Muszę sprostować moje wypociny. Jak przekładałem silnik to zrobiłem to razem z wiązką elektryczną silnika /osobna/. Zamontowany był oryginalny alternator, ale dodatkowo ktoś przerobił regulator napięcia na stary mechaniczny jak w 125P. Z alternatora wyprowadził przewód /67/ i w ten sposób zapewne uzyskał ładowanie, ale kontrolka ładowania nie działała. Niestety po przekładce silnika /wcześniej długo stał- ze trzy lata/ alternator pochodził trochę i padł - przestał ładować. Wziąłem stary i wymieniłem na regenerowany. Jako że wziąłem alternator oryginalny postanowiłem połączyć ze sobą przecięte przewody elektryczne za przekaźnikiem kontrolki ładowania /niebieski z białym i brązowy/. Po połączeniu kontrolka ładowania zaczęła działać. Jednak po pewnym czasie brzęczenie przekaźnika mnie wnerwiało więc kupiłem nowy oryginalny /prawie 100zł/. Ładowanie i kontrolka działają super.
Po przeczytaniu Waszych postów /a wcześniej wielu innych na ten temat/ odłączyłem od pokazanego na zdjęciu przekaźnika przewód 50. Niestety dogrzewanie dalej działa. Jednak może to być spowodowane czymś innym. Przewód 50 jest czarny z czerwonym, ale podwójny, to znaczy przy samym konektorze dolutwany jest drugi taki sam idący w wiązkę. Niestety z moją wiedzą na temat elektryki nie chcę bardziej nagmatwać w tym wszystkim niż jest. Jeżeli ma ktoś pomysł w jaki inny sposób usunąć dogrzewanie to będę wdzięczny. Jak też nie będziecie mieli pomysłu to trudno. Wtedy przerobię na prosty włącznik. Ale teraz ładnie wygląda

tylko nie działa tak jak ja chcę.