Witam, widzę że kilka osób podjęło temat ale nie widać wyraźnych efektów więc postaram się podzielić moim uparcie diagnozowanym przypadkiem,
tak ja w temacie falujące nierówne obroty,silnik telepie więc w pierwszym kroku sprawdziłem kable (kilka kompletów) wymieniłem PODSTAWKĘ gaźnika (gruba gumowa w środku jest zalany profil metalowy) dociągnąłem solidnie ale z czuciem 4 śruby tak by nie uszkodzić podstawki
Efekt? owszem podstawa gaźnika sucha nic się nie poci ale dalej po staremu (podstawka 25zł)
następny krok: wymieniłem zaworek membranowy który znajduję się z prawej strony gaźnika mocowany dwiema śrubkami (krzyżaki) stare membranki były już silnie zużyte i wyciągnięte (miejsca wypracowane mają kształt wypukłych fasolek) efekt? to samo.. koszt 25zł
następnie zaniepokojony dużym ubytkiem płynu chłodzącego i dużym wzrostem stanu oleju(typowe przy walniętej uszczelce) odkręciłem świece na 4 cylindrze okazało się ze przy kręceniu rozrusznikiem sika wodą jak z kranu!, wymieniłem uszczelkę (30zł) płyn nie ubywa olej też a obroty dalej tak samo.. czyli to nie przez zalany "gar"
Następny krok: Wymieniłem dyszę wolnych obrotów (25zł) (warto zwrócić uwagę czy dochodzi do niej prąd bo kostki potrafią nie łączyć a prawidłowo załączający układ wydaje dźwięk pstryknięcia po załączeniu zapłonu,u mnie tu był też problem po zrobieniu tego obroty dalej tak samo...
następny krok: z drugiego gaźnika przełożyłem regulator automatycznego ssania z całą wiązką efekt? to samo
NIE MAM JUŻ POMYSŁÓW!!! teraz doszło zamulenie takie że nie rozpędzi się więcej jak 80 i pali prawie 10 litrów!!! w akcie rozpaczy rozbiorę go ostatni raz "utopię" w nitro i jak to nie da efektu to pojadę nią do panów mechaników którzy robią właśnie facki i felicje
Jeśli macie jakiś pomysły to proszę piszcie.
tak ja w temacie falujące nierówne obroty,silnik telepie więc w pierwszym kroku sprawdziłem kable (kilka kompletów) wymieniłem PODSTAWKĘ gaźnika (gruba gumowa w środku jest zalany profil metalowy) dociągnąłem solidnie ale z czuciem 4 śruby tak by nie uszkodzić podstawki
Efekt? owszem podstawa gaźnika sucha nic się nie poci ale dalej po staremu (podstawka 25zł)
następny krok: wymieniłem zaworek membranowy który znajduję się z prawej strony gaźnika mocowany dwiema śrubkami (krzyżaki) stare membranki były już silnie zużyte i wyciągnięte (miejsca wypracowane mają kształt wypukłych fasolek) efekt? to samo.. koszt 25zł
następnie zaniepokojony dużym ubytkiem płynu chłodzącego i dużym wzrostem stanu oleju(typowe przy walniętej uszczelce) odkręciłem świece na 4 cylindrze okazało się ze przy kręceniu rozrusznikiem sika wodą jak z kranu!, wymieniłem uszczelkę (30zł) płyn nie ubywa olej też a obroty dalej tak samo.. czyli to nie przez zalany "gar"
Następny krok: Wymieniłem dyszę wolnych obrotów (25zł) (warto zwrócić uwagę czy dochodzi do niej prąd bo kostki potrafią nie łączyć a prawidłowo załączający układ wydaje dźwięk pstryknięcia po załączeniu zapłonu,u mnie tu był też problem po zrobieniu tego obroty dalej tak samo...
następny krok: z drugiego gaźnika przełożyłem regulator automatycznego ssania z całą wiązką efekt? to samo
NIE MAM JUŻ POMYSŁÓW!!! teraz doszło zamulenie takie że nie rozpędzi się więcej jak 80 i pali prawie 10 litrów!!! w akcie rozpaczy rozbiorę go ostatni raz "utopię" w nitro i jak to nie da efektu to pojadę nią do panów mechaników którzy robią właśnie facki i felicje
Jeśli macie jakiś pomysły to proszę piszcie.