Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Szkolenia elektronika Udemy
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Prostownik do ładowania akumulatorów(auto)

jozefg 25 Maj 2011 21:58 1005051 2509
  • #1681 25 Maj 2011 21:58
    gibalohio
    Poziom 15  

    Ok znalazłem ten programik jeśli mówisz że w tym układzie mogę osiągnąć 7,5A to opornik według tego programu wychodzi mi 0,33 ohm transformator ma 200W i 17V. No to nawet może i lepiej. Będę ładował akumulatory od 74Ah a ten 110Ah będzie się ładował po prostu troszkę dłużej. Dzięki za pomoc. Pozdrawiam

  • Szkolenia elektronika Udemy
  • #1682 25 Maj 2011 22:14
    _jta_
    Specjalista elektronik

    :arrow: Radzio M.
    Jeśli w tym miejscu, to może być tyrystor, i sterowanie bez optotriaka - jak w układzie podanym na początku
    - triak i optotriak do jego sterowania byłby potrzebny, jakby były po stronie pierwotnej transformatora.
    Ale w tyrystorze, przez który płynie prąd ładowania, (a nie prąd uzwojenia pierwotnego transformatora) będzie
    się wydzielać sporo ciepła - musi mieć odpowiedni radiator. Za to cały czas jest dostępne napięcie wyjściowe
    z prostownika, można z niego coś zasilać, można według niego synchronizować włączanie tyrystora.

    R3 i C1 są po to, żeby w chwili włączania się tyrystora jeszcze przez chwilę było napięcie na R2 - może gdyby
    ono zbyt szybko zaniknęło, to tyrystor by się jeszcze wyłączył? Ale jest tu pewien problem - tyrystor nie może
    się włączać od razu, musi poczekać, aż na C1 będzie wystarczające napięcie, żeby przez R2 popłynął prąd,
    który by włączył tyrystor (a z kolei R2 ma być na tyle duży, żeby nie puścił prądu większego, niż dopuszcza
    optotriak, bądź bramka tyrystora). Nie byłoby tego, jakby tyrystor był na minusie akumulatora.
    Oczywiście, można wykorzystać to, że triak potrafi przewodzić w obie strony, i używać go w tę "odwrotną".

    :arrow: gibalohio
    Jakoś mi nie wychodzi taki duży R1 - jaką przyjąłeś sumę spadków napięć na półprzewodnikach?
    Jaką wpisałeś amplitudę napięcia z transformatora - masz taką? Nie zapomniałeś o oporze uzwojeń?

  • #1683 26 Maj 2011 13:14
    Radzio M.
    Poziom 32  

    Zastanawiam się nad tym czy nie umieścić tego modułu na uzwojenie pierwotne. W moich założeniach chcę osiągnąć prąd wyjściowy do 20A i jeśli odłoży mi się na tyrystorze/triaku ponad 1V to już mam ponad 20W strat pomnożonych przez 2 ( bo 2 prostowniki w jednym). Wobec tego może umieścić to na uzwojeniu pierwotnym gdzie prąd będzie rzędów 3-4A.
    Prostownik do ładowania akumulatorów(auto)
    Czy transformator toroidalny nie uszkodzi się pracując przy sterowaniu fazowym po stronie pierwotnej? Rozumiem, że ten układ może być, tylko kwestia wyliczenia wartości rezystorów.

  • Szkolenia elektronika Udemy
  • #1684 26 Maj 2011 13:42
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Taki układ jest nienajlepiej pomyślany, jeśli chodzi o miejsce włączenia optotriaka - należałoby
    zrobić taki układ, żeby optotriak mógł się włączyć, kiedy na triaku zaczyna pojawiać się napięcie
    - to umożliwi utrzymywanie triaka cały czas w stanie włączonym. Ale to musi być inna kolejność.
    Zauważ, że jeśli triak byłby cały czas włączony, to nie byłoby na nim napięcia; jeśli cały czas
    wyłączony - nie byłoby napięcia na uzwojeniu transformatora. A optotriak powinien dostawać
    napięcie zasilające w każdym z tych przypadków - więc gdzie go należy podłączyć?

  • #1685 26 Maj 2011 15:08
    Radzio M.
    Poziom 32  

    _jta_ napisał:
    ...
    zrobić taki układ, żeby optotriak mógł się włączyć, kiedy na triaku zaczyna pojawiać się napięcie...


    Do procesora dodam moduł wykrywania zera sinusoidy w sieci, jeśli wystąpi 0 to zostanie odczekany czas (pwm) i załączony optotriak do czasu kolejnego przejścia przez zero.

    _jta_ napisał:

    Zauważ, że jeśli triak byłby cały czas włączony, to nie byłoby na nim napięcia;


    Triak T1 powinien rozłączyć się po przejściu sinusa przez 0, wtedy na optotriaku będzie napięcie, a on załączy sie po odczekaniu czasu przez mikrokontroler.

    Gdybym chciał używać 100% mocy, czyli pwm wyłączony, to jest przypadek o którym piszesz?

  • #1686 26 Maj 2011 15:23
    _jta_
    Specjalista elektronik

    A skąd się weźmie napięcie na optotriaku, podłączonym tylko do triaka, jeśli triak był przedtem włączony?

  • #1688 29 Maj 2011 23:46
    wacekzgor
    Poziom 15  

    Na rezystorze - włączonym szeregowo na jedno z wyjść prostownika – następuje spadek napięcia zależny od płynącego w obwodzie prądu stosownie do zależności U=I*R.
    Mierząc to napięcie przy znanej wartości R możemy - po przekształceniu powyższego wzoru - określić prąd płynący w obwodzie. Odwrotne podłączenie akumulatora do prostownika powoduje: zsumowanie napięć prostownika i akumulatora z jednoczesnym zwarciem tych źródeł prądu. Jeśli dostatecznie szybko nie przerwiemy przepływu prądu w obwodze: rezystor pomiarowy natychmiast ulegnie przepaleniu. Ponadto mogą ulec uszkodzeniu diody lub mostek prostowniczy, jak również transformator. Aby temu zapobiec stosuje się bezpieczniki elektroniczne. Podstawowym elementem bezpiecznika jest tranzystor mocy włączony szeregowo w obwód wyjściowy prostownika. Ponieważ tranzystory bipolarne charakteryzują się dużym spadkiem napięcia na złączu: więc w sytuacji zwarcia wydziela się na nim znaczna moc. Może zniszczyć tranzystor jeśli szybkość przełączenia nie będzie dostatecznie duża. Postęp w technologii sprawił, że zaczęto produkować tanie tranzystory unipolarne charakteryzujące się niewielką rezystancją w stanie pełnego wysterowania a także wymagające malej mocy do ich przełączania. Dlatego doskonale nadają się do zastosowania w układach zabezpieczeń przeciwzwarciowych. Popularny 30 amperowy BUZ11 przy pełnym wysterowaniu posiada rezystancję 0,04 oma. Można go kupić już w cenie 2,50 zł.
    Układ takiego bezpiecznika składa się z komparatora - kontrolującego spadek napięcia na rezystorze pomiarowym – zmieniającego stan w momencie przekroczenia odpowiednio zaprogramowanej wartości prądu. Sygnał z komparatora zmienia stan przerzutnika typu „zatrzask”, który wysterowuje tranzystor mocy- pełniący funkcję zaworu odcinającego – zmieniając jego stan z przewodzenia na blokadę przepływu. Zmiana stanu przerzutnika po usunięciu zwarcia wymaga wciśnięcia przycisku resetującego lub wyłaczenia prostownika na krótki okres czasu. Zaprojektowanie schematu takiego bezpiecznika nie wymaga nadzwyczajnych umiejętności. Schematu nie rysuję pozostawiam to czytelnikom i ich twórczej inwencji. Ponadto jako emeryt nie powinienem pozbawiać pracy młodszych kolegów, adeptów w dziedzinie elektroniki i projektowania. Schemat można też znaleźć w literaturze elektronicznej. Radioelektronik publikował kiedyś zbudowany na tranzystorze bipolarnym.
    Pozdrawiam prostownikowców i bezpiecznikowców, a także wszystkich czytelników.

  • #1689 30 Maj 2011 13:03
    Radzio M.
    Poziom 32  

    _jta_ napisał:
    A skąd się weźmie napięcie na optotriaku, podłączonym tylko do triaka, jeśli triak był przedtem włączony?

    Prostownik do ładowania akumulatorów(auto)

    Chyba to jest rozwiązaniem. Jaki powinien być prąd bramki do pełnego otwarcia triaka, domyślam się, że to będzie większa wartość, więc mniejsze rezystory. W katalogu nie mogę tego znaleźć. 1A wystarczy?

  • #1690 31 Maj 2011 00:33
    kwrobert17
    Poziom 13  

    Witam, nie chcę zakładać nowego tematu więc pisze tu. Zrobiłem prostownik wg schematu:
    Prostownik do ładowania akumulatorów(auto)
    Niby działa, ale coś mi sie nie podoba. Jak podłącze akumulator to prostownik zaczyna ładować go krutkimi impulsami. Tak ma być? Z tego co czytam, wydaje mi sie że nie. I nie reaguje na zmiany potencjometrem od regulacji prądu P1. Dodam że progi załączania i wyłączania wygerulowałem przy pomocy zasilacza do takich wartości jak w dokumantacji. W trybie ręcznym bez akumulatora woltomierz wskazuje dobre wartości napięcia (ok 12v) i reaguje na zmiany rezystancji potencjometru od regulacji pradu P1(delikatne podnoszenie napięcia). Jednak gdy podłącze akumulator napięcie momantalnie sie podnosi do ok 18-19v i pali bezpiecznik 15A. Co może być przyczyną takiego zachowania? Trafo mam 300VA 18V bo ma mi służyć do akumulatorów 180Ah. Za wszelką pomoc będę wdzięczny

  • #1691 31 Maj 2011 15:06
    kaczor91
    Poziom 13  

    Zrobiłem prostownik według pomysłu Józefa G i mam pewien problem. Po podłączeniu akumulatora, prostownik ładuje jakby impulsami - amperomierz analogowy skacze z 0 do 7A(ustalone opornikiem) w rytm mrugania diody LED. Częstotliwość tego migania i impulsów można regulować potencjometrami. Tak ma być, czy coś nie tak? Jeśli źle działa, to co poprawić, żeby było ok?

  • #1692 01 Cze 2011 07:08
    jozefg
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Podłącz akumulator rozładowany i zobacz jak się zachowuje.
    Przedtem nie zapomnij o wyregulowaniu progów włączania i wyłączania.

  • #1693 01 Cze 2011 13:29
    _jta_
    Specjalista elektronik

    :arrow: tomeek1 - Nie da się w taki prosty sposób, jak na schemacie z tego linku - tranzystor musi
    pracować w normalnym kierunku (z powodu wbudowanej diody - ona by przewodziła wtedy,
    gdy prąd nie powinien płynąć, jeśli tranzystor jest włączony odwrotnie), a wtedy by się włączał
    akurat wtedy, gdy nie powinien, a nie włączał wtedy, gdy powinien. Muszą być dwa tranzystory.

    :arrow: Radzio M. - To nie będzie dobrze działać: jak triak ma przewodzić cały czas, to napięcie
    zasilające optotriak przez R2 jest za niskie - optotriak musi być zasilany z sieci.
    Prąd włączający triaka jest zwykle rzędu dziesiątek mA (a w lepszych nawet kilkunastu mA).

    :arrow: kwrobert17 - Brak opornika R1. I wyregulowanie bez poprawki na oporność kabli.

  • #1694 01 Cze 2011 14:19
    Radzio M.
    Poziom 32  

    _jta_ napisał:


    :arrow: Radzio M. - To nie będzie dobrze działać: jak triak ma przewodzić cały czas, to napięcie
    zasilające optotriak przez R2 jest za niskie - optotriak musi być zasilany z sieci.
    Prąd włączający triaka jest zwykle rzędu dziesiątek mA (a w lepszych nawet kilkunastu mA).



    Zrobię tak jak na wzór tego Link, dam rezystor 150Ω i gasik również, powinienem mieć prąd bramki 10mA, czy to może być?

    Dodano po 1 [minuty]:

    Optotriak MOC3021.

  • #1695 01 Cze 2011 17:59
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Według tego, co podaje producent MOC3021, należy szeregowo z nim dać opornik 360R
    (żeby niezależnie od okoliczności prąd nie mógł przekroczyć 1A, nawet na bardzo krótko
    - napięcie skuteczne w sieci może osiągać 253V, co oznacza szczytowe prawie 360V).

    Pewną niedogodnością, której wolałbym uniknąć, jest to, że włączenie triaka może nastąpić
    najwcześniej po osiągnięciu napięcia o 6V wyższego od napięcia przewodzenia - to daje
    sinusoidę z wyciętym "ząbkiem", który może być słyszalny - takie "bzzz", jakby komar latał
    (ale, jak prąd ładowania jest zmniejszony, to to "bzzz" jest dużo głośniejsze).
    Dla układu z kondensatorem 50nF i opornikami 360R i 470R będzie nawet więcej - 8V,
    bo ładowanie kondensatora daje spadek napięcia ponad 2V na oporniku 470R.

    Te układy z kondensatorem są w zasadzie do włączania impulsem, nie prądem stałym
    - jak optotriak będzie miał cały czas (albo za wcześnie) sygnał włączający, to rozładuje
    kondensator, i trzeba będzie nie 8, a ponad 12V nadwyżki napięcia, by dał te 10mA.

  • #1696 02 Cze 2011 19:43
    JARO-R
    Poziom 9  

    Witam…
    Potrzebowałem prostowniczka do aku 12V/45Ah. Nie miałem mostka prostowniczego mocy ani nawet diody prostowniczej powyżej 2A. Posiadałem natomiast trafo 40W/18V (jałowo) oraz tyrystor BTP 2/50 w solidnej obudowie (nie wiem jak ten typ obudowy się nazywa, ale ma możliwość montażu na radiatorze poprzez gwintowaną anodę - M6). Zbudowałem układ jak na poniższym rysunku i zastanawiam się, czy prostownik taki spełnia swoją rolę (zakładam nocny 8-10 godzinny cykl ładowania/doładowania akumulatora, który ma problemy z obróceniem rozrusznika; światła daje radę zajarzyć i to całkiem nieźle i ewentualną funkcję konserwującą w razie dłuższych przerw w eksploatacji aku/auta).

    Co o tym sądzicie?
    Dodam, że układ przetestowałem w praktyce i aku się podładował na tyle, że po nocnym ”ładowaniu”, bez problemu odpaliłem autko.

    Precyzując zatem pytanie, czy taki układ nie wpływa niekorzystnie na trwałość aku?

    Żaróweczka w obwodzie bramki tyrystora: 12V/50mA
    Żarówka wpięta równolegle z aku: 12V/21W (teoretycznie: funkcja odsiarczania; rozładowywanie w ”dolnej”/nieistniejącej połówce)

  • #1697 03 Cze 2011 02:10
    _jta_
    Specjalista elektronik

    BTP2 jest, o ile pamiętam, do prądu 2A - większy może być dla niego "niezdrowy"
    (pytanie jaki płynie, bo żaden element nie zapewnia ograniczenia prądu w inny sposób,
    niż taki, że może się uszkodzić i wtedy ma szansę ochronić inne elementy).
    I mam nadzieję, że wytrzymuje ujemny prąd bramki w ujemnych "połówkach" napięcia?
    W tym układzie tyrystor działa jak dioda - nie daje żadnego zabezpieczenia przed
    nadmiernym naładowaniem akumulatora, bądź odwrotnym jego podłączeniem.

    Żarówka 21W pobiera 1.75A - to jest więcej, niż ten transformator może dostarczyć
    bez ryzyka przegrzania go (około 1.5A, albo i mniej, dla prostowania 1-połówkowego)
    - sensowne byłoby włączenie tej żarówki szeregowo z tyrystorem, to ograniczy prąd.
    Przegrzewanie transformatora jest ryzykowne, zwłaszcza jeśli jest w mieszkaniu, gdy
    śpisz, albo w garażu, gdzie masz jakieś paliwo - może przez wiele dni działać, a potem
    bez ostrzeżenia (z jakimś sensownym wyprzedzeniem) ulec uszkodzeniu i zapalić się.
    Włącz choć tę żarówkę szeregowo, będzie dużo bezpieczniej.
    Mieliśmy tu niedawno wypowiedzi kolegi wacekzgor, przesadne (wręcz paranoidalne)
    pod względem bezpieczeństwa, ale ty przesadzasz bardziej w przeciwną stronę.

  • #1698 04 Cze 2011 20:27
    Radzio M.
    Poziom 32  

    _jta_ napisał:
    Według tego, co podaje producent MOC3021, należy szeregowo z nim dać opornik 360R
    (żeby niezależnie od okoliczności prąd nie mógł przekroczyć 1A, nawet na bardzo krótko
    - napięcie skuteczne w sieci może osiągać 253V, co oznacza szczytowe prawie 360V).

    Pewną niedogodnością, której wolałbym uniknąć, jest to, że włączenie triaka może nastąpić
    najwcześniej po osiągnięciu napięcia o 6V wyższego od napięcia przewodzenia - to daje
    sinusoidę z wyciętym "ząbkiem", który może być słyszalny - takie "bzzz", jakby komar latał
    (ale, jak prąd ładowania jest zmniejszony, to to "bzzz" jest dużo głośniejsze).
    Dla układu z kondensatorem 50nF i opornikami 360R i 470R będzie nawet więcej - 8V,
    bo ładowanie kondensatora daje spadek napięcia ponad 2V na oporniku 470R.

    Te układy z kondensatorem są w zasadzie do włączania impulsem, nie prądem stałym
    - jak optotriak będzie miał cały czas (albo za wcześnie) sygnał włączający, to rozładuje
    kondensator, i trzeba będzie nie 8, a ponad 12V nadwyżki napięcia, by dał te 10mA.


    Mógłbyś to narysować tak na szybko?

  • #1699 04 Cze 2011 22:27
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Diaki włączają się przy napięciu rzędu 30V, więc ten "wycięty ząbek" byłby dużo większy.

    Jakby się chciało włączać prawie bez tego "ząbka", to bym myślał o czymś takim:
    A1 triaka do przewodu L z sieci; A2 triaka do uzwojenia pierwotnego transformatora;
    drugi koniec tego uzwojenia do przewodu N z sieci; między A1 i A2 układ gasikowy
    (szeregowo połączone kondensator i opornik); między A1 i G triaka opornik (1k?);
    między L z sieci równolegle połączone opornik i kondensator, do punktu M; między
    M a N z sieci szeregowo połączone opornik i kondensator; między M a G triaka
    szeregowo połączone opornik i optotriak. No i to już jest cały układ po stronie sieci.

    Trzeba do tego dobrać dwa kondensatory i trzy oporniki. Opornik, który ma być między
    M i N, ma ograniczyć impuls prądu przez kondensatory w chwili podłączania do sieci,
    i sam się od tego impulsu nie spalić. Kondensator między M i N ma ograniczać prąd
    zmienny, który cały czas płynie poprzez M - sensowna wartość tego prądu zależy od
    tego, czy zamierzamy synchronizować sterowanie optotriaka z napięciem w sieci,
    i pilnować, żeby go nie włączyć przed przejściem przez zero (wtedy ten prąd może być
    mniejszy), czy nie (wtedy powinien być kilka razy większy od prądu wymaganego do
    włączenia triaka; tak jest pewniej, bo w pierwszej wersji przedwczesne włączenie
    optotriaka grozi spaleniem triaka przez zbyt mały prąd bramki). Kondensator i opornik
    między L i M są po to, żeby na nich było napięcie znacznie niższe od napięcia sieci,
    i w takiej fazie, jaka nam pasuje do włączania triaka - tak, żeby w tym przedziale czasu,
    w którym włączanie triaka może być przydatne, było wystarczające, a przechodziło
    przez zero nieco wcześniej od napięcia sieci. Wreszcie opornik połączony szeregowo
    z optotriakiem ma ograniczyć jego prąd - to nie będzie 360R, a dużo mniej, ponieważ
    napięcie między L i M jest dużo mniejsze od napięcia sieci.

    Chcemy parametry tych kondensatorów i oporników dobrać tak, żeby:
    * największe możliwe napięcie między L i M (w normalnych warunkach pojawi się przy
    włączaniu urządzenia do sieci, jak akurat będzie maksymalne napięcie chwilowe - może
    być do 360V - ale kondensatory zadziałają jak dzielnik napięcia, i je obniżą; wyższe może
    pojawić się, jeśli w pobliżu uderzy piorun, i w sieci wyindukują się wysokie napięcia -
    można włączyć transila między L i M, żeby się przed tym zabezpieczyć, nie będzie to
    zabezpieczać kondensatora między M i N, powinien być np. na 1kV, albo więcej) było
    nie za duże - bo to zmusza do użycia większego opornika między M i G, przez co
    wzrasta napięcie między L i M potrzebne do włączenia triaka - sensowne byłoby ze 30V;
    * przy przejściu napięcia przez zero prąd płynący przez kondensator między M i N
    był wystarczający, ze sporym zapasem, do włączenia triaka (on akurat wtedy będzie
    największy - powinno wystarczyć, żeby prąd skuteczny przez ten kondensator był równy
    prądowi potrzebnemu do włączenia triaka;
    * również przy przejściu przez zero napięcie między L i M było wystarczające do tego,
    by włączenie w tym momencie optotriaka spowodowało popłynięcie przez bramkę triaka
    prądu wystarczającego, ze sporym zapasem, do jego włączenia.

    Jeśli po przejściu przez zero napięcia między L i M optotriak dostanie sygnał, to prąd
    popłynie przez bramkę triaka, i włączy go, jeśli napięcie sieci już przeszło przez zero
    (o ile jest już wystarczające); jeśli dopiero przechodzi przez zero, to włączy się tylko
    optotriak, ale będzie dawał wystarczający prąd na bramkę triaka, żeby triak włączył się,
    gdy tylko napięcie chwilowe z sieci będzie wystarczające do jego włączenia.

    Przez układ płynie pewien prąd (w przybliżeniu taki, jakiego potrzebuje bramka triaka,
    by on się włączył), ale na oporniku między M i N nie powinien dawać znaczącego
    napięcia, a przez opornik między L i M powinna płynąć tylko część tego prądu, więc
    pobór mocy z sieci wynikający z tego prądu nie powinien przekroczyć 0.2W.

    Można by jeszcze szeregowo z opornikiem między L i M włączyć mostek prostujący,
    i na jego wyjście diodę transoptora - to pozwoli uzyskać sygnał do układu sterowania,
    by miał on informację, kiedy można podać sygnał włączania optotriaka.

  • #1700 07 Cze 2011 20:04
    Radzio M.
    Poziom 32  

    Po przeczytaniu wnioskuję, że chcemy tu mieć wcześniej załączony optotriak przed włączeniem triaka, przesunięcie fazowe ujemne. Chodzi mi tu głównie o to żeby diodę optotriaka sterował procesor. W tym przykładzie synchronizowałbym pwm z napięciem między L i M?

  • #1701 08 Cze 2011 00:34
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Tak, i przydałoby się tam umieścić transoptor (z mostkiem, bo napięcie zmienne), żeby procesor wiedział, kiedy tam było zero.

  • #1702 08 Cze 2011 21:46
    Radzio M.
    Poziom 32  

    A gdyby użyć transoptora np. PC814, który ma dwie diody połączone antyrównolegle to mostek można pominąć?

  • #1703 09 Cze 2011 10:09
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Jeżeli ma dwa LED-y połączone przeciwnie, to można. Można by i dwa transoptory, z przeciwnym połączeniem LED-ów,
    i wyjścia do różnych wejść procesora - wtedy procesor będzie wiedział, jaki jest aktualny znak napięcia z sieci. Jest tylko
    kwestia kosztów transoptora (czy transoptorów) - 4 diody 1N4148, czy 1N4001 kosztują dużo mniej od transoptora.

  • #1704 09 Cze 2011 17:17
    Radzio M.
    Poziom 32  

    Dołączam schemat, żeby było łatwiej.
    Prostownik do ładowania akumulatorów(auto)
    Czy kąt przesunięcia fazowego może być -10°? R4 i C2 dam tak jak w katalogu. C3 ma ograniczać prąd, ale jego wartość będzie też zależna od R5? Załóżmy, że napięcie LM ma być 24V. Prąd jaki potrzebuję na diody transoptora to 25mA (może 10mA by wystarczyło, ale dam więcej). Prąd na bramce triaka ma być 10mA. Prąd jaki ogranicza mi C3 to 25mA+10mA. R1 i R2 będą mieć 470Ω. Impedancja dwójnika R3C1 przy przepływie 10mA i odłożeniu się 24V będzie wynosić 2400Ω. Po obliczeniach, w których co normalne mogłem się pomylić to dla φ=-10° mam C1=100nF i R3=51Ω. Impedancje dwójników R3C1 i R5C3 zadziałają tu jak dzielnik napięcia? Jeśli włącze do sieci to napięcie tak jak pisałeś może skoczyć do 360V, czyli dla zachowania prądu 35mA cała gałąź od L do N musi mieć impedancję około 10kΩ? Wcześniejszy dwójnik ma 2400Ω więc ten szeregowy powinien mieć 10k-2,4k=7,6kΩ. Dla szeregowego RC R5=3,5kΩ, C3=470nF/400V. Co do R6 to nie wiem jaką tu wartość dać. Nie jestem też pewny co do tych obliczeń i czy są wogóle trafne. Może do tego układu dołożyć jeszcze warystor? Czekam na odpowiedź.
    Pozdrawiam.

  • #1705 09 Cze 2011 18:43
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Bramka triaka nie z tej strony - triak ma być wyzwalany napięciem między bramką, a górną "anodą".
    R1 i R2 efektywnie są połączone szeregowo, tak jakby był jeden - no, w razie zwarcia będzie inaczej,
    bo prąd zwarcia będzie płynąć przez jeden z tych oporników, i przez to mniej szkód spowoduje.
    R5 proponowałbym drutowy, trzeba policzyć, jaką energię zmagazynuje C3, naładowany do napięcia
    350V, i użyć takiego, który wytrzyma kilka razy większą, sensowna oporność to ze 100R.

    Jeśli C3 ma przepuszczać 35mA, to potrzebna jest pojemność 0.56µF - to dużo, jak na napięcie 1kV=
    i 400~ (a jakiegoś takiego wypadałoby użyć) - może to przesada z prądem transoptora 25mA, zwykle
    transoptor sterowany mniejszym prądem daje mniejszy sygnał, ale coś daje, procesor powinien to
    "złapać" (może należałoby sprawdzić, jaki prąd na wejściu transoptora jest potrzebny, żeby procesor
    wykrywał sygnał na wyjściu). C1 powinien mieć pojemność z 10 razy większą od C3, to byłoby 5.6µF,
    a R3 (bez R1 i R2) bym oceniał na 3.3k - czyli z samych R1 i R2 będzie za duże przesunięcie fazy.

    Przy włączaniu popłynie impuls dużego prądu - przy R5=100R to może być ze 3.5A - po to jest R5,
    żeby pochłonąć prawie całą energię z tego impulsu, i przez to ta energia niczego nie uszkodziła.
    Można by zastosować większy opornik R5, żeby zmniejszał to przesunięcie fazy, ale wtedy będzie
    się nagrzewał - jak przez niego będzie płynąć 35mA i będzie na nim np. 120V, to da to moc 4.2W.

    Niewygoda z liczeniem jest taka, że prąd transoptora jest dość duży, i przybliżenie impedancji
    zespolonych może dać spory błąd wyliczenia przesunięcia fazy z powodu nieliniowości LED-ów
    w transoptorze (bo kiedy napięcie między L i M przechodzi przez 0, one nie przewodzą).
    Bez tego można by było liczyć kondensator o pojemności C jako opornik -j/(2 Pi f C), gdzie
    'f' to częstotliwość (50Hz), Pi=3.1416, 'j' to jednostka urojona (j*j=-1), i rachunek byłby prosty...
    (nie należy liczyć kondensatora jak impedancji rzeczywistej, z tego by wyszły duże błędy)
    A może znasz jakiś program, który by potrafił wyliczyć przebiegi w takim układzie?

    Warystory - można 30V między L i M, i 360V między L i N.

  • #1706 11 Cze 2011 19:03
    Radzio M.
    Poziom 32  

    1mA wystarczy, dla pewności dam 2mA na diodę transoptora. Czy ta wartość też będzie przeszkadzać dla rachunków zespolonych?

  • #1709 12 Lip 2011 15:30
    Ayden
    Poziom 1  

    Witam ma ktoś może p protelu bądź innym programie wzory płytek do prostownika do ładowania akumulatorów z radioelektronika nr 2/1987???

  • #1710 26 Lip 2011 19:59
    Pilatto
    Poziom 10  

    Witam.Koledzy bardzo proszę o króciutką odpowidż. Właśnie spalił mi siętransformator w prostowniku i muszę go wyminić. Stary miał jedno uzwojenie wtórne a nowy ma podwójne symetryczne i chodzi o to czy mogę go podłączyć do mostka prostowniczego i wykorzystać tylko ( + ) z mostka, a ( -- ) bezpośrednio środkowy odczep transformatora czy trzeba przerabiać na diody? Dzięki za odpowiedż. Pozdrawiam.