Witam, problem pojawia się podczas rozruchu zimnego silnika na lpg (dodam, że jest to instalacja sekwencyjna GSI). Przebiega to w następujący sposób: odpalam silnik, po chwili zostaje on zadławiony i gaśnie. Ponowny jego rozruch na gazie jest praktycznie niemożliwy, a na benzynie udaje się to z trudem (objaw jak by świece zostały zalane).Gdy silnik odpalimy od razu na benzynie rozruch przebiega prawidłowo. Włączenie na gaz możliwe jest dopiero gdy silnik zacznie nabierać temperatury.
Jest to samochód znajomego(posiada go pół roku) z tego co mi wiadomo zaraz po zakupie wszystko działało prawidłowo, po miesiącu zaczęły się problemy z nietrzymaniem wolnych obrotów, gaśnięciem i szarpnięciami podczas jazdy. Po kilku miesiącach męki przyjechał do mnie i okazało się, że było to łożysko w aparacie zapłonowym. Dodatkowo wymieniłem także świece( poprzednio były cztero elektrodowe NGK, a założyłem oryginalnie montowane Denso jedno elektrodowe). Samochód chodzi prawidłowo oprócz powyżej wymienionej usterki.
Właśnie przez ten długi okres użytkowania z uszkodzonym aparatem ciężko określić moment powstania tej usterki. Może wina tkwi w wymianie świec na jedno elektrodowe.
Podsumowując
-gaśnie po odpaleniu na gazie, na benzynie pali normalnie
-włączenie na gaz jest możliwe po rozgrzaniu się silnika
-instalacja sekwencyjna gsi
-spalanie w normie 10l/100lpg
-dość długo jeździł z usterką aparatu zapłonowego(ciężko powiedzieć kiedy powstała ta usterka)
-wymienione świece z cztero na jedno elektrodowe
Proszę was o jakieś propozycje, może miał ktoś podobną usterkę.
Dodam jeszcze że jest to mój pierwszy post, tak więc proszę o wyrozumiałość
Jest to samochód znajomego(posiada go pół roku) z tego co mi wiadomo zaraz po zakupie wszystko działało prawidłowo, po miesiącu zaczęły się problemy z nietrzymaniem wolnych obrotów, gaśnięciem i szarpnięciami podczas jazdy. Po kilku miesiącach męki przyjechał do mnie i okazało się, że było to łożysko w aparacie zapłonowym. Dodatkowo wymieniłem także świece( poprzednio były cztero elektrodowe NGK, a założyłem oryginalnie montowane Denso jedno elektrodowe). Samochód chodzi prawidłowo oprócz powyżej wymienionej usterki.
Właśnie przez ten długi okres użytkowania z uszkodzonym aparatem ciężko określić moment powstania tej usterki. Może wina tkwi w wymianie świec na jedno elektrodowe.
Podsumowując
-gaśnie po odpaleniu na gazie, na benzynie pali normalnie
-włączenie na gaz jest możliwe po rozgrzaniu się silnika
-instalacja sekwencyjna gsi
-spalanie w normie 10l/100lpg
-dość długo jeździł z usterką aparatu zapłonowego(ciężko powiedzieć kiedy powstała ta usterka)
-wymienione świece z cztero na jedno elektrodowe
Proszę was o jakieś propozycje, może miał ktoś podobną usterkę.
Dodam jeszcze że jest to mój pierwszy post, tak więc proszę o wyrozumiałość