Aby nie spamować:
Mondeo Mk1 1995r. 1.8 16V benz. + gaz (STAG 300) (DOBRZE DOINWESTOWANY).
Problem: zaniki mocy, moc zmienia się jak w kalejdoskopie; jak jest słaby to i na gazie i na benzynie, jak mocny to również na LPG i PB.
Działania: pomiar kompresji - po 13bar na każdym cylindrze, nowy przepływomierz Hella za 530zł, nowa sonda lambda Bosch od dystrybutora (nie z allegro) - 310zł, nowe świeczki platynowe Motorcrafty, nowe przewody Bosch Silicone Power, sprawdzany potencjometr przepustnicy (miernikiem-OK), sprawdzone czujniki temp. powietrza zasysanego i temp. płynu do ECU, nowy oryginalny czujnik położenia wałków rozrządu (wałki i krzywki ok, rozrząd ok).
Objawy: odpalam auto, chodzi dosyć głośno, po chwili się wycisza (jeżdżę cały czas na Ford F 5W30, przebieg ~270kkm), jak jest zimny, tj. zaraz po odpaleniu pracuje ogólnie głośno, jest jakby słaby. Po rozgrzaniu (nie zawsze - jest mocniejszy. Ogólnie to wygląda jakby pracował na ubogiej mieszance. Rodzaj paliwa nie ma znaczenia. Odzyskuje moc w trzech przypadkach: po rozgrzaniu silnika i go zgaszeniu na ok 20 min. (gwarantowane turbo po ponownym odpaleniu), po jeździe w korkach (gdy długo stoi na postoju, ruszenie powoduje obudzenie demona
, to samo na jeździe z klimą; trzeci przypadek to spontanicznie podczas jazdy, nagle się budzi połowa stada koni i leci w galop.
EGR zaślepiony, sprzęgło wymienione, tylko dobre paliwo; jak jest słaby to jest głośny, jakby jechał na zbyt ubogiej mieszance. Co ciekawe, jak wymieniałem sondę, zrobiłem test. Auto bez sondy zbiera się nieziemsko. Po podłączeniu jest różnie. Poprzednia sonda to oryginalna NGK z przebiegiem 50kkm którą wymieniłem, bo myślałem że już padła, a była w pełni sprawna. Zauważyłem też, że jak odłączę czujnik położenia wałków rozrządu i zrobię reset kompa (odłączę klemy na ok 30 min), to też przez kilkanaście km jest rakieta.
Panowie, uroczyście oświadczam, że pomysł, który przyczyni się do definitywnego rozwiązania problemu mocy, nagrodzony zostanie kratą złocistego trunku!
Mi już ręce opadają, podejrzewam cewkę zapłonową (może za słaba iskra?), komputer ECU, albo połączenia elektryczne. Panowie i Panie, proszę Was o pomoc w tej sprawie.
PS. kody błędów sprawdzałem diodą i brak błędów.
Mondeo Mk1 1995r. 1.8 16V benz. + gaz (STAG 300) (DOBRZE DOINWESTOWANY).
Problem: zaniki mocy, moc zmienia się jak w kalejdoskopie; jak jest słaby to i na gazie i na benzynie, jak mocny to również na LPG i PB.
Działania: pomiar kompresji - po 13bar na każdym cylindrze, nowy przepływomierz Hella za 530zł, nowa sonda lambda Bosch od dystrybutora (nie z allegro) - 310zł, nowe świeczki platynowe Motorcrafty, nowe przewody Bosch Silicone Power, sprawdzany potencjometr przepustnicy (miernikiem-OK), sprawdzone czujniki temp. powietrza zasysanego i temp. płynu do ECU, nowy oryginalny czujnik położenia wałków rozrządu (wałki i krzywki ok, rozrząd ok).
Objawy: odpalam auto, chodzi dosyć głośno, po chwili się wycisza (jeżdżę cały czas na Ford F 5W30, przebieg ~270kkm), jak jest zimny, tj. zaraz po odpaleniu pracuje ogólnie głośno, jest jakby słaby. Po rozgrzaniu (nie zawsze - jest mocniejszy. Ogólnie to wygląda jakby pracował na ubogiej mieszance. Rodzaj paliwa nie ma znaczenia. Odzyskuje moc w trzech przypadkach: po rozgrzaniu silnika i go zgaszeniu na ok 20 min. (gwarantowane turbo po ponownym odpaleniu), po jeździe w korkach (gdy długo stoi na postoju, ruszenie powoduje obudzenie demona
EGR zaślepiony, sprzęgło wymienione, tylko dobre paliwo; jak jest słaby to jest głośny, jakby jechał na zbyt ubogiej mieszance. Co ciekawe, jak wymieniałem sondę, zrobiłem test. Auto bez sondy zbiera się nieziemsko. Po podłączeniu jest różnie. Poprzednia sonda to oryginalna NGK z przebiegiem 50kkm którą wymieniłem, bo myślałem że już padła, a była w pełni sprawna. Zauważyłem też, że jak odłączę czujnik położenia wałków rozrządu i zrobię reset kompa (odłączę klemy na ok 30 min), to też przez kilkanaście km jest rakieta.
Panowie, uroczyście oświadczam, że pomysł, który przyczyni się do definitywnego rozwiązania problemu mocy, nagrodzony zostanie kratą złocistego trunku!
Mi już ręce opadają, podejrzewam cewkę zapłonową (może za słaba iskra?), komputer ECU, albo połączenia elektryczne. Panowie i Panie, proszę Was o pomoc w tej sprawie.
PS. kody błędów sprawdzałem diodą i brak błędów.

