andrzej lukaszewicz napisał:
Wg Ciebie to normalne, że "nowoczesny europejski" silnik dogrzewa sie po 25 km jazdy, bo oddaje mało ciepła? No to gratuluje i współczuje za razem.
Tak to całkiem normalne ( niestety) zjawisko zwłaszcza w europie gdzie stosuje się wysoko sprawne małe silniki
adamblonsky napisał: witam!
tak się przyglądam tej ciekawej dyskusji i czasami to aż mi się coś zbiera!
co ma teoria do praktyki???
szybkość osiągnięcia optymalnej tem. przez silnik zależy przede wszystkim od sprawności układu chłodzenia, termostatu, i innych urządzeń podgrzewających a nie od sprawności silnika,
dopracowany układ chłodzenia i wtedy autko się szybko zagrzewa
Mylisz się i to bardzo sprawność silnika ma wpływ na ilość wytwarzanego ciepła. Wysoka sprawność mało ciepła, wiec zimą może go brakować na ogrzanie wnętrza. Np. przy wolnej jeździe zimą do układu chłodzenia dostaje się powiedzmy 3KW energii cieplnej a zapotrzebowanie wynosi 5KW, to żaden nawet najlepiej skonstruowany układ chłodzenie nie wyczaruje brakującej mocy.
I nie bardzo rozumie, na co się ci zbiera, zadaniem silnika spalinowego jest przetworzenie energii chemicznej zawartej w paliwie na energie mechaniczna, a ciepło to strata. I tą tajna wiedzę wykładają dzieciom w szkole podstawowej na lekcji fizyki. Tam też uczą rozpoczynanie zdania z dużej litery.
Tak więc reasumując panowie nigdzie się nie pomyliłem ciepło jest produktem ubocznym. Konstruktorzy dążą do uzyskania coraz wyższej sprawności silników spalinowych, co objawia się tym, że silniki emitują coraz mniej ciepła problem ten jest bardzo widoczny w nowoczesnych małych dieslach ( silników benzynowych też to dotyczy, ale w mniejszym stopniu) w okresie zimowym. Te auta na małych dystansach są niedogrzanie. Dlatego stosuje się różne sztuczki, aby tą niedogodność ograniczyć optymalizuje się układ chłodzenia zmniejszając ilość płynu tak, aby silnik szybciej uzyskał temperaturę roboczą. Jakieś 15-20 lat temu auta segmentu, B mieściły 8-15 litrów płynu, dzisiaj jest to 5-8 litrów. Stosuje się też podgrzewacze elektryczne płynu, jaki i dogrzewacze spalające paliwo, jak również zaczynają się przemyślenia o odzysk energii cieplnej z układu wydechowego po turbosprężarce.
Dzisiejsze diesle zbliżają się do 50% sprawności to znaczy, że tylko 50% energii zawartej w paliwie wykonuje pracę użyteczna reszta to straty. Około 20-30% odbiera układ chłodzenia i dąży się do tego, aby odbierał go coraz mniej ( wkładki ceramiczne w kanałach wylotowych i w głowicy), bo ciepło to też energia, która służy do napędu turbosprężarki im więcej tej energii dostanie tym będzie pracowała wydajniej w większym zakresie obciążeń silnika.
Dygresje na temat, który silnik jest lepszy były już prowadzone na tym forum. Duże zależy od tego, jaki egzemplarz trafisz, chociaż każdy ma usterki określane jako „normalne” dla tego typu.
P.S. żeby nie było nie jestem fanboyem VW a japońcami też jeżdziłem i bardzo dobrze je wspominam, golfa III z benzyna 1.8 75KM też.