Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kolorowe artefakty w zupełnie losowych momentach

Cybran 22 Lis 2011 08:38 1495 6
  • #1 22 Lis 2011 08:38
    Cybran
    Poziom 7  

    Witam serdecznie!
    Mam dosyć istotny problem z wiązany z komputerem i z kasą. Myślałęm, że dostanę stypendium na studiach, nie udało się i zostałem z 500zł na prezent dla siebie w kieszeni. I nie wiem, na co wydać, a problem z komputerem spory, napraw nie chcę robić w ciemno. Krótko i na temat:

    1) jakieś 2,5-3 lata temu kupiłem komputer, gotowy zestaw w serwisie, nie do końca pamiętam co tam było, na pewno:
    a) płyta główa ASUS P5QL
    b) Intel Core 2 DUo E7400 (2,8 Ghz)
    c) zasilacz bez marki :P chyba 400 W wtedy
    d) grafika GeForce 9800gt
    e) 2 GB RAMU;

    2) wkrótce po zakupie zaczęły się robić dziwne rzeczy:
    a)w momentach pracy na luzie, a nie w strasie (czyli NIE w grach, programach graficznych benchmarkach, itp.) na ekranie pojawiały się kolorowe paski, "krzaki" itp., wszystko zwalniało niemiłosiernie, a po chwili ekran gasł, trzeba było robić twardy reset. Problem
    b) problem pojawiał się w losowych momentach, raz w tygodniu, czasem rzadziej
    c) oddałem kompa do serwisu, goście powiedzieli od razu, bez sprawdzania, że to wina karty i zmienili na inny egzemplarz też GF9800gt. Problem oczywiście pojawiał się znowu, oddanie kompa do serwisu nic nie pomogło,

    3) Jakoś to przeżyłem - raz na tydzień/dwa taki bug to nic wielkiego. Od tamtej pory w komputerze wymieniłem:
    a) zasilacz bez marki 400W na Corrsaira 500W -> problemu to nie rozwiązało, dalej jest
    b) zmieniłem 1 kość ramu 2 GB na nowiutkie dwie kości Kingstone'a 2x2GB -> jak wyżej, a więc problem z błędami pamięci odpada
    e) zmieniłem dysk twardy ze standardowego jakiegoś-tam 100GB na 1 TB Segate -> jak wyżej

    Teraz pojawia się mój problem - Z CZEGO TO SIĘ BIERZE? Dalej jest tak, że raz na tydzień, raz na dwa, zazwyczaj po rozruchu, albo w trakcie mało obciążającej pracy pojawiają się takie kolorowe artefakty i kompa trzeba restartować.

    Mam mało kasy niestety, a lubię sobie pograć. Płyta główna, procesor i karta graficzna wołają o wymianę, wydać kasę mogę tylko raz. Ze wszystkich podzespołów nie był wymieniany tylko procek i płyta - chociaż na samym początku goście z serwisu zrobili przegląd i tego i nic nie znaleźli.

    Możecie mi coś poradzić? Nie chcę sobie kupić na Święta np. nowej karty graficznej, super-fajnie, dżingl-bels :P, a tu nagle się okaże, że instalacja nowego układu na zrąbanej płycie spowoduje sfajczenie wszystkiego.

    Robiłem testy pamięci, szukałem bad sector'ów, robiłem testy skoków napięcia (na tym nowym zasilaczu 500W), nic no po prostu nic!

    Mimo, że jestem yyynformatykiem, to elektronikę, miernictwo i te sprawy zdawałem na studiach chyba z 3 razy na poprawkach, także temat kondensatorów, tranzystorów, układów scalonych to dla mnie czarna magia :(

    Macie jakiś pomysł?

    Z góry wielkie wielkie dzięki

    0 6
  • Pomocny post
    #2 22 Lis 2011 09:12
    thewastator
    Poziom 9  

    Wygląda mi to na awarię płyty głównej, jeśli jeszcze jest na gwarancji to trzeba zażądać wymiany. Artefakty to najczęściej sprawa karty graficznej, ale raz czy dwa zdarzyło mi się, że to płyta główna była problemem, i sądząc po opisie, to właśnie trafił Kolega na taki przypadek. może kolega pomierzyć (lub poprosić kogoś, żeby pomierzył) pojemności kondensatorów - choć wątpię, żeby to tutaj leżał problem. Osobiście stawiałbym na lutowanie układu mostka północnego.
    Pozdrawiam.

    0
  • #3 22 Lis 2011 09:26
    Cybran
    Poziom 7  

    Wielkie dzięki za odpowiedź :)
    Czyli wygląda na to, że problem jest do rozwiązania. A naprawianie takiej płyty głównej ma w ogóle sens w tej sytuacji, czy od razu domagać się wymiany całego układu?

    0
  • #4 22 Lis 2011 09:39
    thewastator
    Poziom 9  

    jeśli poszły kondensatory, to płyta jak najbardziej da się naprawić i to niskim kosztem. Jeśli chipset, to jedyną droga naprawy jest lutowanie BGA, a to już droga sprawa - droższa niż używana płyta w dobrym stanie, ba, nawet nową kupisz w podobnej cenie.
    Pozdrawiam.
    EDIT:
    A sprawdzał kolega monitor i okablowanie?

    0
  • #5 22 Lis 2011 10:05
    Cybran
    Poziom 7  

    Przed chwilą byłem w serwisie - nie będzie problemu. Wysyłają do producenta (Asus) i w 7 dni wymienią/naprawią w ramach gwarancji :)

    A co do monitora i okablowania- nie tylko sprawdzałem, ale nawet wymieniłem na nowe :)

    Za tym, że to coś z plyta główną (albo z kartą graficzną jak myślałem na początku) to przemawiał fakt, że zaraz po wystapieniu tych artefaktów komputer przestawal odpowiadać i się zawieszał. Gdyby to był problem z monitorem albo okablowaniem to wówczas mielibyśmy chyba do czynienia z samymi problemami wizualnymi, prawda?

    0
  • #6 22 Lis 2011 10:17
    thewastator
    Poziom 9  

    Nie wiem, czy zwarcie na kablu podłączonym do grafiki nie skutkowałoby restartem i szczerze powiedziawszy wolę tego nie sprawdzać ;) Ale skoro kolega wymieniał całość, to wersja uszkodzonej płyty głównej jeszcze bardziej się umacnia. Jeśli wymienią w serwisie, to nie ma problemu. Da kolega znać, czy wymiana rozwiązała problem, niech będzie dla potomnych.

    0
  • #7 22 Lis 2011 10:20
    Cybran
    Poziom 7  

    A pewnie, że tak :D

    Ja szerze mówiąc mam takiego pecha, że te crashe za każdym razem wyskakują zaczynam robić coś ważnego :) Także dusza na ramieniu.

    Ok, zanoszę sprzęt do serwisu i zobaczymy co z tego wyniknie.

    Jeszcze raz wielkie dzięki

    0