mute_1988 napisał: jeżeli chodzi o uszczelkę to chyba niestety wlasnie o to chodzi, jednak spotkałem się jeszczę z opinią ''mechanika'' ktory twierdzi ze jest to wina TERMOSTATU.;/ ???
Może być i tak - warto sprawdzić tę opcję (termostat ukąpać we wrzącej wodzie.
Ponieważ objawy nie są precyzyjne opisane więc i diagnozę na odległość trudno postawić. Ja staram się tylko wyciągać logiczne wnioski - możecie to krytykować, mogę się mylić, bo zawodowo nie trudnię się leczeniem samochodów.
Silnik zimny, a więc termostat zamknięty i w dużym obiegu płyn nie krąży.
Gdy jest padnięta uszczelka pod głowicą, to z chwilą uruchomienia silnika zaczyna się pompowanie powietrza-spalin do układu chłodzenia. Co w takim przypadku się powinno dziać? Wg mnie pęcherz powietrza- spalin tłoczonych do układu chłodzenia powiększając się nie mogąc się dostać do zbiornika wyrównawczego bezpośrednio (termostat zamknięty) i na zewnątrz (przez korek), zaczyna wypierać płyn z przestrzeni bloku silnika do zbiornika wyrównawczego - cofając go, albo przez chłodnicę od dołu, albo bezpośrednio do zbiornika (zależy od tego jak jest wpięty zbiornik do układu). Efekt - wzrost poziomu w zbiorniku, a nawet przelew oraz może temu towarzyszyć szybki wzrost temperatury (blok bez płynu w górnej partii, gdzie najwięcej się wydziela ciepła). Otwarcie termostatu też może być w tym wypadku opóźnione, bo termostat w takim przypadku nie ma bezpośredniego kontaktu z płynem który by go ogrzewał.
Podsumowując - przy zimnym silniku (zakładam układ odpowietrzony) i odkręconym korku na zbiorniku wyrównawczym (jeżeli zbiornik pracuje jako ciśnieniowy), odpaliłbym silnik i na wolnych obrotach pozwoliłbym mu się nagrzewać obserwując równocześnie poziom w zbiorniku. Jeżeli poziom w zbiorniku rósłby w trakcie nagrzewania, to należy się liczyć z przedmuchem.
Tu jest podobny temat:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2130455.html