Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Dell Latitude D830 - brak obrazu na matrycy - weryfikacja diagnozy

Paweleee 18 Nov 2011 20:39 5934 5
  • #1
    Paweleee
    Level 2  
    Witam,

    mam prośbę do osób orientujących się w temacie, o weryfikację i opinie odnośnie poniższej sytuacji:



    pewnego dnia, mój laptop (dell latitude d830, grafika nvidia quadro) przestał wyświetlać obraz na matrycy. trwało to jeden dzień, następnego wszystko wróciło do normy. niestety kolejnego problem powrócił. podłączyłem do laptopa monitor zewnętrzny, obraz był. wyszukałem potencjalne powody takiej sytuacji (rozpięta taśma, awaria inwertera, matrycy, karty graficznej, itd.) po czym nie czując się na siłach by spróbować zdiagnozować problem, oddałem komputer do serwisu.

    następnego dnia usłyszałem taki powód awarii: padł kanał wychodzący z karty graficznej do matrycy (do zew. monitora był sprawny). sprawdzono to podpinając działający zestaw matryca+taśma+inwerter i na sprawnym sprzęcie również nie pojawiał się obraz. zaproponowano mi przeprowadzenie reballingu (cena 250zł), jednak serwis nie daje gwarancji skuteczności przeprowadzanego zabiegu. co więcej uprzedzono mnie o tym, że w przypadku niepowodzenia może zdarzyć się, iż reballingowany element ulegnie całkowitemu zniszczeniu i utracę możliwość pracy również na zewnętrznym monitorze.wymiana karty graficznej nie wchodzi w grę, gdyż jest zintegrowana z płytą główną.

    mam pewne przesłanki by nie do końca wierzyć danemu serwisowi, dlatego proszę o opinie i podpowiedzi. czy możliwe jest, że awarii ulega tylko jeden kanał wychodzący z karty graficznej? oraz czy prawidłowo przeprowadzony reballing rzeczywiście wiąże się z ryzykiem?
  • #2
    M@rek
    Level 18  
    Idź do innego serwisu!
    Kości nVidii z tego okresu co Twój Dell maja wadę fabryczna skracającą ich żywotność. Objawy są identyczne jak z tymi co opisałeś, także równie dobrze mogla ulec uszkodzeniu sama kosc, a nie połączenie BGA. W takim przypadku reballing także pomoże, choć na krotko: kilka tygodni, maksymalnie kilka miesięcy (choć skłaniam się ku kilku tygodni). Jedyną naprawą gwarantującą ze laptop podziała więcej nizż kilka tygodni / miesięcy jest wymiana kości na nową z 2009 roku, bądź nowszą. Niestety koszt wymiany kości na nową jest większy, około 300 - 500zł (zależnie od serwisu)
    Z tego co piszesz o wycenie tamtego serwisu, nie zdziwiłbym się jeśli zamiast reballingu zastosowaliby metody wygrzewania samej kości. Jak pisałem wcześniej, to pomaga ale na krotko.
    Reasumując, idź do innego serwisu i zapytaj o koszt wymiany kości na nowa. Ważne aby serwis udzielił także odpowiedniej gwarancji, min. 6 miesięcy w przypadku wymiany kości i 2 - 3 miesiące w przypadku reballingu.
  • #3
    Jack78
    Level 15  
    Paweleee wrote:
    uprzedzono mnie o tym, że w przypadku niepowodzenia może zdarzyć się, iż reballingowany element ulegnie całkowitemu zniszczeniu i utracę możliwość pracy również na zewnętrznym monitorze.


    Po tym dopisku również przypuszczam że chcą wykonać zwykłe wygrzewanie a nie reballing.
    Podaj z jakiej miejscowości jesteś, wtedy jest szansa że ktoś ci podeśle namiary na sprawdzony serwis.
  • #4
    Paweleee
    Level 2  
    Witam ponownie,

    dziękuje za porady, w tamtym czasie były one bardzo pomocne. Niestety problem powrócił:

    Za powyższą radą, zmieniłem serwis, zaznaczając przy powierzaniu im swojego komputera, że chciałbym wymienić kość na nową, a nie przeprowadzić reballing. Dodatkowo prosiłem by po zdiagnozowaniu problemu każda decyzja była ze mną konsultowana. Tak się niestety nie stało, zostałem postawiony przed faktem dokonanym: na nową kość musiałbym czekać 2 miesiące, więc serwis zrobił reballing układu graficznego. Wszystko "miało śmigać", zapłaciłem 260zł, udzielono mi 3 miesięcy gwarancji, nawet zapewniono, że gdy sytuacja się powtórzy to wymienią mi daną część darmowo, bez opłat za robociznę.

    Po 3 miesiącach i 3 dniach (!) sytuacja się powtórzyła. 5 marca oddałem komputer ponownie do tego samego serwisu. Niestety personel się zmienił, z obiecanych zapewnień wywalczyłem 50% kosztów robocizny i czekałem na diagnozę. Pomijając, delikatnie nazywając, ogólną opieszałość i lekceważący stosunek do klienta, po wielu telefonach usłyszałem, że ponownie padło to samo, kolejny reballing nic nie pomógł, obrazu dalej brak, dlatego też podjęto decyzję o wymianie chipsetu. Po kolejnym długim czasie oczekiwania i wielu telefonach okazało się, że po wymianie chipsetu problem dalej istnieje. Wymieniono więc chipset na inny, sytuacja analogiczna. Dzisiaj usłyszałem, że zamontowanie trzeciego chipsetu potwierdziło wg serwisu, uszkodzenie płyty głównej.

    Moje pytanie brzmi: czy płyta główna faktycznie mogła ulec uszkodzeniu? Jestem otwarty na wszelkie wskazówki i rady.

    PS. Celowo nie podałem swojego miejsca zamieszkania, ani nazw firm, by nie tworzyć czarnego PRu. Niestety po tych wydarzeniach utwierdziłem się w przekonaniu, że gdy ktoś wykonuje dobrą, profesjonalną pracę to obroni się sam. Pierwszym wspomnianym serwisem była firma Mastermedia, zaś aktualnym Teleservice, a rzecz ma miejsce w Lublinie.
  • #5
    boro1234567
    IT specialist
    Po tylu operacjach rebalingu, wymiany układu istnieje prawdopodobieństwo uszkodzenia płyty głównej.
    Mogły zostać uszkodzone(zerwane) pady pod układem, mogło dojść do rozwarstwienia laminatu itp.
    Pytanie o pochodzenie układów, bardzo dużo spotyka się uszkodzonych, szlifowanych itp.
    Nie mam płyty przed sobą, nie widzę jak wygląda, nie wiem jakim sprzętem i doświadczeniem dysponuję serwis wykonujący tą naprawę więc to tylko moje osobiste przemyślenia.
  • #6
    strucel
    Level 33  
    Ogólnie w tym przypadku jak i podobnych markowych sprzętach które dają taką możliwość nie opłaca się wymieniać grafiki na nową- znacznie bardziej rozsądnie kupić używaną płytę ze zintegrowaną grafiką intela - co najwyżej trzeba też wymienić chłodzenie . Jej koszt to około 300zł czyli troszkę więcej niż zapłaciłeś za reballing . Zostanie w porównaniu do wymiany grafiki na nową sporo pieniędzy w kieszeni - co prawda tracimy nieco na wydajności grafiki ale zyskujemy bezawaryjność i trochę dłuższy czas pracy na baterii.Zresztą ta nvidia to też już był jak na dzisiejsze czasy zabytek.