Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dziwne napięcia zasilacza falownika.

Polikon 01 Gru 2011 22:21 6307 26
  • #1 01 Gru 2011 22:21
    Polikon
    Poziom 14  

    Witam.
    Mam problem z falownikiem. A ściślej z jego zasilaczem. Moc falownika na wyjściu, 3X 0….480V 28A i częstotliwość od 0Hz do 1000Hz
    Falownik jest zasilany 3X400V napięcia te trafiają na moduł mostka trój fazowego 82A 1600V i dwa bloki kondensatorów, 270µF 450V jeden kondensator, jeden blok złożony z 5 kondensatorów połączonych równolegle i drugi 4 kondensatory też połączonych równolegle. Oba te bloki połączone są szeregowo. Wyjście tego prostownika jest podłączone bezpośrednio do tranzystorów końcowych. Oraz na wyjście do zasilania drugiego falownika tylko mniejszego (opcja). Pozostałe elementy falownika są zasilane z zewnętrznego zasilacza 24V.
    A teraz problem, który wystąpił już kilka razy.
    Przebicie mostka prostowniczego a właściwie jego wybuch. Oraz rozerwania diody 20A 1600V, przez którą napięcie jest przekazywane na drugi falownik.
    Po wymianie mostka i diody falownik pracuje normalnie.
    Ale zastanawiam się, dlaczego co pewien czas występuje takie silne przebicie. Bo wygląda to tak jakby walnęło tam kilka tysięcy wolt. Podczas pracy falownika mierzyłem napięcie na wyjściu tego prostownika i podczas gdy silnik, którym steruje falownik nie pracuje to napięcie jest w granicach =550V, ale gdy silnik pracuje to napięcie rośnie do około =850-880V. Czy jest możliwe aby obciążone kondensatory tranzystorami pracującymi z częstotliwością zbliżoną do 1000Hz mogą podbić tak wysoko napięcie. A jak nie to skąd bierze się takie napięcie. I teraz się zastanawiam czy jak napięcie w sieci trochę wzrośnie, to napięcie 880V może wzrosnąć ponad 900V i przekroczy sumę napięć kondensatorów. I tu mam dylemat. Czy kondensatory, które przekroczą swoje nominalne napięcie mogą jakby to powiedzieć „odbić” o wiele większym napięciem, które uszkodzi (rozerwie) mostek?
    A może dać sobie spokój z tym problemem. I zrobić zewnętrzny prostownik na wyższe napięcie, bo jest możliwość zasilania falownika zewnętrznym napięciem stałym.

    0 26
  • #2 01 Gru 2011 23:07
    MCB
    Poziom 27  

    Polikon napisał:
    Bo wygląda to tak jakby walnęło tam kilka tysięcy wolt.

    .... a nie woltów...? :)

    Polikon napisał:
    Podczas pracy falownika mierzyłem napięcie na wyjściu tego prostownika i podczas gdy silnik, którym steruje falownik nie pracuje to napięcie jest w granicach =550V, ale gdy silnik pracuje to napięcie rośnie do około =850-880V. Czy jest możliwe aby obciążone kondensatory tranzystorami pracującymi z częstotliwością zbliżoną do 1000Hz mogą podbić tak wysoko napięcie.

    Nic dziwnego w tym, że w obwodzie DC pojawia się taki potencjał, ale wzrost napięcia na pewno nie jest spowodowany przez "obciążone kondensatory tranzystorami pracującymi z częstotliwością zbliżoną do 1000Hz".

    Pytanie 1:
    Czy w obwodzie zasilania 3x400V zastosowano dławik?
    Pytanie 2:
    Czy przemiennik wyposażony jest w układ wytracania nadmiaru energii w obwodzie DC?
    Pytanie 3
    Czy w/w układ jest sprawny?

    pozdrawiam

    P.S.
    ... a tak w ogóle co to za przemiennik? co napędza? jaki jest charakter pracy, utrzymywanie stałej prędkości, czy praca z hamowaniem dynamicznym??
    Na Elektroda.pl raczej nie znajdziesz czytających w myślach wróżek.....

    0
  • #3 02 Gru 2011 00:02
    Polikon
    Poziom 14  

    1. Jest dławik. 3X400V 30A
    2. Tego jeszcze nie wiem. Ciężko cokolwiek w nim podejrzeć lub zmierzyć przejścia, bo ma płytę wielowarstwową.

    Jutro sprawdzę co to za model falownika. Mam jeden rozebrany, ale na nim nie mam żadnego opisu. Ale poszukam. A falownik pracuje z silnikiem, który precyzyjnie ustawia ramię maszyny jakieś 200KG tyko przesuw góra - duł 3 metry. I każdy ruch silnika kończy się ostrym hamowaniem. A przy pełnej prędkości maszyny jeden ruch ramienia trwa nie dłużej niż 2 do 4 sekund
    I właśnie przypomniałeś mi, że jest jeszcze jedna opcja do spalenia mostka.
    Silnik jest hamowany napięciem z tego prostownika, podawanym na jedno uzwojenie silnika przez rezystor. Sprawdzę czy to napięcie rośnie podczas pracy czy hamowania.

    0
  • #4 03 Gru 2011 23:11
    Polikon
    Poziom 14  

    No to tak. Falownik to DKC 11.3-100-7-FW firmy Rexrofh.
    Napięcie, które rośnie na wyjściu prostownika DC pojawia się podczas hamowania silnika i raz doszło nawet do 910V a prąd mierzony na przewodzie wyjściowym do silnika dochodzi nawet do 40A podczas hamowania.
    Znalazłem w sieci instrukcję do tego Falownika. I na schemacie blokowy zasilania wysokim napięciem jest zaznaczony ogranicznik prądowy. Na rysunku jest ten ogranicznik narysowany w postaci stycznika i rezystora 12Ω
    Połączonych równolegle i całość wpięta szeregowo na wyjściu DC +. Ale w rzeczywistości jest stycznik, rezystor i jest dioda. I tu ciekawostka dioda 20ETS16 w obudowie SMD-220. Gdzie wyprowadzenia 1 i 2 to katody a 3 anoda.
    A dioda podłączona jest następująco, 1 (katoda) podłączona na wejście stycznika i rezystora, 2 (katoda) na wyjściu stycznika i rezystora, 3 (anoda) nigdzie niepodłączona. Bynajmniej nie mogę znaleźć gdzie ma połączenie ten punkt lutowniczy. Pierwszy raz widzę takie cudo.
    Biorąc pod uwagę podłączenie tej diody to tak faktycznie nie ma ogranicznika prądowego i dodając, że do tego prostownika są podłączone jeszcze dwa falowniki DKC 11.3-40-7-FW to w pewnych momentach ten mostek prostowniczy chyba może nie wytrzymać.
    Ze względu, że te falowniki mają swoje własne prostowniki to rozłączyłem je od zasilacza tego większego i podłączyłem do każdego osobne zasilanie sieciowe. Teraz każdy pracuje z własnym prostownikiem. A dwa te większe falowniki pracują bez tej diody tak dziwnie podłączonej. Po prostu nie miałem nic pod ręką, aby tam włożyć.
    Na razie wszystko chodzi.
    Ale pozostają pytania i to nie dwa tylko trzy. Czy mostki lecą z przeciążenia prądowego czy napięciowego i po co jest ta dioda?

    ps. Wcześniej napisałem, że jest tam dławik. A to właściwie jest filtr wysokich częstotliwości a nie dławik.
    Dodane 5-12-2011
    Dzisiaj rozebrałem dwa pozostałe falowniki DKC 11.3-100-7-FW bo nie daje mi spokoju ta dioda co zwiera ten stycznik. I okazuje się że w jednym jest dioda 20ETS16 a w drugim coś o oznaczeniu DS130-16AS IXYS L426 nie mogę dokładnie odczytać symbolu i może być taki DST30-16AS IXYS L426 ale raczej DS130.
    Wujek Google nie radzi sobie z tym symbolem. Ale i tak coś znalazł na Chińskiej stronie i wychodzi że jest to jakiś tyrystor.
    Te falowniki mają już chyba po 18 lat więc może są jakieś zamienniki tych części.
    Jakby ktoś znalazł coś w starszych katalogach to byłbym wdzięczny.

    0
  • #5 18 Gru 2011 17:10
    att
    Poziom 14  

    Ja skupiłbym się na momencie hamowania. Piszesz, że napięcie wzrasta do 910V. Kondensatory są na 2*450V czyli 900V, to jest bardzo na granicy.

    Nie wiem jak ten falownik (nie "wgryzałęm" się instrukcję) ale uniwersalne do silników asynchronicznych już przy ok. 760V generują alarm. A chyba powyżej 800V (nie pamiętam) zgłaszają błąd i odłączają silnik.

    Jeżeli silnik ten często i szybko hamuje to powinien falownik posiadać rezystor hamujący lub wyjście do podpięcia modułu hamującego.
    Z twego opisu zrozumiałem, że jeden prostownik pracuje na dwa lub więcej falowników. Jeżeli wszystkie będą jednocześnie hamować to jest trochę energii do odebrania :) a jeśli niema się ona gdzie podziać to ... BUM :(

    0
  • #6 18 Gru 2011 18:16
    INTOUCH
    Poziom 30  

    18-letnie falowniki to nie bardzo jest sens remontować. Kondensatory na pewno do wymiany.
    Istnieje coś takiego jak zjawisko pompowania kondensatorów.
    Może w tym leży problem.
    Podeślij schemat z tymi kondensatorami w obwodzie mocy (od zacisków przed mostkiem prostowniczym aż do zacisków wyjściowych z falownika).
    Na schemacie podaj typy lub parametry diod, kondensatorów, tranzystorów, inne ważne jak np filtr EMC.

    0
  • #7 18 Gru 2011 18:56
    noplis
    Poziom 20  

    Witam,

    Przede wszystkim kol. Polikon mógłbyś opisać co to za aplikacja.

    Polikon napisał:
    No to tak. Falownik to DKC 11.3-100-7-FW firmy Rexrofh.


    To nie jest falownik, tylko serwonapęd.

    Polikon napisał:
    Napięcie, które rośnie na wyjściu prostownika DC pojawia się podczas hamowania silnika i raz doszło nawet do 910V a prąd mierzony na przewodzie wyjściowym do silnika dochodzi nawet do 40A podczas hamowania.


    Tak się dzieje w momencie bardzo dynamicznego hamowania dużych mas bezwładności. Da radę wydłużyć czas hamowania?

    Polikon napisał:
    I na schemacie blokowy zasilania wysokim napięciem jest zaznaczony ogranicznik prądowy. Na rysunku jest ten ogranicznik narysowany w postaci stycznika i rezystora 12Ω


    Prawdopodobnie jest to ogranicznik prądu ładowania obwodu DC, po naładowaniu do odpowiedniego poziomu stycznik zwiera opornik i kondensatory są ładowane bezpośrednio napięciem zza prostownika.

    Polikon napisał:
    A dioda podłączona jest następująco, 1 (katoda) podłączona na wejście stycznika i rezystora, 2 (katoda) na wyjściu stycznika i rezystora, 3 (anoda) nigdzie niepodłączona.


    To może pełnić rolę diody zwrotnej.

    Polikon napisał:

    do tego prostownika są podłączone jeszcze dwa falowniki DKC 11.3-40-7-FW to w pewnych momentach ten mostek prostowniczy chyba może nie wytrzymać.


    Prostownik powinien wytrzymać. To, że pozostałe napędy są podpięte na szyny DC może w pewnych sytuacjach być pomocne. Wszystkie te napędy, które wymieniłeś mają w swoich obwodach DC coś jakby chopper (oporniki załączane tranzystorami).
    Jak otworzysz napęd, to te oporniki zamontowane są na tylnej ściance.
    Ogólnie zasada jest taka, że te obwody mają wspomagać (z tych mniejszych napędów) największy napęd. Jeśli nie można (jak pisałem wyżej) wydłużyć cyklu hamowania, te mniejsze napędy powinny przejąć część energii generowanej podczas hamowania i ją wypromieniować.
    Jak to jest za mało, to na szynach DC powinien być jeszcze "powieszony" zewnętrzny moduł hamujący.

    Jeżeli już kilka razy miałeś uszkodzenie prostownika, sprawdź dokładnie te mniejsze napędy. Być może to właśnie któryś z nich jest przyczyną.

    Pozdrawiam,

    0
  • #8 19 Gru 2011 08:19
    Polikon
    Poziom 14  

    1.Nie ma szans na wydłużenie hamowania.
    2.Nie wiem na pewno, ale te oporniki są na ograniczenie prądu hamowania. Bo na schemacie blokowym są narysowane tak, że jeden jest podłączony równolegle ze stycznikiem a drugi na wyjściu stycznika i poprzez tranzystor do masy. A w rzeczywistości dwa takie same oporniki są połączone szeregowo i dopiero tak są wpięte równolegle z stycznikiem, a tranzystor podłączony jest pomiędzy oporniki i emiterem zwiera do masy.
    3.Chyba na pewno są to diody zwrotne. Tylko na czorta zakładali tak nie typowe modele.
    4.Z tym sprawdzaniem pozostałych napędów jest kłopot, bo maszynka musi chodzić. I jak rozbiorę po pracy to muszę złożyć, aby następnego dnia maszynka pracowała. Ale zaparłem się i sprawdziłem. I okazało się, że w jednym mniejszym nastąpiło przebicie pomiędzy ścieżkami, którymi doprowadzone jest napięcie DC z większego napędu. I to w miejscu gdzie ścieżki nie są obciążone. Przebicie było pomiędzy ścieżkami oddalonymi od siebie około 5mm a obudową 10mm, i spalony był mostek prostowniczy. Chociaż nie był wykorzystywany.

    Teraz mam podłączone te napędy każdy osobno pod zasilanie. I na razie chodzi maszynka bez problemu. Oczywiście bez tych diod zwrotnych, za tydzień zamontuje inne diody. Kłopot mam ze zdobyciem diod na napięcie powyżej 1600V o takim amperarzu. Ale jak nie zdobędę to założę mostek i wykorzystam jedną diodę, nowe mostki już mam.

    0
  • #9 22 Gru 2011 12:33
    noplis
    Poziom 20  

    Witam,

    Pisałeś wcześniej, że masz jakieś schematy. Mógłbyś je wrzucić?

    Pozdrawiam,

    0
  • #11 23 Gru 2011 15:00
    INTOUCH
    Poziom 30  

    Jeżeli chodzi ci o te rezystory ze strony 44 to jest zabezpieczenie przeciw zwarciowe mostka prostowniczego.
    Kondensator podczas ładowania pobiera strasznie duży prąd. Rezystor ogranicza prąd ładowania kondensatora. Po naładowaniu kondensatora rezystor jest bocznikowany. Ten rezystor z tranzystorem w szeregu służy do rozładowania kondensatora, lub utrzymywania właściwego napięcia na kondensatorze.
    Rezystory hamujące do takich układów są zawsze zewnętrzne i oddzielnie kupowane.
    Gdzieś w internecie widziałem podobny układ bardzo dobrze po polsku opisany (Ćwiczenie laboratoryjne z którejś uczelni). Znalazłem przypadkiem szukając aplikacji z driwerem M57959L.
    http://www.ely.pg.gda.pl/kane/srm.pdf str. 11
    http://neo.dmcs.p.lodz.pl/~starzak/pub/uep/piusm_wyklad_9.pdf tu możesz mieć coś o tej dziwnej diodzie.

    0
  • #12 23 Gru 2011 23:22
    Polikon
    Poziom 14  

    Nie wiem o których tranzystorach piszesz. Jeśli o tym bloku w którym są narysowane dwa tranzystory to są to tranzystory końcówki mocy sterujące bezpośrednio silnikiem.
    A ten jeden tranzystor podłączony na wyjściu stycznika, to faktycznie jest on inaczej połączony niż na tym schemacie. I tak jak wcześniej pisałem. Dwa oporniki ( 12om dużej mocy, drut oporowy jest grubości około 0.6-0.7mm) są połączone szeregowo i tak są wpięte równolegle ze stycznikiem. A kolektor tranzystora jest połączony pomiędzy te oporniki a emiter do minusa ( na styczniku jest plus ). I to jest trochę dziwne, bo jak tranzystor zacznie przewodzić to zwiera plus poprzez jeden opornik 12om do minusa, i to przed stycznikiem gdzie jest cały czas napięcie z prostownika.
    Dzięki za PDFy
    PS. Tylko proszę bez komentarzy odnośnie rysowania.:))

    Załącznik został usunięty- zapoznaj się z ogłoszeniami w dziale!
    [Akrzy]

    0
  • #13 24 Gru 2011 00:09
    INTOUCH
    Poziom 30  

    Piszę o tym tranzystorze wpiętym w szereg z opornikiem 12Ohm.
    Tym tranzystorze co zwiera do masy przez rezystor.
    Prawdopodobnie to jest impulsowy stabilistor napięcie na kondensatorze.
    Jeżeli napięcie na kondensatorze przekroczy pewną wartość. To tranzystor zwiera „+” do „-” właśnie przez ten rezystor. Napięcie w obwodzie i na kondensatorze maleje.

    Rezystor równolegle wpięty ze stycznikiem to układ ładowania kondensatora, o którym ci pisałem.
    Ten stycznik to bypass. Po naładowaniu się kondensatora do pewnej wartości załączany jest bypass.

    W żadnym wypadku nie możesz tych rezystorów używać do hamowania serwa. Posiadają za małą moc.

    Podeślij załącznik w zip lub rar

    Proszę posługiwać się poprawnymi symbolami jednostek technicznych. Przypominam podstawowe:
    wat [W] - piszemy "watów"
    kilowat [kW] - piszemy "kilowatów"
    amper [A] - piszemy "amperów"
    wolt [V] - piszemy "woltów" (a nie "voltów")
    kilowatogodzina [kWh]
    om [Ω] - omów (nie "ohm", ani nie "ohmów")
    Wszystkich proszę o poprawienie swoich postów, jeśli są w nich błędy.[retrofood]

    0
  • #14 24 Gru 2011 10:29
    Polikon
    Poziom 14  

    Ale nie czytasz co piszę. Tam nie ma w rzeczywistości opornika w szeregu z tranzystorem. Wstawiłem odręczny rysunek jak to jest połączone,
    Dziwne napięcia zasilacza falownika.
    Ten cały układ może być do opóźnionego podłączania kondensatorów i rozładowania ich, gdy komputer, który steruje tym ustrojstwem wyłączy zasilanie sieciowe. Bo niezależnie od zasilania sieciowego jest zasilanie 24V i sterowanie pracuje.
    A tutaj jest fotka tego układu z naniesionymi połączeniami.
    Dziwne napięcia zasilacza falownika.
    PS.do [Akrzy]. A zastanowiłeś się sam, co napisałeś? Z czym mam się zapoznać, z jakimi ogłoszeniami i w jakim dziale. Działów i ogłoszeń jest tu setki jak nie tysiące. Gdzie i z czym mam się zapoznać? Nie widzę najmniejszego powodu, dlaczego usunąłeś ten rysunek.

    W tym dziale w którym założyłeś temat i z którego tematu został usunięty załącznik. Powiem więcej- to ogłoszenia administracji forum widoczne w każdym dziale, więc znajduje się również w sekcji Elektrotechnika i każdym subforum!
    Link
    [Akrzy]

    Teraz wiadomo, o co chodzi. Wystarczyło usunąć plik i napisać „zobacz tu” i wstawić link.
    Poprawiłem i od razu lepiej to wygląda.

    0
  • #15 24 Gru 2011 13:07
    INTOUCH
    Poziom 30  

    Ten układ który naszkicowałeś robi to samo co ten z francuskiego PDF (str. 44) który załączyłeś.
    To jest tylko inne rozwiązanie techniczne tego samego problemu. Może tego nie widać ale działa tak samo.
    Ta 30A dioda zwrotna to dioda schottkiego. Nie możesz dać zwykłej diody, bo będzie za wolna.
    Jak byś od razu umieszczał schematy i zdjęcia wraz z opisem to analiza problemu trwała by o wiele krócej.

    Pokaż przebiegi napięć na poszczególnych elementach pod obciążanym falownikiem.
    Tylko zrób to w taki sposób żeby nikt na forum nie musiał się domyślać jaki przebieg jest zarejestrowany na danym elemencie .
    Może ktoś ci podpowie w czym tkwi problem.
    Oscyloskop z sondami na 1000V i do dzieła.

    0
  • #16 25 Gru 2011 02:21
    Polikon
    Poziom 14  

    Problem z tymi awariami, o których pisałem wcześniej chyba już rozwiązałem.
    Tak jak opisują sposoby zasilania tych urządzeń, można wykorzystywać prostownik sieciowy tego większego do zasilania tych mniejszych. I tak były połączone, ( ładniej wygląda ) jeden większy zasilał dwa mniejsze. Poszło spięcie na mniejszym i poleciały dwa. Większy i mniejszy. Teraz każdy ma własne zasilanie

    A jeśli chodzi o tą diodę to po przestudiowaniu tych PDF i tego, co napisałeś wnioskuję, że służy ona tylko, jako zabezpieczenie stycznika przed (zesmażeniem), podczas gdy całkowicie zaniknie zasilanie w momencie gdy silnik jest hamowany. W takim przypadku w jednej chwili zanika ładowanie kondensatorów pomiędzy mostkiem a przekaźnikiem. Ale wraca napięcie z silnika i kondensatory są ładowane poprzez przekaźnik który na skutek zaniku napięcia rozwiera się, i to pod bardzo dużym prądem. I właśnie w tedy ta dioda przewodzi odciążając styki przekaźnika. Oczywiście to wszystko dzieje się w ułamku sekundy, ale wystarczy aby przekaźnik nadawał się do wymiany.
    Teraz jestem ciekawy czy mój tok rozumowania jest poprawny.
    Na dzień dzisiejszy jeden falownik, czy przemiennik pracuje bez tej diody ( nie ma innego wyjścia ) i jest ok.
    Może kiedyś komuś się przyda ten cały wątek, więc zamieszczam jeszcze fotki płyty głównej. A w plikach do pobrania są fotki dobrej jakości, można odczytać jakie elementy są zamontowane.
    Dziwne napięcia zasilacza falownika. Dziwne napięcia zasilacza falownika.
    PS. Ze zdejmowaniem charakterystyki napięć to chyba żartowałeś :) Pomimo że elektroniką zajmuję się tylko dorywczo, to mam takie cuda do zdejmowania charakterystyki napięć jeden analog i cyfrowy pod PC oczywiście nie są to jakieś rewelacje, ale są. Tylko czasu nie ma na takie zabawy. A byłoby przy tym trochę zabawy, dwóch ludzi do pomocy, bo szafa sterownicza jest za maszyną. A maszyna ma 20m długości i 4m wysokości. A jak pewnie wiesz pulpit sterowniczy jest przed maszyną.
    A może kiedyś się skuszę

    0
  • #17 02 Lip 2013 12:15
    Polikon
    Poziom 14  

    Może jeszcze ktoś śledzi ten wątek, więc go odświeżę, bo znowu mostek został „przebity”.

    Ze względu, że nie mogę dostać mostka na napięcie wsteczne 1,8KV mam pytanie.
    Jeśli umieszczę za mostkiem dwie diody na napięcie zwrotne 2,4KV (dwie, jedną na napięcie dodatnie i drugą na ujemne) to zabezpieczę mostek przed wysokim napięciem wstecznym?

    0
  • #18 13 Lip 2013 13:20
    INTOUCH
    Poziom 30  

    Narysuj schemat jak chcesz to zrobić.

    0
  • #19 13 Lip 2013 15:01
    Polikon
    Poziom 14  

    Coś takiego.
    Dziwne napięcia zasilacza falownika.

    Problem jest w tym, że oryginalnie siedział tam mostek na 1800V, ale teraz takiego nigdzie nie kupię max to 1600V
    Za to same diody można gdzieniegdzie jeszcze "wyrwać". Jak to nie będzie działać to będę zmuszony zrobić mostek z diod poza urządzeniem.
    PS. Na rysunku jest mostek jednofazowy, w urządzeniu jest trójfazowy, ale to już nie ma znaczenia.

    0
  • #20 13 Lip 2013 18:20
    INTOUCH
    Poziom 30  

    Proponuję zrobić mostek z diod na napięcie 2,4kV.
    Ważna też jest moc mostka. Mostek mógł polecieć gdyż był przeciążony.

    0
  • #21 14 Lip 2013 08:18
    Polikon
    Poziom 14  

    Czyli taki układ nie zabezpieczy mostka?
    Przecież diody nie przepuszczą napięcia wstecz?
    Diody 2.4KV (35A minimum) kosztują od około 600zł w górę, wic jest różnica, kupić sześć diod a dwie. A mostek 35A 1600V kosztuje grosze.
    Jeśli chodzi o moc, to 35A jest już ze sporym zapasem. Po tym jak mostek strzelił to było widać, że hulało wysokie napięcie, nic nie było wypalone, ale wokół mostka było czarno.
    Oryginalnie siedział tam mostek VUO36-18NO8 a kupić można tylko VUO36-16NO8. Nawet serwis nie ma tych mostków i montuje mostki na 1.6KV.

    Tak się zastanawiam czy któryś z kondensatorów mógłby „oddawać” tak wysokie napięcie. Bo tak jak opisałem to w tym ręcznym schemacie we wcześniejszym poście z dnia 24-12-2011 11:29. Pozostałe elementy są na 1.6KV, tylko ten mostek jest na 1.8KV i te przebicia są tylko w tym jednym falowniku a mam w maszynie cztery identyczne układy z takim samym falownikiem i identycznymi silnikami, mało tego każdy silnik wykonuje tą samą pracę.

    0
  • #22 14 Lip 2013 11:34
    bonanza
    Spec od Falowników

    Może znowu miałeś gdzieś wyładowanie łukowe - usuń przyczynę, a potem skutki.

    0
  • #23 14 Lip 2013 17:32
    Polikon
    Poziom 14  

    Tylko skąd bierze się tak wysokie napięcie, aby łuk przeskoczył na odległość 10mm.
    Już poprzednim razem zalałem lakierem wszystko w pobliżu mostka. Po za tym pomiędzy płytką drukowaną a metalową obudową jest specjalna wkładka plastykowa.
    Dlatego pytałem się czy kondensatory mogłyby „strzelić takim napięciem?
    I na dodatek, szafa w której są urządzenia jest szczelnie zamknięta i posiada własny agregat chłodzący. Więc odpada zawilgocenie i wysoka temperatura.

    0
  • #24 15 Lip 2013 09:21
    ul1111
    Poziom 22  

    Mierzyłeś czy rezystory 12ohm są sprawne? Jeżeli tak to nie działa sterowanie dużym białym tranzystorem który właśnie służy do hamowania i to u ciebie nie działa. Dlatego powstają tak wysokie napięcia w obwodzie zasilania i przebija mostek. Możesz spróbować przełożyć mostek ze sprawnego serwa i zobacz co się będzie działo.

    0
  • #25 15 Lip 2013 15:26
    Polikon
    Poziom 14  

    W zasilaniu silników mam sześć tych inwerterów. Dwie grupy, w jednej grupie jest jeden większy i dwa mniejsze. I były podłączone tek, że zasilanie trafiało do tego większego i jego mostek zasilał dwa mniejsze. I jak jeden mniejszy dostał przebicia to przy okazji „rozwalił” pozostałe. Jak wcześniej powymieniałem mostki i diody to podłączyłem zasilanie do każdego inwertera osobno. I teraz po dwóch latach znowu mostek strzelił w tym mniejszym inwerterze, ale pozostałe inwertery „uszły z życiem”.
    W tym mniejszym nie ma tego tranzystora i jest tylko jeden opornik.

    0
  • #26 16 Lip 2013 07:52
    ul1111
    Poziom 22  

    Polikon napisał:
    W zasilaniu silników mam sześć tych inwerterów. Dwie grupy, w jednej grupie jest jeden większy i dwa mniejsze. I były podłączone tek, że zasilanie trafiało do tego większego i jego mostek zasilał dwa mniejsze. I jak jeden mniejszy dostał przebicia to przy okazji „rozwalił” pozostałe. Jak wcześniej powymieniałem mostki i diody to podłączyłem zasilanie do każdego inwertera osobno. I teraz po dwóch latach znowu mostek strzelił w tym mniejszym inwerterze, ale pozostałe inwertery „uszły z życiem”.
    W tym mniejszym nie ma tego tranzystora i jest tylko jeden opornik.


    W mniejszym czyli jakim,podaj dokładny typ. Może być tak że jest zastosowany moduł igbt z siedmioma tranzystorami w tym jeden do hamowania.Podaj również symbol modułu igbt.

    0
  • #27 16 Lip 2013 08:37
    Polikon
    Poziom 14  

    Jak mi się uda znaleźć trochę czasu to umieszczę fotkę płyty głównej tego mniejszego falownika (DKC 11.3-100-7-FW) jeszcze z poprzedniej eksplozji.
    Teraz nie mam szans odczytać, jaki tam układ siedzi, bo maszynka musi pracować a ja po jutrze wybieram się na urlop. Mogę tylko powiedzieć, że do układu jest podłączone tylko zasilanie, czyli + i – z zasilacza, sterowanie i trzy przewody zasilające silnik. Nie ma tam jakiegoś wyjścia na hamowanie. Ale akurat te mniejsze falowniki raczej nie wymagają hamowania, chyba tylko, aby zatrzymać sam silnik. Układ, który jest poruszany tym silnikiem (poziomy taśmociąg, dość wolny) nie ma żadnej masy bezwładnościowej.

    Dziwne napięcia zasilacza falownika.

    To jest widok płyty z poprzedniej awarii z już wyciętym mostkiem do wymiany. Widać wyraźnie gdzie był „strzał” do metalowej obudowy. Podczas tej awarii zasilanie było podane (oryginalnie) z innego falownika już po wyprostowaniu na czwartą i piątą śrubę od prawej. Trzy pozostałe śruby służą do podłączenia zasilania 3x400V 50Hz. Po wymianie mostka, wyczyszczeniu wszystkiego i zalakierowaniu łącznie z obudową gdzie było przebicie, falownik pracował prawie dwa lata. Ale był zasilany bezpośrednio napięciem sieciowym 3x400V (oczywiście przez filtr).
    Teraz nie było widać gdzie konkretnie „strzeliło”. Po prostu było czarno koło mostka.

    Dziwne napięcia zasilacza falownika.

    A to widok tej płyty od frontu.

    Te same fotki w większej rozdzielczości.

    0
  Szukaj w 5mln produktów