Witam serdecznie.
Pisze do was z prośbą.
Mianowicie sprawa jest tego typu że, posiadam gniazdka zdalnie sterowane.
Niestety trafiło się tak że zrobiło się małe zwarcie przy podłączaniu lampek choinkowych pod owo gniazdko.
Jak widać na załączonych fotkach, uległa zniszczeniu jedna ze ścieżek
pod przekaźnikiem.
Myślałem że elektronika całkowicie padła, leczo dziwo działa ale, no właśnie i tu jest owy problem.
Po ponownym włączeniu gniazdko reaguje na pilota ale tylko z odległości ok 10cm,
po oddaleniu się na ok 1m brak reakcji na pilota.
Wiec tu moja prośba co zrobić by zwiększyć zasięg?
Jeśli coś zapomniałem proszę napisać, odpowiem na każde pytanie

Pisze do was z prośbą.
Mianowicie sprawa jest tego typu że, posiadam gniazdka zdalnie sterowane.
Niestety trafiło się tak że zrobiło się małe zwarcie przy podłączaniu lampek choinkowych pod owo gniazdko.
Jak widać na załączonych fotkach, uległa zniszczeniu jedna ze ścieżek
pod przekaźnikiem.
Myślałem że elektronika całkowicie padła, leczo dziwo działa ale, no właśnie i tu jest owy problem.
Po ponownym włączeniu gniazdko reaguje na pilota ale tylko z odległości ok 10cm,
po oddaleniu się na ok 1m brak reakcji na pilota.
Wiec tu moja prośba co zrobić by zwiększyć zasięg?
Jeśli coś zapomniałem proszę napisać, odpowiem na każde pytanie