Witam. Mam oto takie punto już 3 rok. Co nieco musiałem przy nim zrobić, także termostat(rok temu). Od "nowości" irytuje mnie takja sprawa. W dzisiejszych temperaturach otoczenia nie wystarcza mi nawet 10km aby osiągnąć umowne 90st silnika. Wiadomo, że przez okres lata jest lepiej z nagrzewaniem. Ale gdy przychodzi znienawidzona zima w moim autku można zamarznąć zanim uchyli się wskazówka temperatury. Jeżdze też citroenem jumperem 1,9TD i w nim (przy dzisiejszych temperaturach) 90st. osiąga się po około 4-5km a u mnie 10 nie wystarcza. Termostat sprawny. Rok temu wymieniałem ze względów budżetowych sam termostat bez czujników. Powoderm było spadanie temperatury podczas jazdy i wzrost na postoju. Z włączaniem wentylatora nie ma problemu. Poprostu niewiem dlaczego moje autko tak wolno się nagrzewa. W lato jest ok ale w zimę przy mrozach to jest to poprostu koszmar. Myślałem już nawet o webasto:) Jeżeli macie jakieś pomysły dlaczego tak się dzieje to piszcie. Dużo dłubię przy moim aucie sam ponieważ tu w okolicy są tacy mechanicy....
Rok temu chciałem aby wymienili mi linki od ręcznego (z braku kanału) to w prawym kole skrzywili mi bęben, rozsypali piastę(1,5 miesiąca miała) i samoregulator..... Więc już wiecie dlaczego sam wszystko robię
Rok temu chciałem aby wymienili mi linki od ręcznego (z braku kanału) to w prawym kole skrzywili mi bęben, rozsypali piastę(1,5 miesiąca miała) i samoregulator..... Więc już wiecie dlaczego sam wszystko robię