Hej.
Śledziłem sporo tematów na forum i nie tylko. Niestety nie potrafiłem znaleźć adekwatnej odpowiedzi.
Problem jest taki, ze ktoregos dnia silnik przestal palić - kręci ale nie pali. Po odholowaniu do mechanika nagle zaczął. Mechanik z wielkimi oczami oddał auto, pojezdziło kilometr i zdechło. I tak w kółko.
Pompa startuje na 2 sek po przekreceniu kluczykiem na zapłon (pozycja 1), wtedy przez ten okres jest takze napiecie na cewce. Ale gdy już daję rozruch, to napięcie sie nie pojawia (na pomaranczowym srodkowym kablu), brak też impulsów na zielonych skrajnych.
Co to może być? Gdzie jeszcze szukać?
Został podmieniony przekaznik od ukladu wtryskowego i nadal nic. Kontrolka CODE gaśnie.
Czy uwalony czujnik położenia wału spowoduje brak napięcia na cewce przy rozruchu?
Śledziłem sporo tematów na forum i nie tylko. Niestety nie potrafiłem znaleźć adekwatnej odpowiedzi.
Problem jest taki, ze ktoregos dnia silnik przestal palić - kręci ale nie pali. Po odholowaniu do mechanika nagle zaczął. Mechanik z wielkimi oczami oddał auto, pojezdziło kilometr i zdechło. I tak w kółko.
Pompa startuje na 2 sek po przekreceniu kluczykiem na zapłon (pozycja 1), wtedy przez ten okres jest takze napiecie na cewce. Ale gdy już daję rozruch, to napięcie sie nie pojawia (na pomaranczowym srodkowym kablu), brak też impulsów na zielonych skrajnych.
Co to może być? Gdzie jeszcze szukać?
Został podmieniony przekaznik od ukladu wtryskowego i nadal nic. Kontrolka CODE gaśnie.
Czy uwalony czujnik położenia wału spowoduje brak napięcia na cewce przy rozruchu?