Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Naukowcy kwestionują efektywność biopaliw

exti 29 Lis 2011 21:53 3296 15
  • Naukowcy kwestionują efektywność biopaliwOpracowanie, które niedawno powstało Uniwersytecie Stanu Oregon, poddaje w wątpliwość efektywność biopaliw. Zgodnie z nim, biopaliwa w pomijalnym stopniu redukują zużycie paliw kopalnych, za to prawdopodobnie przyczyniają się do zwiększenia emisji gazów cieplarnianych.

    Biopaliwa początkowo były (i nadal często są) postrzegane jako rozwiązanie problemów energetycznych i środowiskowych. Ilość dwutlenku węgla wydzielanego podczas spalania biopaliw jest taka sama jak ilość CO2 pobrana z atmosfery w czasie wzrostu roślin będących ich składnikiem, dlatego sądzono, że biopaliwa nie wydzielają do atmosfery dodatkowego CO2 lub wydzielają go bardzo mało.

    Jednak jak mówi Bill Jaeger, główny autor opracowania i profesor na Wydziale Ekonomiki Rolnictwa i Zasobów, ta sprawa widziana w szerszym kontekście jest bardziej skomplikowana. Podczas produkcji i transportu biopaliw zużywa się paliwa kopalne, na przykład nawozy azotowe stosowane na uprawach kukurydzy, z której powstaje etanol, wytwarzane są przy użyciu gazu ziemnego. Co więcej, jak wynika z dobrze udokumentowanych źródeł, uprawa surowców na biopaliwa może rozprzestrzeniać się na obszary dotychczas nieuprawne. Gdy nowe pole jest oczyszczane i przygotowywane pod uprawę, dwutlenek węgla zgromadzony w glebie i roślinności może zostać uwolniony, przyczyniając się do powiększenia całkowitej emisji gazów cieplarnianych.

    Źródło:
    http://www.physorg.com/news/2011-11-osu-cost-effectiveness-biofuels-ability-fossil.html

    Fajne! Ranking DIY
    O autorze
    exti
    Poziom 32  
    Offline 
    exti napisał 2390 postów o ocenie 102, pomógł 5 razy. Mieszka w mieście Gliwice. Jest z nami od 2008 roku.
  • #2
    fuutro
    Poziom 43  
    Też mi nowości. Największy szum jak zawsze robią fachowcy od niczego a potem wszyscy cierpią dookoła...
  • #3
    daavid117
    Poziom 42  
    Się obudzili... To tak jak z "ekologicznością" aut na prąd elektryczny lub wodór. Nikt nie pomyśli o tym w jaki sposób produkowane są ogniwa elektryczne i jaki to ma wpływ na środowisko.
  • #4
    adam1987
    Poziom 18  
    Auta elektryczne czy na wodór mogą być "ekologiczne" pod warunkiem, że energia którą są ładowane pochodzi z ekologicznych źródeł, czyli np. atomu albo słońca, wody, wiatru, itd. i produkcja aut też jest nie mniej eko niż tradycyjnych.
  • #5
    MinisterQ
    Poziom 18  
    I jeszcze co do kwestii że "biopaliwa w pomijalnym stopniu redukują zużycie paliw kopalnych" - przykład z naszego podwórka. Ostatnio, BIO100, na stacjach Bliska, kosztuje jakieś 5.74 za litr; zwykły ON waha się od 5.40 do 5.50. Kto normalnie myślący kupi BIO za taką cenę, wiedząc że nie tylko na tym nie zaoszczędzi, ale wręcz przeciwnie - straci i to podwójnie (cena + większe spalanie)?
    Jak oni chcą ograniczyć spalanie paliw kopalnych w sytuacji gdy cena BIO jest większa niż zwykłego? Nawet różnica w cenie na poziomie 30-40gr na litrze na korzyść BIO jest za mała by to było jakkolwiek opłacalne.
    Chore to wszystko, i tylko liczyć godziny do wykorbienia tej chorej ekonomii.
  • #6
    creative1agh
    Poziom 14  
    MinisterQ napisał:
    straci i to podwójnie (cena + większe spalanie)?

    Nie tylko :)
    Silnik nie przystosowany do bio +bio - coż, może wystarczy jak napiszę, że jest żrące, rozpuszcza wszelkiej maści osady w układach paliwowych, łącznie z gumą.
    Można się na to godzić, ale tylko wtedy jak cena jest atrakcyjna.
    Co do upraw, nic za darmo nie ma. Podobnie jak z drewnem. Co z tego że jest bio itd itp. A czy piły służące do jego cięcia jako paliwa używają wody?, a czym to jest wyciągane z lasu? czym transportowane?. Końmi ? - Metan jest czterokrotnie bardziej groźnym gazem cieplarnianym niż CO2, ale o tym mało kto mówi. A produkcja zwierzęca, wysypiska śmieci - itd. Zaraz odezwą się wegetarianie.
    Ciekawe czy wiedzą na czym rośnie i czym obrabiane jest to co kupują w marketach :)
    Jeszcze by się wystraszyli :)
    Podobnie z uprawą roślin energetycznych - one też " na byle czym" nie urosną.
  • #7
    michal.fita
    Poziom 14  
    Bio jest Be.

    Najlepszym dowodem jest największy konwertyta, były wiceprezydent Stanów Zjednocznych Al Gore, który najpierw wrzeszczał gdzie popadnie, że biopaliwa to zbawienie dla gospodarek opartych o paliwa węglowodorowe, a po jakimś czasie stwierdził, że się pomylił - i teraz jest przeciw. Bo argumenty przeciw są silne - włączając w to zabieranie obszarów upraw dla żywności na rzecz obszarów upraw na rzecz biopaliw. W świetle głodu na świecie to porażka ludzkości.

    Rzecz dotycząca pojazdów elektrycznych: Co do akumulatorów zgodzić się nie mogę - większość pojazdów tego rodzaju stosuje technologię Litowo-Jonową, uznaną za disposable to environment (nie umiem tego napisać teraz po polsku) - elektrolit tego typu w połączeniu z tlenem i/lub wodą tworzy związki obecne w środowisku w sposób naturalny i nie prowadzące do skażeń. Faktem jest jednakże pomijanie w dyskusji zanieczyszczeń wytwarzanych przy produkcji prądu do pojazdów elektrycznych przez elektrownie, jednakże widziałem ostatnio porównanie, że jeden kilometr w samochodzie elektrycznym to około 58g $$CO_2$$, gdy najbardziej oszczędne auta spalinowe 98-101g [cytat]. Różnica jest, a emisję elektrowni jeszcze można zmniejszać.
  • #8
    MinisterQ
    Poziom 18  
    BIO jest żrące na takiej samej zasadzie co nitro - to po prostu rozpuszczalnik, i to nawet nie w połowie tak dobry jak wspomniane nitro. Nie ma co demonizować. Jak było tańsze - jeździłem na tym, i sobie chwaliłem, teraz to jest kompletnie bez sensu.
  • #9
    quniq
    Poziom 21  
    michal.fita napisał:
    większość pojazdów tego rodzaju stosuje technologię Litowo-Jonową, uznaną za disposable to environment (nie umiem tego napisać teraz po polsku) - elektrolit tego typu w połączeniu z tlenem i/lub wodą tworzy związki obecne w środowisku w sposób naturalny i nie prowadzące do skażeń.


    Uran też występuje w naturze.
  • #10
    sweter_007
    Poziom 13  
    O biopaliwach mam niewielką wiedzę, jednak się wtrącę. Biopaliwa mają jedną niepodważalną zaletę: są odnawialne. Na szybko nie znalazłem informacji od kiedy ta technologia jest w użyciu, jednak na pewno jest młodsza od tej związanej z ropą naftową. Kto będzie inwestował w biopaliwa jak z ropy kasa płynie szerokim strumieniem. A jak nikt nie będzie inwestował w rozwój tej technologii to będzie droga i zapanuje stagnacja a wnuki szejków będą kąpać się w kasie. Przez ponad sto lat nasza cywilizacja uzależniła się od ropy nie inwestując konkretnych pieniędzy w sensowny zamiennik a ropa kiedyś się skończy.

    exti napisał:

    Opracowanie, które niedawno powstało Uniwersytecie Stanu Oregon, poddaje w wątpliwość efektywność biopaliw.

    To tak jak Gates powiedział, że 640 KB pamięci operacyjnej powinno każdemu wystarczyć.

    A to chyba najlepszy tekst:
    exti napisał:
    ...dwutlenek węgla zgromadzony w glebie i roślinności może zostać uwolniony, przyczyniając się do powiększenia całkowitej emisji gazów cieplarnianych.

    Jakby co roku wszyscy rolnicy nie przygotowywali pola pod uprawę...
  • #11
    Doominus
    Poziom 34  
    michal.fita napisał:

    Bo argumenty przeciw są silne - włączając w to zabieranie obszarów upraw dla żywności na rzecz obszarów upraw na rzecz biopaliw. W świetle głodu na świecie to porażka ludzkości.


    Co ma piernik do wiatraka ? Obecnie żywność która jest wytwarzana zaspokaja 130% zapotrzebowania populacji ziemi. To że kraje cywilizowane wyrzucają ok 30-40 % * wyprodukowanej i przetworzonej zdatnej do spożycia żywności to inna sprawa.

    Nie ma to zbytniego związku z etanolem gdyż obecnie wytwarza się go z nie jadalnych części roślin.

    Taka inna ciekawostka na każdą kilokalorię wyprodukowanej w obecnym nieefektywnym monokulturowym systemie rolnictwa przypada do 10 kilokalorii z paliw kopalnych. Wszystko się posypie kiedy skończy się ropa i prawdopodobnie wróci na normalne bardziej ekonomiczne i ekologiczne tory.

    * Żywność wyrzucana z supermarketów która zdatna jest to spożycia jednak musi ustąpić miejsca nowemu innemu towarowi. Ciekawostka w Japonii trwałość niektórych produktach jest określana w godzinach i tak sklepy co wieczór wyrzucają tony jedzenia do śmieci.
    5-10% żywności jest wyrzucana w "fabryce" jedzonka > jednak dość dobrze się odpadkami gospodaruje : karma dla zwierzaków , biopaliwo lub nawóz. Kolejne 5-10% zostaje wyrzuconych w gospodarstwie domowym.
  • #12
    Jerzy7731
    Poziom 11  
    Problem jest głębszy.
    Obecne ocieplenie klimatu jest skutkiem dwóch elementów:
    - naturalnych cykli ocieplania i ochładzania klimatu Ziemi wynikające ze zjawisk astronomicznych takich jak: aktywność słońca, zachwiania orbity Ziemi, ... ,
    - postępującego nasycenia atmosfery Ziemi CO2 wynikającego z industralizacji opartej o spalanie kopalnych surowców energetycznych powstałych między innymi z CO2 zawartego w atmosferze przed milionami lat i następnie z asymilowanego przez pradawną roślinność i skumulowanego w Ziemi we formie obecnych kopalin energetycznych i odwrotny proces uwalniania kumulującego CO2 w atmosferze wskutek spalania kopalin.
    Uwalnianie CO2 do atmosfery można wykorzystywać do ocieplania klimatu Ziemi ( planet ).
    Natomiast obecny proces astronomiczny ocieplania klimatu Ziemi należy schłodzić poprzez np.
    redukcję emisji CO2 ( zakaz spalania kopalin, rozwój energetyki odnawialnej ), inne obecnie nieznane procesy schładzania atmosfery ( np. wykorzystanie dla celów energetycznych ciepło wnętrza Ziemi powstające we wyniku rozpadu pierwiastków promieniotwórczych i zmniejszenie emisji ciepła przez wnętrze Ziemi ).
  • #13
    pawel3110
    Poziom 15  
    taaaa, ropa to już dawno powinna się skończyć i to z pięć razy, a jak na razie to tytko drożeje, bo jest to najprostszy pretekst do podwyżki jej ceny, tak samo jak zawirowania polityczne. W RPA jakoś sobie radzą bez ropy- mają węgiel, ale im UE niczego nie zakaże i nie nakaże. A tak w ogóle, to w Unii wszyscy równają do góry, tylko zarobki w dół. Jak zwykle liczy się tylko kasa i dopóki można wszystkich doić i czerpać coraz większe zyski z ropy to po co interesować się innymi "ekologicznymi" źródłami energii?
  • #14
    MaThiR
    Poziom 16  
    http://www.jpands.org/vol12no3/robinson.pdf

    My wszyscy jesteśmy ofiarami polityki naszych kochanych rządów. W końcu znaleźli się odważni ludzie, którzy potrafią trzeźwo przeanalizować sytuacje. Poprzez dezinformację społeczeństwa są nam wciskane bajery no niszczejącym środowisku spowodowanym CO2 który rzekomo ma bardzo duży wpływ na temperaturę globalną, co ja osobiście kwestionuję. CO2 nie jest jedynym gazem cieplarnianym i nie jest emitowany wyłącznie przez ludzi, za przykład mogą posłużyć wulkany. Ponadto istnieje dobrze działające sprzężenie zwrotne w postaci roślinności, która wiadomo na co przetwarza CO2. Dlatego większość działań argumentowanych redukcją emisji CO2 to bzdury, a jedną z nich są biopaliwa. Jak praktyka pokazała, biopaliwa i tak odpadły w konkurencji z konwencjonalnymi paliwami. Dodatkowo wzrost popytu na biopaliwa w naturalny sposób przełożył się na wzrost cen żywności :wink:
    "Dzięki" interwencji w postaci dopłat, opłat tracimy wszyscy. Chcesz komuś dać kasę, np. na dopłaty do "ekologicznych" elektrycznych samochodów, upraw roślin pod biopaliwa, to najpierw musisz ją komuś zabrać. Jak wiadomo podatki płaci każdy obywatel.
    Jaki jest stosunek ceny paliwa do dodatkowych opłat w jego cenie też każdy chyba orientacyjnie wie. Dlatego rządowi raczej nie zależy na tanim paliwie, a wręcz przeciwnie. Im drożej tym lepiej. Jak wiadomo do pracy jeździć trzeba, dla wielu jeżdżenie to konieczność, te ponoszone koszta czasem są nieredukowalne.
    Taka to strategia. Brakuje kasy w budżecie państwowym? Proszę bardzo, KGHM zapłaci więcej za wydobycie pod przykrywką ochrony środowiska. Efekty? Wszystko co ma miedź drożeje. Chodzą pogłoski, że CO2 szkodzi? Proszę bardzo, nałożone zostają limity emisji, kary, opłaty itd (handel emisjami CO2). Pojawi się biznesmen z ekstra ekologicznym pomysłem, przelobbuje, ustawa wchodzi w życie, nabija jego portfel, a to MY ZA TO PŁACIMY. Sprawa żarówek 100W'atowych obrazuję tą sytuację bardzo dobrze.
    A wydaje mi się, że dla wielu z nas tego typu koszty ochrony środowiska znacząco obniżają standard naszego życia i wyrządzają więcej szkód niż pożytku...

    Reasumując, jeżeli pojawi się naprawdę dobra, opłacalna alternatywa dla paliw kopalnych to będzie w stanie zaistnieć bez jakichkolwiek regulacji czy dotacji.
  • #15
    MinisterQ
    Poziom 18  
    MaThiR napisał:
    Reasumując, jeżeli pojawi się naprawdę dobra, opłacalna alternatywa dla paliw kopalnych to będzie w stanie zaistnieć bez jakichkolwiek regulacji czy dotacji.


    To mrzonka, dopóki rządy będą uzurpować sobie prawo do opodatkowywania wszelkich paliw, czy źródeł energii. Jazda nie nabijająca kasy państwowej z tytułu akcyzy? Zapomnij.
  • #16
    Leoncio31
    Poziom 9  
    MinisterQ napisał:
    To mrzonka, dopóki rządy będą uzurpować sobie prawo do opodatkowywania wszelkich paliw, czy źródeł energii. Jazda nie nabijająca kasy państwowej z tytułu akcyzy? Zapomnij.


    Nie jest to tylko mrzonka pod warunkiem, że ludziska przejrzą na oczy i zauważą wreszcie, że żyją nie w zgodzie a przeciw naturze i naturalnych praw zapewniających "równowagę" między nimi - ludźmi, a nie między nimi a środowiskiem, gdyż ono - środowisko samo sobie poradzi, jak to czyni od tysięcy .... milionów już lat. Nierównowaga powodowana jest poprzez życie według narzuconych z góry neonowych schematów, wydumanych przez lobby światowych potentatów, prowadzących do sztucznego dobrobytu i chwilowej wygody. Od kilkudziesięciu lat, w pogoni za zyskiem wszyscy są potulnie prowadzeni za rękę, jak barany na żeś, ku samounicestwieniu. Z ulgą przyjmują takie schematy życia. Życia na kredyt, czyli na koszt tych którzy dopiero przyjdą ;). Żyją według ważnych niby tylko "tu i teraz", jakże naiwnych, a mile i ochoczo "kupowanych" hasełek, np.: bez polityki, oraz takie, jak (He, he) to, że ponoć "zgoda buduje" ... nam autostrady :), a jednocześnie dają sobie nakładać "kaganiec" ACTA, czy różnych pakietów eko przygotowanych jako kolejny "kaganiec" i straszak na przyszłość, tym razem finansowo-energetyczny. Dziwne, że nikt nie przeczuwa konsekwencji jakie niesie na przyszłość takie lekkie życie "tu i teraz", co niestety jest już widoczne gołym okiem = KRYZYS SYSTEMOWY, który tu i teraz objawia się choćby kryzysem w systemie finansowym, kryzysie strefy euro. A przecież to takie proste i oczywiste ..... Wystarczy wybrać przedstawicieli odpowiednich, odpowiedzialnych, dalekowzrocznych, kompetentnych i myślących, podejmujących odpowiednie, wyważone decyzje i mrzonka się ziści. Powrót do praw naturalnych zagwarantuje zachowanie równowagi.
    P.S.
    Rządy zawsze uzurpują sobie tyle władzy ile im damy MY! Pod warunkiem, że żyjemy w systemie demokratycznym, a to oznacza, że władza liczy się ze zdaniem swych obywateli, a nie jedynie z platformą na której liczą się tylko "piłkarze".