logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Światła do jazdy dziennej - czy to się opłaca?

marcinadamczewski 19 Lis 2011 21:06 12276 17
REKLAMA
  • #1 10158081
    marcinadamczewski
    Poziom 15  
    Witam Szanowne Grono

    Chciałem zapytać - jak w temacie - jak wygląda montaż świateł do jazdy dziennej biorąc pod uwagę obecną cene ON 5,4zł?
    Chcę kupić, ale nie jestem pewien czy to aby mi w czymś pomoże.
    Mam 2 auta. Jedno zostanie na zime zagarażowane a drugie(golf 3 1.9tdi) będzie pracować dla mnie w zimie. rocznie robię około 35000km. Chcę kupić cos za 200zł. Jak wygląda sprawność alternatora i ile mogę zaoszczędzić i czy w ogóle się da?
    Pozdrawiam
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #2 10158214
    Ireneo
    Poziom 42  
    Spalanie ma mniejsze znaczenie przy używaniu żarówek firmowych poprawiających barwę i widoczność.Te co kosztują ok 75 zł za H4 np. na portalu aukcyjnym .Przy rocznym przebiegu 30000km,te żarówki wytrzymują ok 15000km,więc 2 razy w roku muszę je wymienić.Mając wskaźnik ładowania w aucie widać jak latem,na światłach,z klimą,w mieście,gdzie częste korki,wentylator płynu dodatkowo,alternator po prostu nie wyrabia.Mam dwa lata bez awarii,to na samych dobrych żarówkach mi się zwróciły,nie wspominając że alternator mimo ok 340 tyś km przebiegu dalej działa.Nie testowałem spalania ale podobno to jest ok 1-2 setek.
  • REKLAMA
  • #3 10158299
    marcinadamczewski
    Poziom 15  
    Dzięki Kolego Ireneo
    Ale tu podajesz przykład zamiany przeciętnych noname na firmowe. Natomiast mnie interesuje rezygnacja ze świateł mijania w dzień na rzecz półprzewodników.
    Znalazłem gdzieś w necie artykuł chyba z auto-świat w którym autor wylicza że sprawność alternatora wynosi 80%, sumaryczna moc żarówek to 150W później odnosi to do przeciętnego silnika. Wychodzi dopiero że kilkanaście złotych na 10tyś km. Czy to rzeczywiście w ten sposób powinno się liczyć i czy jest jakiś prosty sposób na obliczenie tego.
    PS: Moja golfina ma 330000km - o ile nie było kręcenia licznika :)
  • Pomocny post
    #4 10158339
    balonika3
    Poziom 42  
    Powiem tak - korzyści finansowe przy tankowaniu są praktycznie nie odczuwalne, natomiast są inne. Nie przepalają się tak często żarówki świateł mijania, nie świecą inne niepotrzebne pierdoły typu deska, co powoduje późniejsze ich ciemnienie (tak, kilkuletnia żarówka wyjęta z deski ma bańkę czarną!). Czy alternator odżyje, to trudno powiedzieć, bo jeden pada po kilku tysiącach, a inny jeździ i 300 tys. bez awarii i bez świateł dziennych. Czy się opłaca z punktu widzenia ekonomii - teoretycznie tak, ale ciężko odczuć tę teorię.
  • #5 10158363
    Ireneo
    Poziom 42  
    Nie jeżdżę na żarówkach no name ale jak pisałem widać też po wskaźniku ładowania że "stary" alternator jest mniej obciążony.Przy Twoim "dizelku",licząc tylko zużycie paliwa,to rzeczywiście trzeba trochę przejechać.

    Dodano po 2 [minuty]:

    balonika3 napisał:
    Czy się opłaca z punktu widzenia ekonomii - teoretycznie tak, ale ciężko odczuć tę teorię

    Ireneo napisał:
    .Te co kosztują ok 75 zł za H4 np. na portalu aukcyjnym .Przy rocznym przebiegu 30000km,te żarówki wytrzymują ok 15000km,więc 2 razy w roku muszę je wymienić.

    Nie tak ciężko,odkąd mam ledy nie kupiłem żarówek.Rok na ledach i ich zwrot.
  • REKLAMA
  • #6 10158419
    balonika3
    Poziom 42  
    Ireneo napisał:
    Nie tak ciężko,odkąd mam ledy nie kupiłem żarówek.Rok na ledach i ich zwrot.
    Różnie bywa. Moje żarówki (H4) jeżdżą już trzy, czy cztery lata, a dwa lata temu LED-y założył mój teść, stąd wiem, że oszczędność na paliwie jest raczej ubzdurana.
  • #7 10158452
    marcinadamczewski
    Poziom 15  
    Dziękuję za jasne odpowiedzi.
    Oto mi właśnie chodziło. Przyznam się że w volvo v70 z 2000r wyraźnie widać zużycie odbłyśników i szkła. Są po prostu ciemne. Brat ma też golfa i zmieniał całe reflektory na nowe. Okazało się że nowe są super przejrzyste, natomiast te stare przyciemniałe i szare. Myślę że założę sobie te lampki do jazdy dziennej, choćby po to żeby nie kupować żarówek. Przemawia też do mnie ta oszczędność na prądzie (10:1) a co za tym idzie wydłużenie życia paska napędowego łożysk i napinaczy. Nie widzę też negatywnych wypowiedzi na temat led więc chyba kupię.
    Na razie nie zamykam. Poczekam co kto jeszcze dopisze.
    Dziękuję kolegom Ireneo i Balonika3 za czas i zainteresowanie
  • #8 10158460
    Ireneo
    Poziom 42  
    Pisałem że moje kosztują jakieś 75 zł.Świecą dobrze ale kosztem trwałości.Dwie zmiany to mam ledy za 150zł, a skoro ich nie zmieniałem to mam ledy gratis. :D
  • #10 10158536
    balonika3
    Poziom 42  
    Ireneo napisał:
    Pisałem że moje kosztują jakieś 75 zł.Świecą dobrze ale kosztem trwałości.Dwie zmiany to mam ledy za 150zł, a skoro ich nie zmieniałem to mam ledy gratis. :D
    Oczywiście, ale jeżeli żarówki wytrzymają kilka lat, a to nie rzadkość, to zwrot inwestycji trwa dłużej, niż eksploatacja danego samochodu. Nie namawiam nikogo na "nie", ale nie zawsze to się zwróci.

    Do autora - no fakt, ciężko znaleźć jakiekolwiek negatywy tego rozwiązania, nie wdając się we względy ekonomiczne. A jeśli chodzi o wzrost bezpieczeństwa używając świateł w dzień (a nie ma na to dowodów, bynajmniej jeśli chodzi o światła mijania), to te LED-y są zdecydowanie bardziej widoczne, nawet w słoneczny dzień.
  • #11 10158710
    Przepraszamy, ale ta nazw
    Poziom 13  
    Masakra, jak wy chcecie odczuć oszczędności na zużyciu paliwa przy zmianie mocy żarówek o kilkadziesiąt watów, jak silnik w przeciętnym samochodzie podczas jazdy generuje ich kilkadziesiąt tysięcy :D
  • #12 10160911
    kamil907
    Poziom 28  
    Na oszczędności paliwa nie ma co liczyć bo na pewno będą nieznaczne o ile w ogóle będą. Mimo to montaż LEDów do jazdy dziennej jest bardzo korzystny. Po pierwsze oszczędność żarówek jak już koledzy zauważyli, zarówno tych z przodu, z tyłu jak i na desce wewnątrz. Po drugie i chyba najważniejsze nie zużywają się odbłyśniki i klosze lamp których regeneracja bądź wymiana jest dosyć kosztowna, znacznie wyższa od ceny świateł do jazdy dziennej. Zużycia lamp nie da się uniknąć jeżdżąc cały czas na światłach mijania. Ja w poprzednim aucie miałem tak wypalone odbłyśniki, że w nocy był problem z bezpiecznym poruszaniem się dlatego musiałem wymienić lampy. Teraz w kolejnym aucie mam soczewki i xenony więc sam muszę pomyśleć o LEDach bo soczewki na pewno z czasm sciemnieją, a żarniki xenonów trzeba będzie często wymieniać co też najtańsze nie jest. Pozostaje kwestia wizualna bo ja na przykład nie trawię dodatkowych świateł zamontowanych w przypadkowych miejscach, a u mnie żadnego dogodnego miejsca do ich montażu niestety nie ma. Widziałem ostatnio taki moduł który po uruchomieniu silnika automatycznie włącza tylko światła drogowe(długie) ale na 30 czy tam 50% ich mocy i na tym można sobie śmigać w ciągu dnia bo światło jest dobrze widoczne ale nie tak mocne, żeby oślepiało lub niszczyło lampy. Światła te zapalają się od razu po uruchomieniu silnika, a gasną po jego zgaszeniu, gasną też jeśli włączymy sobie zwykłe światła mijania. Widziałem to na żywo w jednym aucie i sporo zdjęć z innych. Według mnie wygląda to na dobre rozwiązanie ale aktualnie nie widzę tch modułów na Allegro, a były chyba po 50zł
    Znalazłem filmik żeby pokazać jak to działa: http://www.youtube.com/watch?v=lmOHQpo4fMc
    Widać dokładnie jak mocno te światła świecą i że nie będą oślepiały. Policja na pewno się nie przyczepi bo skąd niby mają wiedzieć, że to akurat światła drogowe się świecą.
  • REKLAMA
  • #13 10165640
    Tomek665
    Poziom 28  
    kamil907 napisał:
    ... Widziałem ostatnio taki moduł który po uruchomieniu silnika automatycznie włącza tylko światła drogowe(długie) ale na 30 czy tam 50% ich mocy i na tym można sobie śmigać w ciągu dnia bo światło jest dobrze widoczne ale nie tak mocne, żeby oślepiało lub niszczyło lampy.

    Takie rozwiązanie wyjątkowo mnie drażni bo drastycznie obniża i tak marną sprawność żarówek.
  • #14 10165831
    Przepraszamy, ale ta nazw
    Poziom 13  
    Tomek665 napisał:
    Takie rozwiązanie wyjątkowo mnie drażni bo drastycznie obniża i tak marną sprawność żarówek.

    Ale polepsza samopoczucie konstruktora, bo o to tutaj się głównie rozchodzi :D
  • Pomocny post
    #15 10168524
    Tomek665
    Poziom 28  
    kamil907 napisał:
    Na oszczędności paliwa nie ma co liczyć bo na pewno będą nieznaczne o ile w ogóle będą...

    Można jednak próbować to policzyć.
    Dane nie są precyzyjne ale chodzi tylko o rząd wielkości.
    Zakładam:
    - średnią prędkość całego rocznego przebiegu - 50 km/h
    - średnią moc silnika,potrzebną do jazdy dla całego rocznego przebiegu 25 kW
    - moc żarówek (minus moc ledów) - 130 W
    - razem średnio 25130 W
    - 130/25130= 0,00517
    Taki też będzie udział używania żarówek
    w ogólnym spalaniu paliwa.
    Jadąc 35000 km rocznie przy spalaniu 6L/100km i cenie paliwa 5,4 zł/L
    wydamy 11340zł
    A zatem zaoszczędzimy: 11340zł x 0,00517= 58zł 63gr.

    To obliczenie zakłada cały przebieg w oświetlaniu dziennym.
    Faktyczne oszczędności będą więc mniejsze.
    Ale jeśli sporo czekamy w korkach, wtedy średnia moc "potrzebna do jazdy"
    zmniejszy się, udział mocy żarówek wzrośnie i oszczędność też. i.t.d.
  • #16 10168718
    Przepraszamy, ale ta nazw
    Poziom 13  
    Przedstaw to bardziej obrazowo:
    0,51%
    A średni przebieg to tak koło 12tys km...
  • #17 10168759
    piokowal
    Poziom 10  
    czyli nie opłaca się,ledow mątować bo kto bedzie robil 70tys km zeby wogole wyjsc tylko na zero
  • #18 10168887
    marcinadamczewski
    Poziom 15  
    piokowal napisał:
    czyli nie opłaca się,ledow mątować bo kto bedzie robil 70tys km zeby wogole wyjsc tylko na zero


    Ta kwestia dotyczy tylko paliwa. Ale za 70tyś km wielokrotnie wymienisz paski i żarówki, szczotki alternatora, może i akumulator. Idąc dalej można też patrzeć na względy bezpieczeństwa. Teoretycznie światła do jazdy dziennej są bardziej widoczne - o ile są czyste. Ale to już każdy we własnym zakresie niech rozstrzyga czy mu się opłaca czy nie. Dzięki kolegom wiem że na opłacalność takiej zabawy nie ma co liczyć. Osobiście uważam też że producenci aut mają w swoich szeregach projektantów z najwyższej półki i bardziej nie poprawie wyglądu mojego samochodu, a przeciwnie. może się okazać że będzie wyglądał jak po wiejskim tuningu. Kolejny argument to nadgorliwi Policjanci którzy jak się dowalą to bez mandatu nie puszczą. I 100 zł w plecy. Już nie wspomnę o wypadku i ewentualnej ekspertyzie świateł z "atestem i homologacją". Może jak kiedyś wypłyną na rynek specjalne światła led projektowane wyłącznie do Golfa 3, to myślę że bym się zdecydował - aczkolwiek wątpię że takowe kiedykolwiek ktoś wyprodukuje. Dziękuję serdecznie kolegom za czas i chęć pomocy.
REKLAMA