Witam wszystkich serdecznie!
Otóż mam problem z moim autkiem i już ręce mi opadają... nikt nie ma pojęcia o co mi chodzi...
A mianowicie kiedy temperatura spada ok. zera lub jest na minusie moje auto wariuje... Odpala na tzw. dotyk i wszystko było by pięknie gdybym mógł nim od razu ruszyć... lecz gdy próbuje to zrobić auto zaczyna szarpać, dusić się... ogólnie masakra... to potrwa z max. 30 sec. i już jedzie normalnie...
Sytuacja powtarza się za każdym razem, po upływie dość długiego czasu, około 6 godzin potrzebuje żeby się schłodzić i znowu mu odbija... kiedy odpalam go wcześniej to nie ma żadnego problemu. Odpalam i jadę. Ale znowu przychodzi noc, poranek i historia się powtarza...
Nadmienię iż gdy przyjdę rano i go odpalę, dam mu popracować ok 30sec. - 1 min. i ruszam to nie ma problemu...
Wszystko fajnie gdy jest zaśnieżony albo zaszroniony to ten czas wykorzystam na doprowadzenie go do porządku ale jest to strasznie irytujące...
Wymieniłem cewki, świece... kabli nie mam, filtra paliwa też...
heh... z czym tu jeszcze pokombinować...?
Otóż mam problem z moim autkiem i już ręce mi opadają... nikt nie ma pojęcia o co mi chodzi...
A mianowicie kiedy temperatura spada ok. zera lub jest na minusie moje auto wariuje... Odpala na tzw. dotyk i wszystko było by pięknie gdybym mógł nim od razu ruszyć... lecz gdy próbuje to zrobić auto zaczyna szarpać, dusić się... ogólnie masakra... to potrwa z max. 30 sec. i już jedzie normalnie...
Sytuacja powtarza się za każdym razem, po upływie dość długiego czasu, około 6 godzin potrzebuje żeby się schłodzić i znowu mu odbija... kiedy odpalam go wcześniej to nie ma żadnego problemu. Odpalam i jadę. Ale znowu przychodzi noc, poranek i historia się powtarza...
Nadmienię iż gdy przyjdę rano i go odpalę, dam mu popracować ok 30sec. - 1 min. i ruszam to nie ma problemu...
Wszystko fajnie gdy jest zaśnieżony albo zaszroniony to ten czas wykorzystam na doprowadzenie go do porządku ale jest to strasznie irytujące...
Wymieniłem cewki, świece... kabli nie mam, filtra paliwa też...
heh... z czym tu jeszcze pokombinować...?