Witam! Przeczytałem już sporo tematów szukając odpowiedzi na mój problem i wydawało sie juz że znalazłem ale jednak nie. Problem polega na tym, że po przekręceniu kluczyka w stacyjce kontrolka od świec pali się jakieś 2 sekundy i gaśnie(świece nie nagrzewają się), nawet jak jest temperatura na dworze bliska zeru. Wymienione zostały świece i nic, szukałem na forach i znalazłem, że winny może być przekaźnik albo czujnik temperatury cieczy chłodzącej (chyba G62). Wymienione dzisiaj. Po podpięciu nowego czujnika świece zaczęły grzać dobrze więc wszystko poskładaliśmy. Po ok 2 godzinach jak temperatura na dworze spadła prawie do zera odpalamy a tu znowu to samo. Odpięliśmy czujnik, świece grzeją i auto odpala bez problemu. Od jakiegoś czasu pali mi się inspekcja serwisowa na komputerze. Miałoby to wpływ na reszte? Byłbym wdzięczny za pomoc.