Witam, mam następujący problem: Mam poloneza atu plus z 99 roku. Auto jest u mnie od nowości i ma przejechane tylko 30tys. Jakiś czas temu zaczął piszczeć pasek alternatora, a następnie rozładowywać się akumulator. Nie wiem, czy te dwie sprawy są ze sobą związane, pasek piszczy na alternatorze, ponieważ koło pasowe alternatora po chwili od włączenia silnika robi się gorące. Mierzyłem napięcie, ale mam stary miernik analogowy (jest niedokładny i ciężko mówić o konkretnych wartościach). Przy zapalaniu auta napięcie maleje, a po odpaleniu rośnie (stabilizuje się na wyższym poziomie niż przy zgaszonym silniku, z czego można wnioskować, że alternator ładuje jednak). Przy dodawaniu gazu napięcie maleje(co jest chyba dziwne przy działającym alternatorze). Sprawdzałem miejsca podłączenia kabli i wydaje się że wszystko jest ok. Proszę o pomoc, co mam zrobić. Mam nadzieję, że sam to jakoś ogarne, bo ostatnio dołożyłem do poldka 800zł-szczeliłą uszczelka pod głowicą