Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Suwnica hamulec silnika dźwigu - zwłoka czasowa

24 Lis 2011 22:51 3421 4
  • Poziom 12  
    witam, tak jak w temacie napisałem chodzi mi o hamulec na podnoszeniu suwnicy który działa z minimalną zwloką czasową, to znaczy silnik zaczyna już pracować a hamulec jeszcze trzyma, może ktoś wie czemu obecnie stosuje się takie rozwiązania z tą zwłoką czasową ?
  • Pomocny post
    Poziom 23  
    Zwalniak często dostaje napięcie z zasilania uzwojeń silnika. Więc potrzebuje chwili na przyciągnięcie zwory.

    Ważniejszy element to zapobieganie opadaniu podwieszonego ciężaru.
    Gdyby zwalniak najpierw odpuszczał to ciężar napędżałby wirnik, wówczas silnik najpierw mósiałby wyhamowac ruch w dół a potem wystartować w górę.
    Ciężki i długi rozruch (oczywiście mówimy o podnoszeniu).

    Często suwnicą podnosi sie element o pojedyncze centymetry i przepadanie podwieszonego ładunku bardzo utrudniałoby pracę.

    Tak samo jest na dźwigach hudraulicznych, gdzie zwalniak odhamowuje bęben gdy silniku hydrauliczny ma wystarczający moment do podnoszenia ładunku.

    Zbyt długa zwłoka (słychać jak silnik warczy) świadczy o zacieraniu się układu zwalniaka, lub wytarciu okładzin ciernych. Wówczas należy dokonać przeglądu zwalniaka z pomiarem okładzin zgodnie z DTR.

    A określenie gdzie leży granica między prawidłową pracą a przycieraniem się zwalniaka to właśnie doświadczenie :D :D :D .
  • Poziom 12  
    dzięki za odpowiedź, większość suwnic w naszym zakładzie jest już stosunkowo stara i tego rodzaju układu z zwłoką czasową nie było stąd moja ciekawość, zwalniak w tych nowych suwnicach ma zasilanie na prąd stały, awaryjność tych silników jest dosyć duża w porównaniu do starych i tak główkujemy co może być tego przyczyną, jeszcze raz dzięki
  • Poziom 23  
    W starszych modelach suwnic spotkać można także silnik z hamulcem stożkowym. Wirnik połączony jest ze stożkowym na sztywno. Po podaniu napięcia na stojan cały wirnik przesuwa się wzdłuż osi i jedna część hamulna odsuwa się od drugiej. Po odcięciu zasilania sprężyna przesuwa wirnik spowrotem stożek wewnętrzny i zewnętrzny łapią i hamują silnik.

    Miałem przypadek spalenia takiego silnika, bo się nie przesunął i dłuższy czas pracował na zwarciu. Zawiodły dwie rzaczy : operator, bo zamiast cisnąć przycisk coraz mocniej powinien nas wezwać. Druga sprawa to termik, zadziałał ale już było pozamiatane.

    Pozdrowienia
  • Poziom 12  
    rzeczywiście z napędem stożkowym to można spotkać na jeździe wózka przynajmniej w naszym zakładzie na dźwigu raczej takiego układu nie ma