Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Katalog Megger
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przedwzmacniacz lampowy z regulacją tonów na ECF80? Możliwe?

karol_elektrykow 28 Lis 2011 18:59 5706 11
  • #1 28 Lis 2011 18:59
    karol_elektrykow
    Poziom 15  

    Witam wszystkich,
    chciałbym się zapytać wszystkich znających temat lamp i elektroniki retro czy da radę zrobić przedwzmacniacz stereo na ECF80 lub PCF802, jeśli tak prosiłbym o schemat lub instrukcje jak go wykonać. Przedwzmacniacz potrzebuję do zbudowanego juz "na sucho w pająku" wzmacniaczu stereo na PCL86. Przy okazji jak piszę tego posta chciałbym się dowiedzieć jaka jest najskuteczniejsza metoda aby zminimalizować przydźwięk sieciowy 50Hz. Dodam że kable sygnałowe ekranowane i z dala od przewodów żarzenia. W jaki sposób można zabezpieczyć włókno żarzenia lampy??? Pozdrawiam Karol_elektrykow

    Moderowany przez Futrzaczek:

    Tytuł tematu został skorygowany.

    0 11
  • Katalog Megger
  • #2 29 Lis 2011 08:07
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro

    Cytat:
    chciałbym się zapytać wszystkich znających temat lamp i elektroniki retro czy da radę zrobić przedwzmacniacz stereo na ECF80 lub PCF802, jeśli tak prosiłbym o schemat lub instrukcje jak go wykonać.

    Jest to wykonalne. Niemniej jednak, mało która lampa z w/w nadaje się do tego celu - trzeba wybrać tę o najmniejszym mikrofonowaniu i szumach.

    Cytat:
    Przedwzmacniacz potrzebuję do zbudowanego juz "na sucho w pająku" wzmacniaczu stereo na PCL86.

    Nie za dużo tego wzmocnienia?

    Cytat:
    Przy okazji jak piszę tego posta chciałbym się dowiedzieć jaka jest najskuteczniejsza metoda aby zminimalizować przydźwięk sieciowy 50Hz. Dodam że kable sygnałowe ekranowane i z dala od przewodów żarzenia. W jaki sposób można zabezpieczyć włókno żarzenia lampy???

    Symetryzacja, żerzenie prądem stałym... Trzeba poczytać.

    0
  • Katalog Megger
  • #3 29 Lis 2011 20:19
    karol_elektrykow
    Poziom 15  

    A jak bym zastosował ten regulator https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic653806.html pomiędzy triodę a pentodę lampy. Trioda by wzmocniła sygnał regulator by osłabił a następnie pentoda by wzmocniła osłabiony sygnał z regulatora. Czy taki regulator zda egzamin w takim wznacniaczu? Czy dobrze myśle z połączeniem tego układu? Wzmacniacz który budowałem:
    https://obrazki.elektroda.pl/9011426900_1291467393.gif

    0
  • #4 29 Lis 2011 22:12
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  

    karol_elektrykow napisał:
    Trioda by wzmocniła sygnał regulator by osłabił a następnie pentoda by wzmocniła osłabiony sygnał z regulatora. Czy taki regulator zda egzamin w takim wznacniaczu?

    Teoretycznie będzie działał (pod warunkiem że zmienisz "dolny" kondensator przy potencjometrze regulacji tonów niskich z 2,5nF na 25nF: tam jest błąd, powielony z książki Otto Limmana "Radiotechnika bez wielkich problemów" z z której ten schemat pochodzi), ale mogą być kłopoty z mikrofonowaniem i przydżwiękiem, o jakich pisał Futrzaczek. Za regulatorem miałbyś bowiem pentodę o wzmocnieniu przekraczającym 100, a potem cala PCL86, również słynącej z wysokiego wzmocnienia. Zakłócenia na siatce pentody PCF802 wzmocniłyby się masakrycznie. Lepiej rokuje regulator aktywny, gdzie nastawnik potencjometryczny o analogicznym schemacie włączony jest w pętlę ujemnego sprzężenia zwrotnego: suwaki do siatki PCF802, końcówki potencjomertrów - z jednej strony do anody pentody, z drugiej do anody triody pracującej w pierwszym stopniu. Oczywiście - przez kondensatory separujące składową stałą. W takim wypadku sprżężenie zwrotne osłabi wpływ zakłóceń na siatce pentody. Triody można też użyć w układzie wtórnika katodowego (mała rezystancja wyjściowa zapobiegnie zniekształcaniu charakterystyki częstotliwościowej) jeśli wzmocnienie okaze się zbyt duże.
    Zaletą nie do pogardzenia takiego regulatora będą liniowe potencjometry, podczas gdy w regulatorze pasywnym należy użyć logarytmicznych, niełatwych do nabycia przy tak dużej rezystancji.
    Cytat:

    Zarzuć ten Hi-endowy schemat, będący nieudolną adaptacją jakiegoś gitarowca zewrzyj rezystor 1k w siatce 2 pentody mocy (w tym zastosowaniu ogranicza on tylko max. niezniekształconą moc wyjściową), zbocznikuj uzwojenie anodowe transformatora głośnikowego kondensatorem 1÷2nF 400V (bez niego aż się prosisz o samowzbudzenie), zwiększ rezystancję w siatce pierwszej triody do 1MΩ, i dołóż ujemne sprzężenie zwrotne które nie wiadomo czemu zostało uznane za niekoszerne. Wzorem może być wzmacniacz odbiornika Kankan

    http://www.fonar.com.pl/audio/schematy/radioam_krotkofal/1967_01_1.htm

    albo jeszcze bardziej zmyślny wzmacniacz odbiornika Klawesyn

    http://oldradio.pl/foto_schematy/00518_091121114708_klawesyn_schemat.gif

    gdzie zastosowano dodatkową pętlę USZ z wykorzystaniem kondensatora odsprzęgającego C64. Potencjometr regulacji barwy (R38) jako zbędny skoro jest osobny regulator - należy zewrzeć.

    0
  • #5 01 Gru 2011 01:28
    Driver-
    Poziom 38  

    Może coś takiego, jak poniżej, jako wzór do modyfikacji. Korektory TREBLE BASS z potencjometrami liniowymi. Jak widzisz przedwzmacniacz na pentodzie, w tym przypadku EF86, ma takiego kopa że potrafi wzmocnić sygnał z mikrofonu dynamicznego (wejście MIC), a takiej czułości raczej nie potrzebujesz, chyba ze chciałbyś podłączyć wyjście gramofonu magnetoelektrycznego. Ale tu potrzebny był by dodatkowy korektor RIAA. Drugie wejście AUDIO będzie mieć czułość ~200mV, która już jest w zupełności wystarczająca do wykorzystania z większością sprzętów. USZ podłączasz do wyjścia głośnikowego, dobrać trzeba R24, który odpowiada za stopień sprzężenia. Jeśli pominął byś przedwzmacniacz na pentodzie, który może stworzyć wspomniane przez kolegów problemy, trzeba również dobrać R21 aby osiągnąć wymagane napięcie anodowe 196V zasilające triody. Niebieską linią zaznaczyłem obejście jednego stopnia przedwzmacniacza, bo może się okazać że z ECL86 będzie zbędny. Wtedy wywalasz cały stopień z EC[C]83 ze wszystkimi towarzyszącymi mu elementami, C16 pozostawiasz. Od niebieskiej kropki dalej do siatki triody bez zmian. Drugą polówkę ECC83 można wtedy wykorzystać w drugim kanale.

    Tomek Janiszewski napisał:
    Zarzuć ten Hi-endowy schemat, będący nieudolną adaptacją jakiegoś gitarowca zewrzyj rezystor 1k w siatce 2 pentody mocy (w tym zastosowaniu ogranicza on tylko max. niezniekształconą moc wyjściową), zbocznikuj uzwojenie anodowe transformatora głośnikowego kondensatorem 1÷2nF 400V (bez niego aż się prosisz o samowzbudzenie), zwiększ rezystancję w siatce pierwszej triody do 1MΩ, i dołóż ujemne sprzężenie zwrotne które nie wiadomo czemu zostało uznane za niekoszerne
    W pełni zgadzam się z wnioskami Tomka. To co zostało tu przedstawione to kiszka. Zrób to zgodnie ze sztuką, a zobaczysz że zagra dużo lepiej.

    Przedwzmacniacz lampowy z regulacją tonów na ECF80? Możliwe?

    0
  • #6 01 Gru 2011 12:52
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  

    Driver- napisał:
    Może coś takiego, jak poniżej, jako wzór do modyfikacji. Korektory TREBLE BASS z potencjometrami liniowymi.

    Niestety ale tu właśnie tkwi błąd: potencjometry w takim regulatorze muszą być logarytmiczne. Porównaj stosunek pojemności w "dolnej" i górnej" końcówce potencjometru tonów niskich, następnie to samo w odniesieniu do potencjometru tonów wysokich. Stosunek ten bardzo znacznie różnie się od jedności (wynosi 10:1 dla niskich, ok. 4,5 dla wysokich). Płaską charakterystykę otrzymamy dla takich ustawień suwaków, aby i stosunki rezystancji poszczególnych odcinków ścieżek były w tych samych stosunkach (dzielnik skompensowany). Stosując potencjometry liniowe należaloby więc dla uzyskania równomiernej charakterystyki częstotliwościowej ustawić suwaki bardzo blisko dolnego położenia. Natomiast jeśli zastosować logarytmiczne, które w środkowym położeniu suwaków mają stosunek rezystancji odcinków ścieżek zbliżony do 10:1 - uzyskamy płaską charakterystykę w środowym położeniu, o co właśnie chodzi. Mniejszy stosunek pojemności dla potencjometru wysokotonowego ma skompensować wpływ pojemności rozproszonych.
    Ktoś kiedyś z rozpędu napisał że w pasywnym regulatorze barwy należy stosować potencjometry liniowe, i ten błąd jest konsekwentnie powielany. W istocie nadają się one do regulatora aktywnego, cechującego się jednakowymi pojemnościami z obywwu końców każdego z potencjometrów.
    Cytat:
    Niebieską linią zaznaczyłem obejście jednego stopnia przedwzmacniacza, bo może się okazać że z ECL86 będzie zbędny.

    Najpewniej właśnie będzie, choć wzmocnienie może okazać się wtedy ledwo wystarczające. Racjonalniej będzie więc pozostawić drugi stopień na ECC83, a pierwszy zamienić na wtórnik katodowy, jako że regulator barwy (aktywny czy pasywny) ma charakterystyki zgodne z oczekiiwanymi jedynie pod warunkiem sterowania go z niskoimpedancyjnego źródła. Jeśli ma ono znaczną impedancię (taką jaką ma stopień WK z lampą ECC83 a już zwłaszcza EF86) - konieczna staje się pewna korekta pojemności kondensatorów w regulatorze barwy, w szczególności zwiększenie pojemności od góry potencjomeru tonów wysokich, co właśnie widzimy na schemacie (z wtórnikiem należałoby zastosować nie 220pF lecz 100pF lub tylko niewiele więcej.
    Jednak tematem wątku było wykorzystanie lamp ECF80 lub PCF802 (latwo dostępnre są także śmieciówki PCF82), a nie ECC83 w regulatorze barwy. Przy takich założeniach zdecydowanie skłaniałbym się ku regulatorowi aktywnemu.

    0
  • #7 01 Gru 2011 13:16
    thereminator
    Warunkowo odblokowany

    Tomek Janiszewski napisał:

    Zarzuć ten Hi-endowy schemat, będący nieudolną adaptacją jakiegoś gitarowca


    A co tam jest gitarowego, (bo nic nie zauważyłem)? Każdy pretekst jest dobry żeby d.....ić gitarowcom, no nie?

    0
  • #8 01 Gru 2011 14:30
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  

    thereminator napisał:
    A co tam jest gitarowego, (bo nic nie zauważyłem)? Każdy pretekst jest dobry żeby d.....ić gitarowcom, no nie?

    Brak jakiegokolwiek USZ, niepożądanego w gitarowych zastosowaniach, plus masakrycznej wartości rezystor w siatce drugiej pentody ECL86, mający dawać miękki przester (czyli obniżyć zawartość harmonicznych wyższego rzędu), kosztem obniżenia max. niezniekształconej mocy wyjściowej (tj zwiększenia zawartości harmonicznych niskiego rzędu). Stąd moje podejrzenia, że przerysowano końcówkę mocy pierwszego z brzegu gitarowca. Nie miałem zamiaru nikomu dowalać, to raczej niektórzy reagują alergicznie.

    0
  • #9 01 Gru 2011 14:43
    thereminator
    Warunkowo odblokowany

    No popatrz, a większość gitarowców ma USZ, w dodatku często regulowane. Alergicznie? Już co najmniej kilka razy tu i na Triodzie przy okazji krytyki jakiegoś układu rzuciłeś pogardliwy tekst o specjalistach od gitarowców na PCL86...

    0
  • #10 01 Gru 2011 15:44
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  

    thereminator napisał:
    No popatrz, a większość gitarowców ma USZ, w dodatku często regulowane

    Niemniej jednak z powodzeniem i często funkcjonuje bez niego, względnie przy osłabieniu USZ do minimum. I nawet doskonale rozumiem dlaczego: silne USZ za wszelką cenę stara się utrzymać założony, niezniekształcony przebieg, w wyniku czego wzmacniacz głębiej wchodzi w przesterowanie, następuje ostre obcinianie szczytów, czyli przester robi się twardy, mimo rezystora 1kΩ. w siatce drugiej pentody mocy.
    Cytat:
    Alergicznie? Już co najmniej kilka razy tu i na Triodzie przy okazji krytyki jakiegoś układu rzuciłeś pogardliwy tekst o specjalistach od gitarowców na PCL86...

    Nie przytoczyłeś mojego epitetu w całości: specjaliści od gitarowców na PCL86 SE. A tacy to właśnie początkujący "specjaliści" niejednokrotnie zaglądają tu lub na triodę z pytaniem, jak z telewizora w którym taka lampa funkcjonuje zrobić comba gitarowego. I są najzupełniej słusznie tępieni - nawet przez painlusta.

    0
  • #11 02 Gru 2011 03:22
    Driver-
    Poziom 38  

    Tomek Janiszewski napisał:
    Driver- napisał:
    Może coś takiego, jak poniżej, jako wzór do modyfikacji. Korektory TREBLE BASS z potencjometrami liniowymi.

    Niestety ale tu właśnie tkwi błąd: potencjometry w takim regulatorze muszą być logarytmiczne. Porównaj stosunek pojemności w "dolnej" i górnej" końcówce potencjometru tonów niskich, następnie to samo w odniesieniu do potencjometru tonów wysokich. Stosunek ten bardzo znacznie różnie się od jedności (wynosi 10:1 dla niskich, ok. 4,5 dla wysokich). Płaską charakterystykę otrzymamy dla takich ustawień suwaków, aby i stosunki rezystancji poszczególnych odcinków ścieżek były w tych samych stosunkach (dzielnik skompensowany). Stosując potencjometry liniowe należaloby więc dla uzyskania równomiernej charakterystyki częstotliwościowej ustawić suwaki bardzo blisko dolnego położenia. Natomiast jeśli zastosować logarytmiczne, które w środkowym położeniu suwaków mają stosunek rezystancji odcinków ścieżek zbliżony do 10:1 - uzyskamy płaską charakterystykę w środowym położeniu, o co właśnie chodzi. Mniejszy stosunek pojemności dla potencjometru wysokotonowego ma skompensować wpływ pojemności rozproszonych.
    Ktoś kiedyś z rozpędu napisał że w pasywnym regulatorze barwy należy stosować potencjometry liniowe, i ten błąd jest konsekwentnie powielany. W istocie nadają się one do rerulatora aktywnego, cechującego się jednakowymi pojemnościami z obywwu końców każdego z potencjometrów.
    Tomku nie ma żadnego błędu. Wszystko co piszesz się zgadza ale tylko wtedy jeśli rozpatrujemy sam tor wzmacniacza i mierzymy przyrządami. Ale nie słuchamy miernikami tylko uszami. Nasz słuch ma nieliniową charakterystykę w funkcji częstotliwości i na dodatek charakterystyka ta zmienia się wraz ze zmianą głośności (krzywe czułości ucha). Dlatego do regulacji głośności stosujemy potencjometry logarytmiczne, ponieważ zmieniają głośność całego pasma, przy takiej regulacji odczucie słuchowe mamy liniowe. Natomiast regulacja barwy tonu zmienia głośność wycinków pasma, gdzie zmysł słuchu reaguje inaczej na częstotliwości średnie, najniższe i najwyższe, więc wrażenie słuchowe jest inne. Tu stosuje się potencjometry liniowe właśnie dlatego aby wrażenia słuchowe były również liniowe, chociaż napięcia w zależności od położenia suwaków zmienią się logarytmicznie. Zatem trzeba brać pod uwagę odczucia słuchowe a nie wskazania mierników, gdyż moc elektryczna i głośność nie są ze sobą powiązane liniowo. Opisane jest to dość przystępnie w tym opracowaniu. To nie ktoś z rozpędu napisał że w pasywnym regulatorze barwy należy stosować potencjometry liniowe, lecz do tego wniosku doszli naukowcy i konstruktorzy aby zmiana głośności dźwięków w czasie regulacji ich barwy była dla człowieka przyjemna i nie sprawiała wrażenia sztuczności.

    Tomek Janiszewski napisał:
    Jednak tematem wątku było wykorzystanie lamp ECF80 lub PCF802 (latwo dostępnre są także śmieciówki PCF82), a nie ECC83 w regulatorze barwy.
    Właśnie dlatego umieściłem na schemacie również przedwzmacniacz na pentodzie. Lecz wzmocnienie pentod, jak wiesz, jest dużo większe niż triod. Dlatego pentoda nie jest wygodna w użyciu dla stosunkowo dużych poziomów wejść AUDIO w porównaniu poziomem np. z mikrofonu dynamicznego, więc aby nie przesterować pentody sygnał AUDIO trzeba by było najpierw stłumić, potem ponownie wzmocnić na pentodzie. Skutek jest taki że pogarsza się w ten sposób stosunek sygnał szum, co nie jest zjawiskiem pożądanym.

    0
  • #12 02 Gru 2011 12:09
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  

    Driver- napisał:
    Wszystko co piszesz się zgadza ale tylko wtedy jeśli rozpatrujemy sam tor wzmacniacza i mierzymy przyrządami. Ale nie słuchamy miernikami tylko uszami. Nasz słuch ma nieliniową charakterystykę w funkcji częstotliwości i na dodatek charakterystyka ta zmienia się wraz ze zmianą głośności (krzywe czułości ucha)

    Pytanie natury podstawowej: chcemy aby w środkowym połozeniu charakterystyka częstotliwościowa była równomierna czy też nie? Jeżeli chcemy - to w wachlarzowym regulatorze pasywnym, gdzie mamy do czynienia z asymetrią pojemności i dodatkowych oporności - również i potencjometry muszą być asymetryczne, tj odwrotnie logarytmiczne (wyjaśnienie dalej). Rozrysuj sobie taki regulator, dla ustalenia uwagi dla tonów niskich, i sprawdź przy jakim stosunku oporności odcinków ścieżek charakterystyka będzie równomierna.
    Cytat:
    Dlatego do regulacji głośności stosujemy potencjometry logarytmiczne, ponieważ zmieniają głośność całego pasma, przy takiej regulacji odczucie słuchowe mamy liniowe.

    Ściślej mówiąc - stosuje się potencjometry wykładnicze (potocznie: odwrotnie logarytmiczne). Zwkle ich charakterystyka kątowa wygląda tak że w środkowym położeniu na suwaku występuje 1/10 napięcia, przy dalszym zmniejszeniu kąta do 1/4 pełnego zakresu już tylko 1/100 napięcia, itd. Wtedy odczuwamy liniowy wzrost głośności w miarę jak kręcimy potencjometrem w prawo.
    Cytat:
    Natomiast regulacja barwy tonu zmienia głośność wycinków pasma, gdzie zmysł słuchu reaguje inaczej na częstotliwości średnie, najniższe i najwyższe, więc wrażenie słuchowe jest inne.

    Nie mieszajmy do tego czułości ucha na różne częstotliwości w zależności od natężenia dźwięku. Tę właściwość uwzględnają tzw. fizjologiczne regulatory głośności, powiązane z potencjometrem siły dżwięku (zwykle stosuje się tam potencjometr wyposażony w jednen lub kilka odczepów); regulatory barwy to zupełnie inne regulatory.
    Cytat:
    Tu stosuje się potencjometry liniowe właśnie dlatego aby wrażenia słuchowe były również liniowe,

    Teraz mieszasz. Przed chwilą pisałeś że aby wrażenia liniowe - napięcie musiałoby się zmieniać logarytmicznie (w istocie - wykładniczo tak jak to tłumaczyłem).
    Cytat:
    chociaż napięcia w zależności od położenia suwaków zmienią się logarytmicznie.

    Napięcia w zależności od położenia suwaków potencjometru liniowego zmienią się logarytmicznie (albo wykładniczo, jeśli trzymać się ścisłej terminologii)??? Nonsens. One zmieniałby się tak jak należy tj. wykładniczo gdyby taki liniowy potencjometr włączyć w pętlę sprzężenia zwrotnego wzmacniacza odwracającego, dołożywszy rezystory o wartości np. 1/9 rezystancji potencjometru, tak jak to się robi w regulatorach aktywnych. Wtedy w środkowym położeniu suwaka mamy równość rezystancji sprzężenia zwrotnego oraz rezystancji włączonej szeregowo z wejściem. Wzmocnienie wynosi -1 tj 0dB. Gdy suwak przesuniemy w krańcowe położenie w kierunku żródła sygnału - mamy rezystancję szeregową równą R (R - rezystancja dodatkowego rezystora) a w sprzężeniu zwrotnym występuje sumaryczna rezystancja potencjometru i drugiego rezystora dodatkowego czyli 9R+R=10R. Wzmocnienie napięciowe wynosi zatem -10V/V tj +20dB. W przeciwnym położeniu krańcowym stosunek rezystancji ulega odwróceniu: 10R szeregowo ze źródłem sygnału, R w sprzężeniu. Wzmocnienie a właściwie tłumienie wynosi teraz 0,1V/V, tj -20dB. I w ten oto sposób można osiągnąć równomierną w funkcji kąta obrotu potencjometru liniowego regulację głośności. To samo można powiedzieć i o regulacji barwy: wystarczy tylko dodać elementy o impedancji zależnej o częstotliwości, tj kondensatory. Dlaego właśnie w aktywnym regulatorze barwy można uzyskać linowośc regulacji za pomocą liniowych potencjometrów.




    Cytat:
    Zatem trzeba brać pod uwagę odczucia słuchowe a nie wskazania mierników, gdyż moc elektryczna i głośność nie są ze sobą powiązane liniowo. Opisane jest to dość przystępnie w tym opracowaniu.

    To już nie ma żadnego związku z konstrukcją regulatorów barwy. Wszystko co tam piszą nie kłóci sie z tym co pisałem wcześniej i teraz.
    Cytat:
    To nie ktoś z rozpędu napisał że w pasywnym regulatorze barwy należy stosować potencjometry liniowe, lecz do tego wniosku doszli naukowcy i konstruktorzy aby zmiana głośności dźwięków w czasie regulacji ich barwy była dla człowieka przyjemna i nie sprawiała wrażenia sztuczności.

    Często ci "konstruktorzy" bezmyślnie powielają coś co raz ktoś robił źle. Użycie potencjometrów liniowych w pasywnym wachlarzowym regulatorze barwy jest jednym z przykładów. A wiesz może dlaczego w starych radiach częstokroć obok potencjometrów "A" oraz "B" spotykało się także potencjometry "C"? Na wstępie należy przypomnieć że niegdyś potencjometry obrotowe wykładnicze w których w miarę obrotu osi w prawo rezystancja między suwakiem a lewą końcówką zmieniała od zera najpierw wolno, a potem szybko, takie jakie dziś oznaczamy literą "B" oznaczano literą "C", natomiast lierą "B" oznaczano potencjometry logarytmiczne, tj takie w których w miarę obrotu osi w prawo rezystancja między suwakiem a lewą końcówką zmieniała od zera najpierw szybko, a potem wolno. Potencjometry wykładnicze stosowano tak jak i dziś, do regulacji siły dźwięku, oraz w pasywnych wachlarzowych regulatorach barwy. Regulatory takie były jednak mało rozpowszechnione w tamtych czasach, z uwagi na bardzo silne tłumienie sygnału, wynoszące -20dB przy ustawionej płaskiej charakterystyce częstotliwościowej. Lampy były drogie i kłopotliwe w użyciu, toteż w popularnym sprzęcie gdzie liczono się z każdą lampą chętniej stosowano prostsze regulatory barwy, umożliwiające tylko tłumienie tonów wysokich i niskich, bez ich uwydatniania co jest możliwe w regulatorze wachlarzowym. Typowy prosty regulator zawierał dwa potencjometry pracujace jako zmienne rezystancje. Tony wysokie regulował boznikujący źródło sygnału (np. poprzedzający stopień lampowy) potencjometr połączony szeregowo z kondensatorem połączonym z masą, który wraz z rezystancją żródła sygnału tworzył dzielnik zależny od częstotliwości, zwierający na masę sygnały o wysokich częśtotliwościach. Tu podobnie jak w regulatorze głośności stosowało się potencjometry wykładnicze "C", wykorzystując lewą końcówkę a suwak zwierając z prawą. Tony niskie ograniczał włączony szeregowo ze źródłem sygnału kondensator o dosyć małej pojemności, który był bocznikowany potencjometrem (zmiennym rezystorem) który miał jednak suwak zwarty z końcówką lewą. I ten to potencjometr musiał mieć charakterystykę logarytmiczną ("B") po to aby obrotowi gałki w prawo towarzyszył wzrost natężenia tonów niskich (ściślej mówiąc spadek ich tłumienia) i zarazem regulacja była odczuwalna w całym zakresie obrotu gałki. Taki uproszczony regulator w położeniu odpowiadającym minimalnemu tłumieniu częstotliwości skrajnych (potencjometr tonów wysokich ustawiony na maximum rezystancji, potencjometr tonów niskich - na minimum) praktycznie nie tłumił sygnału, w przeciwieństwie do regulatora wachlarzowego. Dziś przemineły kłopoty z niedostatkiem wzmocnienia, rozpowszechniły się regulatory wachlarzowe (dwustronne), a wraz z zanikiem regulatorów prostych (jednostronnych) - znikneły i potencjometry logarytmiczne, oraz litera "C" w oznaczeniach, której rolę przejęła litera "B".
    Cytat:
    więc aby nie przesterować pentody sygnał AUDIO trzeba by było najpierw stłumić, potem ponownie wzmocnić na pentodzie. Skutek jest taki że pogarsza się w ten sposób stosunek sygnał szum, co nie jest zjawiskiem pożądanym.

    Dlatego polecałem objęcie pentody sprzężeniem zwrotnym (tu - poprzez regulator barwy). Duże wzmocnienie jest w takim wypadku jak najbardziej pożądane (pentoda zachowuje się wówczas analogicznie jak wzmacniacz operacyjny: wzmocnienie układu zależy praktycznie od parametrów sieci sprzężenia zwrotnego a nie elementu aktywnego). Zarazem wzmocnienie takiego regulatora jest zbliżone do jedności.

    0