II, na jakiś porządniejszy (również w jakości) monoblok o mocy około 1kW.
Pisząc "jakiś" mam na myśli sprawdzone,omówione modele polecane na elce w podwieszonym temacie w cenie około 1000/1200zł i "jakiś" głośnik ~600W (również z tych polecanych i omówionych w cenie ~600/800zł).
Z tego co widzę,to takie wzmacniacze mają bezpiecznik(i) 100A, i teraz się pojawia problem,mianowicie w tym temacie mowa jest o Citroenie... C3
Jest to auto z końcówki 2005 roku po liftingu z 1,4HDI (altek bodajże 150A)
W czym tkwi problem
A no w alternatorze. Obawiam się ,że pod takim obciążeniem (zakładając ,że muzyki na potężnym brzmieniu będę słuchał do godziny czasu (ponad tego już jest katorga dla głowy.) nie tyle popalą się cewki ,co stabilizator dostanie po rajtach...
Co byście poradzili
Co do przewodu to myślę o ~50mm^2 lutowanym do klemy akumulatora (oczywiście nie bezpośrednio lutowanym). Zapewniam,ze wymiana klemy nie wchodzi w grę (względy fizyczne). Oczywiście przy "kładzeniu" nowego przewodu będę musiał zażywać coś na uspokojenie,bo przy przewodzie 12mm^2 było już ostro,a obecna jego droga odpada ze względu na większy przekrój przewodu.
Posiadam Toxic-3000 (3F) ale nie wierze,że on bardzo pomoże.
Pomyślałem więc o dodatkowym akumulatorze ≦55Ah, otwartą furtką jest ilość miejsca pod siedzeniem ,a o opary się nie martwię puki co,więc fizycznie zamontowanie akumulatora bez marnowania i tak małej ilości w bagażniku jest możliwe.
Oczywiście bezpiecznik na głównym i dodatkowym akumulatorze...
Co Wy na to,co proponujecie
PS. Jeśli to bardziej podpada pod Samochody - Elektryka i Elektronika prosiłbym szanowną moderację o ew. przeniesienie tematu.
