Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PCBway
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ładowarka akumulatorów jednopołówkowa z odsiarczaniem

30 Lis 2011 18:26 18829 28
  • Poziom 31  
    Witam,
    jestem w trakcie robienia ładowarki ze schematu poniżej.
    Z tego co pisali użytkownicy, układ w jednej połówce sinusoidy ładuje akumulator, a w drugiej rozładowuje co sprzyja odsiarczaniu.
    Przełącznik służy do włączenia/wyłączenia automatycznego wyłączenia układu po naładowaniu akumulatora.
    Potrzebuje pomocy odnośnie czerwonych tranzystorów, jeden jest oznaczony a drugi nie - jaki tam zastosować? Może być BD243?
    Przerywana linia między dwoma potencjometrami 100k co oznacza?
    Będzie bardzo źle jeżeli użyję rezystora 2,2Ω zamiast 2,8Ω? Czy lepiej połączyć kilka 0,25W by uzyskać żądane 2,8Ω/1W.
    Masa zaznaczona przy diodzie 6V8 i kondensatorze 100µF to to samo co czarne, grube połączenie minusowe?
    Przy projektowaniu PCB zwrócić uwagę na to aby ścieżki były grube wszędzie tam gdzie leci minus i plus czy gdzieś jeszcze?
    Potencjometrami co reguluje?
    Pozamieniałem tranzystory na jak najbardziej zbliżone, dostępne u mnie w sklepie, będą ok?
    BC177 - BC557
    BC313 - BD140
    BC211 - BD135
    BC107 - BC547
    BD282 - BD244
    BTP10/500 - BT152-600

    Ładowarka akumulatorów jednopołówkowa z odsiarczaniem

    Mój schemat, może ktoś spojrzeć czy są błędy, może czegoś nie wyłapałem:
    Ładowarka akumulatorów jednopołówkowa z odsiarczaniem

    Pozdrawiam
  • PCBway
  • Poziom 31  
    To chociaż ktoś podpowie czy 2 czerwony tranzystor może być BD243.
  • Poziom 18  
    Witam
    Może konieczne są radiatory na obu czerwonych.
    Pozdrawiam.
  • Pomocny post
    Poziom 11  
    Witam.
    Nie wiem czy dioda BA157 jest w oryginale.
    Zawsze można ominąć.
    Zenerka i kondesator na " stopce" to jest masa (-)tak rysowane z uwagi na przejrzystość schematu.
    Tranzystor "czerwony "nieopisany to BD281(npn).
    Zamiast oporu 2,8 Ω daj coś obok np;2-3 omów.I tak się robi korektę prądów na potencjometrze montażowym 47kΩ.
    Potencjometry złączone przerywaną linią to po prostu jeden podwójny z wspólną ośką-popularne w wzmacniaczach hifi -tych starszej generacji (wzmocnienie,bas,sopran,balans).
    Przy ładowaniu max.A np;6A-wartość max. odsiarczania 0,6A.Do tej synchronizacji masz te montażowe potencjometry.Przy ustawianiu odsiarczania wypnij bramkę tyrystora aby nie przeszkadzał w pomiarach.
    Te dwa opory z " * " dobrać tak aby automatyka zadziałała przy napięciu 14,3V±0,1.
    W oryginale za tyrystorem opór 0,135/5W jest tylko potrzebny do współpracy z miernikiem (amperomierzem) jako jego bocznik.
    Tyrystor na radiator + oba tranzystory BD (czerwone) jednak poprzez przekładki izolacyjne(mika).
    Polecam tyrystor w obudowie jak te BD -wtedy wszystko poprzez przekładki na radiator i nie masz problemu z izolowaniem radiatora od obudowy.
    Chyba wszystko.
    Może się przyda.
    Pozdrawiam.

    Poniżej masz opis i schemat z czasopisma z tamtych lat.
    Też kiedyś taki (90-lata) zrobiłem koledze -chwalił sobie go.
    Teraz po latach temat wraca -jednak tym razem robię dla siebie.
  • Poziom 31  
    Witam,
    układ mam zmontowany, działa, dostałem od jednego z użytkowników opis w wordzie, mam również wzór PCB wykonany przez siebie (jakby ktoś chciał to mogę udostępnić).

    Problem jest taki że przy skrajnym przekręceniu potencjometru od natężenia ładowania i rozładowywania zanika całkowicie ładowanie a w drugim skrajnym położeniu jest ładowanie ok 0.5A. Tak powinno być? Odcina ładowanie gdy P11 ma ok 1k.
    W tym wypadku mógłbym zwiększyć R1 do 2k i chyba ten efekt z zanikaniem ładowania by ustąpił.

    Pozdrawiam
  • Poziom 42  
    Tak się zastanawiam, ile jeszcze przerobisz projektów i czy któryś Ci się uda skończyć. Bo ja na reakcję na maila czekam już chyba ze 2 miesiące...
  • Poziom 31  
    -RoMan- napisał:
    Tak się zastanawiam, ile jeszcze przerobisz projektów i czy któryś Ci się uda skończyć. Bo ja na reakcję na maila czekam już chyba ze 2 miesiące...

    Z tego co pamiętam nasza rozmowa stanęła na etapie dowiadywania się przez Pana czy feryster nawinie mi odpowiedni dławik. W międzyczasie wykonałem desulfator oraz tą ładowarkę.
  • Poziom 11  
    Witam.
    Z mojego doświadczenia wiem, że aby tyrystor się otworzył, w tego typu układzie musi być spadek napięcia (obciążenie).
    Z tego co piszesz wynika, że akumulator jest naładowany i dlatego taki efekt. Oprócz tego, gdy jest na automacie, pracę tyrystora przy naładowanym akumulatorze przycina/blokuje układ kontroli napięcia (T10,T9,T1,T2).
    Zakładam, że transformator jest na 24V (jak w schemacie) ,a nie coś około 18V.
    Pozdrawiam.

    Jeszcze jedno-pomiar prądu przy pracy jedno połówkowej nie jest dość precyzyjny.
  • PCBway
  • Poziom 31  
    Witam,
    akumulator jest rozładowany, sprawdzam układ na ustawieniu ręcznym.
    Transformator jest 24V (mierzone ok 24,5V). Dodatkowo problem jest taki że kręcąc potencjometrem jest martwy punkt tzn ładowanie nie zmienia się gdy przekręcę go o 1/4 obrotu, wtedy ciągle prąd ładowania jest ok 0,5A ale prąd rozładowywania rośnie. Przez to gdy np ustawię ładowanie 1A to prąd rozładowywania wynosi 0,25A. Powyżej 3A prąd ładowanie rośnie bardzo nieliniowo, lekkie ruszenie potencjometrem i mam 4A.

    W załączniku schemat + PCB w Eagle.


    Pozdrawiam
  • Poziom 11  
    Witam.
    Aż tak nie jestem biegły.
    Jedno co mi przychodzi do głowy to podmienić tyrystor.
    Robiłem kiedyż bardzo prosty układ z tyrystorem i bardzo podobnym układem sterującym go.Mam ten prostownik do dziś i korzystam z niego.
    Faktycznie regulacja potencjometrem nie przekłada się za dokładnie na liniową wartość prądu i też jest taki punkt gdzie tyrystor "pływa" trochę z tym prądem.
    Uznałem to za normę w tak prostym układzie sterowania.
    Może ktoś zna rozwiązanie tej "dolegliwości"!
    Ja się w to nie zagłębiam.
    Zrobiłem prostownik w/g schematu.
    Dla mnie działa - tzn. ładuje akumulator.
    Pytałem kiedyś w firmie elektronika i dowiedziałem się że jest to zbyt prosty układ sterowania jak na wzorową liniową pracę tyrystora.
    Nie jestem taką osobą co zrobi i analizuje oscyloskopem przebiegi i wartości.
    Uważam że dany pomysł został na tyle dopracowany i poprawnie zrobiony aby go prezentować w czasopismach dla elektroników.A ja jako zainteresowany robię dokładnie w/g schematu i ma działać- o ile nie pomylę czegoś :)
    Jedno co mnie przeraża dziś to to że teraz nie zawsze nowy element z sklepu oznacza dobry element !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Już nie raz szukałem błędu w moim wykonaniu - a w końcu kupiłem następny nowy element ,wmontowałem i wszystko ruszyło jak w opisie.
    Pozdrawiam.

    Masz szansę podesłać schemat w innym formacie -tego nie "widzę"
  • Poziom 31  
    Witam,
    Eagle znajdziesz na http://cadsoft.de/ ja akurat korzystałem z wersji 5.11 podczas robienia tego schematu.
    Ładowarka akumulatorów jednopołówkowa z odsiarczaniem Ładowarka akumulatorów jednopołówkowa z odsiarczaniem

    Dodam że pomimo ustawienia prądu ładowania ok 2A to transformator bardzo mocno się grzeje, niby ma 160W i max prąd ponad 6,5A. Cały czas jest chłodzony wentylatorem 80mm z PC ale mało to daje.
  • Poziom 11  
    Witam.
    Zastanawia mnie ten zbyt ciepły transformator.
    Możliwości są dwie (moim zdaniem):
    1/ uszkodzony transformator -pewnie mało prawdopodobne
    2/ w związku jedno połówkowym prostowaniem błędny pomiar/odczyt prądu(faktyczny jest większy - dlatego trafo ciepłe).
    Dziękuję za widok płytki.
    Bardzo ładnie to wyszło - wszystkie "końcówki mocy" w jednej linii !!!
    Ciekawy byłem jak to załatwia program.
    Dla moich potrzeb wykonałem płytkę domowym sposobem.
    Najważniejsze aby działało.
    Dzięki za podgląd płytki i odpowiedź.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 31  
    Witam,
    prawdopodobnie powodem jest to że drut uzwojenia wtórnego ma ok 1mm średnicy, prąd ładowania na pewno nie jest maksymalny bo potencjometr nie jest ustawiony na maksimum.
    Rezystor 0.135/5W raczej nie jest potrzebny, miał on pełnić funkcję bocznika do amperomierza. Ja go ominąłem bo się strasznie grzał.

    Pozdrawiam
  • Poziom 11  
    Witam.
    Pisałem już wyżej że te 0,135Ω/5W jest tylko jako bocznik do miernika.
    Z twojego opisu przekonany byłem że transformator masz kupny.
    Najlepiej toroidalny (okrągły) -najlepsza sprawność.
    Zostaje w takim razie wstawić trafo z większym zapasem 200W lub 250W :)
    O ile tyrystor wytrzyma!
    Jak widzę na rysunku płytki dałeś BT 152 (20A) -więc zapas jest.
    I jak widać z płytki dałeś diodę BA157 na sterowanie tyrystora.
    W oryginale tego nie ma.
    Pozdrawiam.I dzięki za współpracę.
    Jacek.
  • Poziom 31  
    Witam,
    ta dioda może mieć wpływ na działanie całego układu? Może faktycznie lepiej ją usunąć i układ zacznie działać jak trzeba?
    Trafo mam 160W, ale nie triodalne.
    Spróbuję usunąć diodę i zobaczę jak działa układ.

    Pozdrawiam.
  • Poziom 31  
    Jakie wyniki uzyskałeś?
    Zmontowałem tę ładowarkę ze dwadzieścia lat temu wg oryginalnego opisu, jedynie płytkę zaprojektowałem inną. Nie pamiętam już czy wszystko działało jak należy.
    Transformator niestety grzał się nadmiernie. Zapewne z powodu odkształconego prądu w uzwojeniu wtórnym. Na dokładkę był to TS120/9 z uzwojeniami wtórnymi połączonymi równolegle co nie jest szczęśliwym rozwiązaniem. Poza tym należałoby zastosować transformator o większej mocy, nie powinien pracować na granicy swoich możliwości.
    Teraz wracam do tej konstrukcji bo projekt ciekawy i służy przedłużeniu żywotności ładowanych akumulatorów.
  • Poziom 31  
    Z diodą czy bez działa tak samo. Zrobię po prostu porządne chłodzenie i nie będę ładował prądem maksymalnym. A jak się trafo spali to będę szukał innego.
  • Poziom 20  
    AnTech napisał:
    Jakie wyniki uzyskałeś?
    Zmontowałem tę ładowarkę ze dwadzieścia lat temu wg oryginalnego opisu, jedynie płytkę zaprojektowałem inną. Nie pamiętam już czy wszystko działało jak należy.
    Transformator niestety grzał się nadmiernie. Zapewne z powodu odkształconego prądu w uzwojeniu wtórnym. Na dokładkę był to TS120/9 z uzwojeniami wtórnymi połączonymi równolegle co nie jest szczęśliwym rozwiązaniem. Poza tym należałoby zastosować transformator o większej mocy, nie powinien pracować na granicy swoich możliwości.
    Teraz wracam do tej konstrukcji bo projekt ciekawy i służy przedłużeniu żywotności ładowanych akumulatorów.


    Dokładnie tak konstrukcja z Radioelektronika z 1987 roku, zeszyt zielony,heh, ale w dobie tranzystorów MOS-FET i IGBT, to konstrukcja "troszki "leciwa.....no chyba ze tyrystorkiem chcemy "umilić życie " sąsiadowi.
    Ale przechodząc do meritum: - jako tranzystor rozładowujący zastosowałbym jednak coś z serii IRF np 44-48, albo podobne, mniejszy radiator.
    Jeżeli chodzi o konstrukcję ,to dość udana,ale podobne i lepsze rezultaty można osiągnąć zwykłym multiwibratorem z regulowanym prądem ładowania i rozładowania w proporcji około 60% do 40%.
    Wspomniany Radioelektronik opublikował też bardziej udaną konstrukcję na NE 555 i tyrystorze,jak znajdę to podeślę.

    Umieszczam artykuł z Radioelektronika i schemacik na 555.
  • Poziom 11  
    Witam.
    Przyglądałem się temu schematowi ładowarki z odsiarczaniem na generatorze 7855.
    Nie doszukałem się" na czym " jest realizowane to odsiarczanie?????
    Jak dla mnie jest to ładowarka standardowa z płynną regulacją prądu z wykorzystaniem tyrystora.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 20  
    Fakt "goły schemat" bez opisu.
    Ładowanie odsiarczające można przeprowadzić prądem rewersyjnym,albo prądem pulsującym, prądem refleksyjnym [o przypadkowym przebiegu zmiennym].
    W zaprezentowanym układzie autor proponował równolegle podłączyć obciążenie i odpowiednio ustawić wypełnienie ładowania w celu odsiarczania prądem rewersyjnym,nie mniej jednak konserwacyjne ładowanie zapobiegające zasiarczeniu ,lepiej przebiega prądem impulsowym o wypełnieniu mniejszym niż 50%. A następnie rozładowanie akumulatora i powtórne naładowanie prądem 10 godzinnym.
    Dla upartych można zaadoptować sposób rozładowywania jak w rozwiązaniu pierwszym- zaleta drugiego układu to pomiar napięcia akumulatora w zerze- wiarygodne doładowanie do napięcia nominalnego, co również zapobiega zasiarczeniu.
    P.S.: schemat zamieściłem jako ciekawą alternatywę.
  • Poziom 11  
    Witam.
    Dzięki za wyjaśnienie.
    Im "głębszy" ten temat się robi to uważam że ładowarka zaczyna się coraz bardziej rozbudowana/ skomplikowana.Finałem tego tematu może być omówienie najnowszego mikroprocesorowego urządzenia do ładowania.Który w swoim programie też ma odsiarczanie.
    Ja jednak jestem zwolennikiem prostoty i przejżystości ,a co za tym idzie niezawodności(jak w temacie).
    Pozdrawiam.
  • Poziom 31  
    Ficu napisał:
    Witam,
    ta dioda może mieć wpływ na działanie całego układu? Może faktycznie lepiej ją usunąć i układ zacznie działać jak trzeba?
    Trafo mam 160W, ale nie triodalne.
    Spróbuję usunąć diodę i zobaczę jak działa układ.

    Pozdrawiam.


    Ficu napisał:
    Z diodą czy bez działa tak samo.


    Ta dioda uniemożliwia przepływ prądu rozładowania akumulatora przez złącze katoda-bramka tyrystora i rezystor 100Ω w emiterze BC211. Prąd co prawda niewielki ale zawsze... Wszystkie tyrystory które mam pod ręką mają rezystancję katoda-bramka i vice-versa na poziomie 100-160Ω.
  • Poziom 12  
    Witam. Zdecydowałem się na wykonanie urządzenia wg Radioelektronika z 1987 roku. Tylko patrząc na schemat, zastanawia mnie, dlaczego rezystor w emiterze tranzystora odpowiedzialnego za prąd rozładowania ma wartość 2,8 Oma. Biorę pod uwagę, że w Re 2/87 podano, że ładowanie odsiarczające jest najefektywniejsze, gdy prąd rozładowania jest 1/10 wartością prądu ładowania. Prąd rozładowania jest też dodawany z tranzystora T7. Czy zamiast 2,8 nie lepiej byłoby dać np. 18 Omów? Może Ktoś, Kto zbudował ma jakieś doświadczenia? Pozdrawiam. Musze podziękować Ficu, że rozpoczął wątek - Dziękuję.
  • Poziom 21  
    Witam,
    sorki za odgrzewanie tematu, ale mam kilka pytań co do tej ładowarki.
    Czy jeżeli będę chciał zastosować nieco mocniejsze trafo i ładować większym prądem 8-10A to muszę coś w układzie zmieniać poza większym radiatorem i odpowiednim tyrystorem?
  • Poziom 12  
    Witam
    Nic nie musisz zmieniać, oczywiście oprócz tych elementów które wymieniłeś.
    Najważniejszy transformator, no i tyrystor też musi być o odpowiedniej mocy.
    Ja ten prostownik mam zrobiony, nieco go przerobiłem.
    Dołożyłem automatyczne wyłączanie z sieci po osiągnięciu przez akumulator ok. 15V.
  • Poziom 20  
    Jako młody chłopak czytałem ten artykuł w radioelektroniku , oczywiście zakupionym w kiosku RUCHu ;) i od zawsze chciałem zbudować ten prostownik. Po 28 latach stało się i kika dni temu poskładałem układ.
    Mam niestety problem z wystrojeniem.
    W opisie schematu jest napisane aby podłączyć akumulator i wystroic maksymalny prąd na 5A . W moim wypadku będzie to trochę więcej ok. 8-9 A.
    Tutaj niestety zaczynają się schody. Mam potężne trafo o prądzie wyjściowym 13,2A . Po podłączeniu rozładowanego akumulatora , minimalny prąd jaki mogę ustawić to 5A przy napięciu na akumulatorze 13,4V. Po przekręceniu potencjometru , oczywiście prąd rośnie ale że akumulator jest rozładowany to prąd rośnie do tego czasu aż spali tyrystor.
    Jako że mam w domu napięcie sieci na poziomie 240-250V , napięcie na pierwotnym , przy obciążeniu 5A , wynosi 28V .
    Czy mam szansę wyregulować ten prostownik ?? Zakładając że nie jestem ograniczony wydajnością trafo , to wartośc prądu będzie u mnie ściśle związana ze stanem naładowania akumulatora i jeśli na częściowo naładowanym akumulatorze ustawię max. 5A , to po podłączeniu całkowicie rozładowanego , ten prąd zdecydowanie wzrośnie i podejrzewam że na minimum ustawienia potencjometru , będzie to powyżej 5A . Jakieś sugestie ???
  • Poziom 12  
    Witam.
    Ja ten prostownik mam zrobiony i działa bez zarzutu. U mnie uzwojenie wtórne na transformatorze jest 25V. Nigdy nie ładowałem akumulatora prądem większym jak 2 - 3 A. Należy mieć na uwadze to, że amperomierz pokazuje prąd uśredniony. W rzeczywistości prąd płynie o wiele większy.
    A teraz co do twojego przypadku:
    Podniosłeś napięcie na wtórnym uzwojeniu do 28V i dziwisz się że układ nie działa jak należy.
    I nie będzie działał.
    Widocznie zmieniły się warunki pracy tranzystorów BC313 - BC211 które sterują tyrystorem.
    Może należałoby zwiększyć wartości rezystorów w kolektorze T1 BC177 i BC211. Nie jestem pewien, ale tak mi się wydaje że tyrystor jest nie odpowiednio wysterowany.
    U mnie prąd samoczynnie nie narasta, Jaki ustawię tak trzyma do końca ładowania (jak wyłącznik rozwarty). Gdy napięcie na akumulatorze osiągnie ok.15V prostownik zostaje odłączony od sieci.
    Jak wyłącznik zwarty, to w miarę wzrostu napięcia na akumulatorze prąd odpowiednio maleje, praktycznie do zera.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 10  
    Witam
    Właśnie robiąc porządki w moich zbiorach znalazłem właśnie tą konstrukcję którą wykonałem ponad 20 lat temu. Niestety nigdy nie poradziłem sobie z ową regulacją prądu ładowania - nijak nie mogę uzyskać w miarę chociaż płynnej regulacji - po prostu w miarę kręcenia potencjometrem prąd jest zerowy, by nagle np. ok 70% kąta obrotu skoczyć do kilku amper i następnie jest bardzo wąska regulacja do tych 5A. Robiłem już "pracę magisterską" z tym układem i niestety nie osiągnąłem zadawalających rezultatów. Stwierdziłem jedynie że kapitalne znaczenie dla liniowości regulacji ma dobór tranzystorów BC211 i BC313, ale nigdy nie osiągnąłem dobrych wyników i gotowy prawie prostownik wylądował na półce. Teraz mam potrzebę wykorzystania właśnie takiego prostownika więc odgrzebałem temat. Myślałem że jest jakiś błąd w schemacie.
    Napisz proszę jak u ciebie z tą liniowością i czy miałeś podobne problemy?
  • Poziom 12  
    Przepraszam że po latach, ale info sprzyda się dla potomnych.
    Miałem takie problemy, ale ignorowalem je do czasu, aż w końcu miarka się przebrała i zacząłem dociekać o co chodzi.
    Zacząłem od tyrystora, bo z nimi też problem z liniowoscią, następnie z tranzystorami sterujacymi bramkę. Wszystko na nic.
    W końcu wymieniłem potencjometr na liniowy i dobrej jakości. No i to był strzał w dziesiątkę. Teraz regulacja prądu jest płynna od zera do max.
    Transformator się trochę grzeje, ale dałem wentylator który włącza się kiedy potrzeba i jest ok.

    Ten prostownik służy mi od lat.
    Może komuś się przyda ta informacja.
    Pozdrawiam.