Witam
Mam problem z odpaleniem samochodu po mroźnej nocy, mianowicie mój silnik nie posiada świec żarowych ani świecy płominiowej tylko "ogrzewacz powietrza" przy kolektorze ssącym który wygląda jak mała chłodnica-tak powiedział "mechanik".
Przy włączeniu zapłonu zapala się kontrolka świecy żarowej i widać że coś pobiera prąd ale jak zgaśnie kontrolka to i tak muszę kręcić silnikiem ok 30 sek.
proszę o pomoc bo przy większych mrozach auto nie odpali.
Czy mozliwa jest to co mówi mechanik czy ktoś sam przerobił świecę płomieniową na coś innego
Pozdrawiam i dziękuję za pomoc
Mam problem z odpaleniem samochodu po mroźnej nocy, mianowicie mój silnik nie posiada świec żarowych ani świecy płominiowej tylko "ogrzewacz powietrza" przy kolektorze ssącym który wygląda jak mała chłodnica-tak powiedział "mechanik".
Przy włączeniu zapłonu zapala się kontrolka świecy żarowej i widać że coś pobiera prąd ale jak zgaśnie kontrolka to i tak muszę kręcić silnikiem ok 30 sek.
proszę o pomoc bo przy większych mrozach auto nie odpali.
Czy mozliwa jest to co mówi mechanik czy ktoś sam przerobił świecę płomieniową na coś innego
Pozdrawiam i dziękuję za pomoc
