Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Prostownik do ładowania akumulatorów (auto)

jozefg 28 Feb 2009 18:15 1106604 2661
  • #631
    _jta_
    Electronics specialist
    Wiele osób informowało, że ten układ im działał, więc jak nie działa, to jest błąd w wykonaniu i trzeba znaleźć ten błąd;
    niestety, trzeba go szukać w tym niedziałającym układzie, który zrobiłeś, a nie w założeniach - i nie da się go znaleźć
    na podstawie tak ogólnikowej informacji. Minimum, to pomiar wszystkich napięć w tym układzie, który nie działa.

    To trafo 2X18V powinno się nadawać, pewnie prostownik będzie na 2 diody - może ze 25-amperowe; będzie potrzebny
    mocniejszy tyrystor, i opornik dobrany do trafa i prądu, jakim będziesz chciał ładować... albo żarówka jako opornik.
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #632
    12pawel
    Level 33  
    A czy błędem jest jeśli nie zamontowałem rezystora R1 ograniczającego prąd. Uznałem że jest on niepotrzebny gdyż układ ten chcę zastosować do starego prostownika z odczepami. (a więc prąd sobie ustawię na odczepach)
  • #634
    12pawel
    Level 33  
    Ciągle szukam błedu jaki mogłem popełnić robiąc układ józefag. wszystkie elementy niby ok. ścieżki też. Czy jeśli zastosowałem tranzystory T3- BC177 a T2- BC177B to może to psuć działanie układu. Doczytałem że bc177 i bc177B różnią się i to nieznacznie tylko wartością wzmocnienia.
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #636
    12pawel
    Level 33  
    Mierzę miernikiem. Jeden ma wzmocnienie 209 a drugi 342. I nie wiem czy to ma jakieś znaczenie. Zastosowałem takie gdyż miałem takie w domu. Na początku myślałem że BC177 i BC177B to to samo.
  • #637
    _jta_
    Electronics specialist
    Z takim wzmocnieniem to oba są 'B' (nie pamiętam dokładnie przedziałów, ale chyba z grubsza tak: A 100-240,
    B 200-500, C 400-900, - 100-900). Ten z większym bardziej by się przydał bardziej na prawo na schemacie.
    No, to wiemy że tranzystory są sprawne, i nie one powodują problem. A jak sprawdzasz resztę układu?
  • #638
    BC313
    Level 17  
    Witam. Czy ktoś zrobił może mikroprocesorową ładowarkę omawianą w tym temacie. Cały czas szukam coś dobrego. Tamten projekt trochę stanął ale może ktoś go kontynuuje.
  • #639
    12pawel
    Level 33  
    Dziękuję _ita_ za czas który poświęciłeś na zastanawianie się nad moim układem i za odpowiedzi. Układ już działa. Co prawda sprawdzę przy akumulatorze dopiero w weekend (bo teraz nie mam)ale wszystko na to wskazuje. Popełniłem błąd i to tak idiotyczny że aż mi głupio. Na wspólny radiator przykręciłem tyrystor i tranzystor T1 łącząc anodę z kolektorem. To cud że tranzystor jeszcze działa.
    Pozdrawiam!
  • #640
    bald22
    Level 13  
    witam!
    Zdobyłem trafo 2x18,5v 6A. I mam pytanie co muszę pozmieniać żeby było poprawnie i jaki R1 dobrać ponieważ bardzo jeszcze tego nie kumam bo to moja druga rzecz którą robię.
  • #641
    _jta_
    Electronics specialist
    R1 dobiera się trochę doświadczalnie, bo tak całkiem teoretycznie trudno go wyliczyć - poszukaj, było w tym temacie.
    Orientacyjnie, jak masz 18.5V skutecznego, to szczytowe z prostownika na dwóch diodach jest 25.5V, transformator
    może dać 7A... wychodzi mi, że R1=0R7/50W, może będzie pasować żarówka od reflektora, oba włókna równolegle.
  • #642
    songo24
    Level 11  
    Witam
    Mam problem z prostownikiem józefag....
    Poskładałem, polutowałem, wyregulowałem i wszytko było ok do pierwszego ładowania. Podłączyłem akumulator, ładował się około 10 min. Po czym doszedłem do wniosku, że przydałoby się wyregulowć lepiej próg załączania. No i klops....przestał działać. Dioda się nie zapala termistor nie załącza się.
    Pomiary jakie wykonałem dały nastepujące wyniki (wartośi bezwzgledne, przy zwartej anodzie z katodą BT151:
    T1 E-B=0V; B-+zasilania=0V
    T2 E-B=0,02V; B - +zasilania=0,02V
    T3 B-E=2,24V; B - +zasilania=2,25V
    napięcie na D1=0,64V
    napięcie na DZ1=7,63V
    napięcie na D2=0,68V
    zakres regulacji na suwaku PR2 względem emitera T3 1,58V-1,20V
    napięcie r10 względem emitera T3= 5,80V
    Zwarcie emitera z baza T3 nie zapala diody. Więc wyględa na to, że uwalone są tranzystory, tylko dlaczego?
    Płytka na pewno jest ok, wszystkie elementy wlutowane tak jak trzeba, nie ma zimnych lutów. Tyrystor działa bo po zwarciu anody z katodą załącza się, ale dioda i tak się nie pali. Napięcie zasilania 16,5V na wyjsciu przy zwartym tyrystorze 14,2V

    Pozdrawiam
  • #643
    _jta_
    Electronics specialist
    Rozumiem, że schemat z odwróconym LED-em (bo w oryginale jest źle)?
    Wygląda na spalony T3: napięcie E-B w kierunku przewodzenia nie może być nawet 1V (typowe: 0.7);
    niskie napięcie na bazie T2 (a w konsekwencji i na T1) może być skutkiem zwarcia wewnątrz T3.
    Pewnie przy regulacji zwarłeś bazę T3 do '-' - stopiła się jego struktura, przepalił się drucik bazy.
  • #644
    songo24
    Level 11  
    Witam
    tak, układ z dobrze wmontowaną diodą led. Ok wymienie T3, tylko cały czas mnie nurtuje dlaczego tak się stało. Układ nie był odpalany na szybko, wszytko ładnie włożone w obudowę itp. Mam nadzieję, że to się już nie pojawi. Mysłałem na początku że to może przez C1 ale polaryzacja jest ok, zresztą to chyba mało prawdopodobne. Czy taka sytuacja mogła się stać przez zwarcie drucików żarówki??. Bo przy ustawianiu histerezy rozładowałem akumulator (przy włączonym i podpiętym do prostownika aku) przez żarówkę no i na sekunde niechcący zetknąłem dwa druciki od żarówki. Jak wymienię T3 to pomierzę układ jeszcze raz i dam znać co wyszło.
  • #645
    _jta_
    Electronics specialist
    Nie - po pierwsze do samego tranzystora niewiele z tego mogło dojść - najwyżej dostał niższe (albo nawet
    zerowe) napięcie zasilania - to mu nie mogło zaszkodzić. Zagrożony mógłby być raczej tyrystor - spadek
    napięcia na wyjściu najpierw powoduje, że przestaje on dostawać sygnał włączenia, ale tylko na tysięczne
    części sekundy -potem, jeśli napięcie jest wystarczające, dostaje sygnał włączenia - i wtedy przez niego
    płynie większy prąd, niż przy ładowaniu. Tranzystorowi T3 mogło zaszkodzić dotknięcie do obudowy
    śrubokrętem, którym regulowałeś, jeśli ta obudowa była połączona np. z minusem akumulatora.
  • #646
    tomek2006pl
    Level 9  
    witam wszystkich jak przerobić zasilacz który pod koniec ładowania daje 17 v na taki który cały czas ładuję napięciem 14.4 v

    Mam cały sprawny prostownik tylko chce go przerobić
    to jest prosty prostownik transformator amperomierz i jakaś dioda
    a chciałbym go przerobić na 14.4 volt czym ograniczyć napięcie
  • #647
    gimak
    Level 39  
    tomek2006pl,
    Najprościej jest odwinąć tyle zwoi z uzwojenia wtórnego, aby na nim dostać napięcie bez obciążenia 12V. Wtedy napięcie szczytowe po wyprostowaniu wynosi 17V, ale ono nie jest groźne dla akumulatora, bo prąd ładowania pod wpływem różnicy między napięciem pulsującym prostownika napięciem naładowanego akumulatora 14.4V jest bliski zeru. Można zrobić zasilacz (prostownik) stabilizowany, ale musi on w początkowym okresie ładowania wytrzymać dość duży prąd (jego wartość na początku zależy od pojemności akumulatora i jego stopnia rozładowania).
  • #648
    cranky
    Level 26  
    W opisie prostownika józefag jest 18V po mostku a warystorki w elektronice są zazwyczaj 17. Czy nie ma niebezpieczeństwa uszkodzenia elektroniki podczas ładowania aku bez odłączania klem? Wiem że napięcie spadnie od obciążenia, ale "strzał" może coś uszkodzić??
  • #649
    _jta_
    Electronics specialist
    Prostownik bez regulacji nie jest dobrym pomysłem, ze względu na to, że kiedy wprowadzano zmianę napięcia
    (z 220 na 230V~), to zwiększono tolerancję - teraz jest +-10%, i to jest za dużo: jak z +10% prostownik da 14.4V,
    to z -10% da poniżej 12V, i wcale nie naładuje. Trzeba ograniczać (opornikiem) prąd i wyłączać, jak jest 14.4V.
  • #650
    Marko121
    Level 17  
    Witam
    Potrzebuję wykonać prostownik i podoba mi się ten z początku tematu bo jest prosty i ma wszystkie potrzebne zabezpieczenia ale chciałbym żeby moja ładowarka miała przełącznik ładowanie ręczne /automat i żeby na ręcznym można było regulować płynnie prądem ładowania np od 0,5 do 8A (bo zmiana oporów na przełącznikach lub przekaźnikach jakoś mi nie leży)

    zastanawiałem się nad wykonaniem prostownika z RE 2/87 https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic699886.html bo też nie jest zbyt skomplikowany ma przełącznik A/R i nawet odsiarczanie ale chyba nie ma zabezpieczenia przed odwrotnym połączeniem aku i zwarciem przewodów .

    teraz czy może dało by się jakoś w miarę prosto pożenić te dwa projekty ??i albo dodać do projektu jozefg przeł A/R i płynna reg. prądu albo odpowiednio w miarę prosto zabezpieczyć ten z RE 2/87 ???

    Poproszę o jakieś sugestie
    Pozdrawiam
  • #651
    _jta_
    Electronics specialist
    Ten prostownik na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie sensownego układu, ale przy dokładniejszym oglądaniu
    okazuje się zawierać mnóstwo błędów, jakby autor nie orientował się, co z czym połączyć i łączył na chybił--trafił.

    Układ z T1-T4 jest podłączony wprost do uzwojenia transformatora - czyli jest zasilany napięciem przemiennym
    - ale działa tylko, jak na górze jest plus, i nie ma zabezpieczenia przed uszkodzeniem, kiedy jest odwrotnie -
    wypadałoby co najmniej dodać tam jakąś diodę; osobna sprawa, czy chce się ładować jednopołówkowo - bo to
    powoduje dużo większe obciążenie transformatora przy takim samym prądzie ładowania.

    Sterowanie tyrystora - pytanie, czy może zadziałać - opornik R6=100R powinien być między bramką a katodą
    - może sam tyrystor lepiej byłoby umieścić na dole, między R6 a D5 (anodą do D5)?

    Dobrym pomysłem jest kluczowanie pomiaru napięcia (tranzystory T5 i T10) - ale i tak potrzebne jest dodatnie
    sprzężenie zwrotne, dla uzyskania histerezy, bo akumulator przy ładowaniu ma zwiększone napięcie, które
    po wyłączeniu ładowania szybko spada - i układ bez histerezy na zmianę włącza i wyłącza ładowanie.

    Tranzystory T6, T7, T8 pewnie służą do rozładowywania w celu odsiarczania? Dziadowski układ, który trzeba
    ciągle regulować, bo mu prąd rozładowania "pływa" przy zmianach temperatury - do przeprojektowania.

    Przed odwrotnym podłączeniem akumulatora można się zabezpieczyć - dioda w kolektorze T9, dioda w zasilaniu
    T6-T8 (ta już na duży prąd); trzeba by jakoś uniemożliwić włączanie tyrystora, kiedy akumulator jest podłączony
    odwrotnie, albo kiedy jest zwarcie na wyjściu - to jeszcze będzie zależało od tego, jak podłączy się tyrystor.

    I na pewno przydałoby się wiedzieć, co właściwie autor chciał uzyskać, bo ze schematu trudno to odczytać.
  • #652
    User removed account
    User removed account  
  • #653
    Marko121
    Level 17  
    dzięki _jta_ za zainteresowanie tematem
    tu https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic152383-30.html jest zamieszczony ten problematyczny prostownik wraz z opisem może ten opis Ci przybliży to co autor chciał osiągnąć w swoim rozwiązaniu....to podłączenie bezpośrednio pod trafo bez diod też mnie zastanowiło

    Jeśli ten prostownik z RE ma dużo wad i błędów to może nie warto go budować ,może lepiej jakoś rozbudować ten z początku tematu ,tylko czy się da w miarę prosto ??

    elektrit - fajnie wiem że można trafo i diody ale czy Twój prostownik jest idiotoodporny?(czytaj zabezpieczenia) i czy włączy się po naładowaniu aku? -sądzę że nie i stąd te rozterki :)
  • #654
    gimak
    Level 39  
    Jak coś jest proste jak budowa cepa to nie może być do końca całkowicie idiotoodporne. Jeżeli na tym toroidzie na wyjściu jest 12V~ to nie trzeba żadnego wyłącznika, po naładowaniu akumulator praktycznie przestaje pobierać (przyjmować) prąd. W samochodzie też nie ma żadnych układów odłączającch naładowany akumulator, po prostu jak napięcie akumulatora (naładowanego) zrówna się z napięciem dawanym przez alternator prąd nie jest pobierany przez akumulator.
  • #655
    User removed account
    User removed account  
  • #656
    _jta_
    Electronics specialist
    Nie wiem, co się spali szybciej przy zwarciu, albo odwrotnym podłączeniu: bezpiecznik, czy diody - ponoć tranzystor,
    w obwodzie którego zastosowano bezpiecznik, zabezpieczy go - spali się pierwszy i bezpiecznikowi nic się nie stanie...

    Gdyby chcieć przerobić układ jozefg tak, żeby można było regulować prąd, to na moje wyczucie najprościej można tak:
    bazy T1 nie łączymy z emiterem T2 i R6 - R6 nie będzie, a między T2 i T1 dojdzie kilka elementów; w emiterze T1
    dodajemy opornik, do jego bazy i emitera podłączamy dodatkowy tranzystor (i parę innych elementów), tak by powstał
    z nich przerzutnik Schmitta (w angielskim opisie jest wersja na tranzystorach); na jego wejściu powinien być jakiś
    potencjometr, podłączony do kondensatora; ten kondensator powinien być ładowany, kiedy napięcie z transformatora jest
    niższe od napięcia z akumulatora (do tego będzie potrzebny jakiś tranzystor NPN) i rozładowywany poprzez tranzystor T2
    (czyli ma być połączony przez jakiś opornik z jego kolektorem) - i wydaje mi się, że coś takiego powinno już działać.

    Układ zawierający T2 i wszystko na prawo od niego ma działać tak, jak do tej pory, różnice będą takie, że emiter T2 będzie
    połączony wprost do +akumulatora, bez opornika R6, i zamiast z emitera, T2 będzie dawał sygnał sterujący z kolektora. Ten
    sygnał jest "+akumulatora" (w przybliżeniu, bo jest napięcie nasycenia T2), kiedy T3 nie przewodzi, a T2 przewodzi (zawsze
    ma przewodzić jeden z nich) - tak jest kiedy napięcie akumulatora jest niskie - wtedy kondensator będzie rozładowywany
    i tyrystor będzie włączany; i ten sygnał będzie "-akumulatora przez D1 i R5", kiedy będzie przewodził T3, a T2 nie - i wtedy
    kondensator nie ma prawa się rozładować na tyle, żeby T1 mógł zacząć przewodzić. Przerzutnik Schmitta na wejściu ma
    opornik - może kolektor T2 połączyć przez dość duży opornik z bazą jego pierwszego tranzystora, a nie z kondensatorem?
    Nie będzie wtedy problemu z dobieraniem oporników tak, by minimalizować zakłócanie działania układu z T2 i T3.

    W sumie dojdą dwa tranzystory, kilka oporników, potencjometr, kondensator, parę diód (coś trzeba będzie pozabezpieczać,
    żeby się nie uszkodziło, kiedy napięcie nie jest z zakresie pracy tranzystorów). Kondensator powinien mieć sporą pojemność
    (potrzebna stała czasowa kilka ms z potencjometrem, a lepiej, żeby nie był elektrolityczny), pewnie nowy tranzystor PNP
    powinien mieć możliwie duże wzmocnienie, T1 też - inaczej trzeba będzie użyć dodatkowego tranzystora...
    Uzyska się możliwość regulacji prądu potencjometrem - tyrystor będzie się włączał z regulowanym opóźnieniem.
  • #657
    Marko121
    Level 17  
    oooo....ale jaja.... ktoś znowu odblokował temat ,którego nie dawno parę godzin) zamknął :) aż założyłem nowy temat tu: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1259820.html
    bardzo jestem ciekaw kto go zamknął a potem znów otworzył i z jakich powodów?

    ale do rzeczy

    gimak wrote:
    Jak coś jest proste jak budowa cepa to nie może być do końca całkowicie idiotoodporne. Jeżeli na tym toroidzie na wyjściu jest 12V~ to nie trzeba żadnego wyłącznika, po naładowaniu akumulator praktycznie przestaje pobierać (przyjmować) prąd. W samochodzie też nie ma żadnych układów odłączającch naładowany akumulator, po prostu jak napięcie akumulatora (naładowanego) zrówna się z napięciem dawanym przez alternator prąd nie jest pobierany przez akumulator.


    Pozwolę sobie nie zgodzić z tym stwierdzeniem jeśli chodzi o samochód to właśnie od tego jest regulator napięcia na alternatorze żeby pilnował nie przekroczenia napięcia wyjściowego 14,8V i dlatego aku się nie przeładuje (kontrola napięcia ładowania -ogólnie)-i prostownik to nie samochód- jeśli chodzi zaś o trafo w prostowniku + 4 diody to 12X1.4 =16,8V jeśli wiesz o czym mówię.... i zgodzę się z tym że można taki prostownik na trafo + diody zrobić ale wtedy krytyczny jest dobór odpowiedniego trafa z odpowiednio dobranym napięciem wyjściowym na wtórnym (co może byc problematyczne) bo inaczej aku się przeładuje albo nie doładuję

    elektrit wrote:
    Przed zwarciem i omyłkowym odwrotnym podłączeniem chronią bezpieczniki. Przed nadmiernym wzrostem napięcia chroni zastosowany trafo.
    .


    Można i tak ale trzeba bezpieczniki wymieniać a po co?-jak można ich nie wymieniać gdy prostownik jest odpowiednio prosto i na zawsze zabezpieczony ?

    elektrit wrote:
    Przed upadkiem, zalaniem, zgnieceniem, zamienieniem na półlitrówkę, sąsiadem który pożyczył i nie chce oddać nic nie chroni


    Bez przesady z tą idioto odpornością małpy np. samochodów nie używają więc prostownik też nie jest im potrzebny :) więc przed potrzaskaniem nie trzeba go zabezpieczać aż tak bardzo (przynajmniej nie elektronicznie :) )

    No panowie nie wiem czy robicie sobie jaja czy na prawdę wierzycie w to co mówicie :) Ja też jestem za rozwiązaniami prostymi a funkcjonalnymi ale każda prostota ma swoje granice poza tym jeśli ktoś potrzebuje troszkę więcej niż minimum to nie znaczy że trzeba na siłę przekonywać go że nie jest mu to potrzebne :)

    _jta _ wyprzedziłeś mojego posta jak pisałem to nie widziałem twojej wypowiedzi :)
    a napisz czy po przeczytaniu opisu tego prostownika z RE 2/87 nie nasunęły Ci się jakieś spostrzeżenia ? może jednak taki prostownik mógłby działać poprawnie ?
  • #658
    _jta_
    Electronics specialist
    Temat otworzył na nowo jozefg po tym, jak do niego wysłałem PW, ale nie wie, kto go przedtem zamknął.

    Opis prostownika z RE 2/87 - nie wiem, który to jest, na podanej stronie są opisy do wielu prostowników.
    A, skoro to ma być czwarty post, to jest to https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=492483#492483
    (link do postu jest na tej karteczce na lewo od daty wysłania, i można go stamtąd skopiować myszą)

    Idioto-odporność jest jak najbardziej wskazana - jak zrobiłem bez zabezpieczeń, to już kilka razy ktoś
    w nim spalił diody przez odwrotne podłączenie akumulatora - właściciel nie, ale jak pożyczył sąsiadowi...
    (zapewne logicznie z tego wynika wniosek, że wśród sąsiadów właściciela idiotów jest pod dostatkiem)
    Aha, ważna uwaga: najprostszy prostownik z mostkiem jest najwrażliwszy na idiotów - taki z dzielonym
    uzwojeniem wtórnym i prostownikiem na dwie diody ma dużo większą szansę "przeżyć", przynajmniej
    krótkotrwałe zwarcie - ale w mostkowym pali się mostek, a w dwudiodowym może transformator...

    A co do pilnowania napięcia, to już pisałem: mamy w sieci tolerancję napięcia +-10% - więc jest konieczne.
  • #659
    Marko121
    Level 17  
    _jta_ wrote:

    Opis prostownika z RE 2/87 - nie wiem, który to jest, na podanej stronie są opisy do wielu prostowników.
    A, skoro to ma być czwarty post, to jest to https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=492483#492483
    (link do postu jest na tej karteczce na lewo od daty wysłania, i można go stamtąd skopiować myszą)


    tak to właśnie ten prostownik i jego opis (mimo że pisze re 9/97 a nie 2/87 nie wiem gdzie jest błąd ale o ten właśnie opis chodzi)

    Dzięki za poradę z kopiowaniem linków do postów bo szczerze przyznam nie wiedziałem jak to zrobić żeby strona otwarła się w konkretnym miejscu .
  • #660
    bald22
    Level 13  
    jak zamontować kondensator c1 gdzie + a gdzie - bo jakoś nie kumam