Witam wszystkich bardzo serdecznie, jestem tu nowy proszę o pomoc.
problem zaczął się gdzieś od sierpnia gdy raz paliwa mi zabrakło.. więc wlałem 5 L do baku psiknąłem plakiem w filtr pow. i autko odpaliło.... ale, od tego momentu gdy autko stało nie jeżdżone, więcej niż jedną noc to miał problem z odpaleniem nie chciał za cholere odpalić, więc pomagałem mu plakiem... początkiem października gdy autko więcej stało ( mało jeździłem poprostu) sprawa zaczęła mnie drażnić, więc odstawiłem audiane do mechanika. dzielny mechanik dzwoni na drugi dzień, że auto sprawne można odebrać ( wymienił świece filtr paliwa, 3 świece były spalone tak mi pokazał) ucieszyłem się że już zdrowa (chyba za wcześnie) odebrałem ja. na następny dzień siadam, kręcę złapało i zgasło, k**wa znowu to samo, NIE PALI . zdenerwowany odwiozłem z powrotem malutką do mechanika.
minęło dwa dni dzwoni, że już sprawne, można odebrać ( tym razem zaworek zwrotny zmienił i pokasował błędy VAGiem)
więc ja durny znowu ucieszony odebrałem. auto stało pod blokiem jakieś 3 dni, przychodzę odpalam i znowu złapało i zgasło, poźniej to już tylko kręcenie chyba z 15 min aż rozrusznik wywalało. skasował pieniądze a dalej usterka nie usunięta wrrrrr. z mojego punktu widzenia :
- przekręcam zapłon słychać pompkę paliwo, ze ściągniętego wężyka który idzie do filtra paliwa ropa leci więc ta pompka w baku chyba sprawna
jak już autko odpali to przez pierwsze 3-4 sek działa nie równo, ale poźniej jeździ bez zarzutów, wszystko jak w największym porządku. mogę palić gasić byle by nie stało więcej niż 10 godz przynajmiej.
Nigdy wcześniej nie miałem z tym problem, wydaje mi się że to od czasu gdy mi paliwa w sierpniu brakło.
proszę pomóżcie . pozdrawiam
problem zaczął się gdzieś od sierpnia gdy raz paliwa mi zabrakło.. więc wlałem 5 L do baku psiknąłem plakiem w filtr pow. i autko odpaliło.... ale, od tego momentu gdy autko stało nie jeżdżone, więcej niż jedną noc to miał problem z odpaleniem nie chciał za cholere odpalić, więc pomagałem mu plakiem... początkiem października gdy autko więcej stało ( mało jeździłem poprostu) sprawa zaczęła mnie drażnić, więc odstawiłem audiane do mechanika. dzielny mechanik dzwoni na drugi dzień, że auto sprawne można odebrać ( wymienił świece filtr paliwa, 3 świece były spalone tak mi pokazał) ucieszyłem się że już zdrowa (chyba za wcześnie) odebrałem ja. na następny dzień siadam, kręcę złapało i zgasło, k**wa znowu to samo, NIE PALI . zdenerwowany odwiozłem z powrotem malutką do mechanika.
minęło dwa dni dzwoni, że już sprawne, można odebrać ( tym razem zaworek zwrotny zmienił i pokasował błędy VAGiem)
więc ja durny znowu ucieszony odebrałem. auto stało pod blokiem jakieś 3 dni, przychodzę odpalam i znowu złapało i zgasło, poźniej to już tylko kręcenie chyba z 15 min aż rozrusznik wywalało. skasował pieniądze a dalej usterka nie usunięta wrrrrr. z mojego punktu widzenia :
- przekręcam zapłon słychać pompkę paliwo, ze ściągniętego wężyka który idzie do filtra paliwa ropa leci więc ta pompka w baku chyba sprawna
jak już autko odpali to przez pierwsze 3-4 sek działa nie równo, ale poźniej jeździ bez zarzutów, wszystko jak w największym porządku. mogę palić gasić byle by nie stało więcej niż 10 godz przynajmiej.
Nigdy wcześniej nie miałem z tym problem, wydaje mi się że to od czasu gdy mi paliwa w sierpniu brakło.
proszę pomóżcie . pozdrawiam