Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ekspres Delonghi ESAM2200 kawa tylko kapała, po czyszczeniu w ogóle nie leci

cnets 19 Lis 2011 17:39 6760 0
  • #1
    cnets
    Poziom 9  
    Witam,

    Wiem, że temat się przewija, ale nie znalazłem nic na temat Delonghi, dlatego proszę o pomoc.

    Ekspress Delonghi Caffe Corso (ESAM2200) ma ok. 2 lat, trochę ponad. Dotąd działał bez zarzutu. Od pewnego czasu zaczęło się robić "błocko" w zbiorniku na "odpady" kawy, jednak po czyszczeniu zgodnym z instrukcją zwykle przez dłuższy czas chodziło ok. Nie znam się na tym specjalnie więc uznałem, że taki jego urok. I to pewnie był błąd.

    Ostatnio było tak, że pierwsza kawa "wykapywała" z dyszek, ale druga robiona pod rząd już jako tako szła, może nieco mniejszym strumieniem, ale w miarę normalnie. Ponieważ jednak były takie objawi zrobiliśmy dokładne czyszczenie, zgodnie z instrukcją + odkamienienie oryginalnym środkiem Delonghi - dodam, że już wielokrotnie to robiliśmy wcześniej, więc procedura opanowana ;)

    Po tej operacji ekspres zrobił jeszcze dwie kawy, po czym przestał robić je w ogóle. Uruchamia się prawidłowo, nagrzewa wodę, nie domaga się czyszczenia, za to w pojemniku znów ląduje czasem "błoto", a czasem wręcz kawa - z dysz nic nie leci.

    Przeczytałem, że może to być oring, albo coś jeszcze blokuje przepływ lub zawory zaparzacza, niemniej jednak - chociaż zdolności techniczne jako takie mam - na ekspresach nie bardzo się znam, żona mnie zabije jak coś "zmaluję", a jak nie naprawię - zabije mnie uprzednio torturując (uzależnienie, u mnie zresztą też, od kawy znacznie powyżej przeciętnego). Jak zdiagnozować więc z w miarę dużą dozą pewności - co rzeczywiście się zepsuło i czy/co/jak można z tym zrobić samemu?

    Wiem, że temat w pewnym stopniu się powtarza, ale proszę o jakąś pomoc/poradę - tym bardziej, że obawiam się, że przez ten czas od zakupu ekspresu sytuacja nasza się na tyle zmieniła finansowo, że oddanie go do serwisu mogłoby się skończyć dla nas raczej źle (nie mówiąc o nowym sprzęcie)...