Witam
Mam problem z Oplem corsa. Objawy są takie:
Od około 2 lat zdarza się że przy dłuższej trasie >100km zapali się kontrolka check engine. Po zgaszeniu silnika i odpaleniu ponownie zwykle zapala się znowu po około minucie jazdy. Jak trochę postoi to zapali się znowu po przejechaniu 100km ciągiem. Poza tym żadnych innych problemów do tej pory nie było. Od tygodnia zdarza się tak, że wieczorem wracam samochodem do domu(bez problemów, check engine nie świeci) gaszę silnik i rano już nie chce odpalić. Paliwo dostaje bo z wydechu śmierdzi benzyną, ale nie ma iskry. Sytuacja zdarzyła się już dwa razy. Pierwszym razem odpalił po tym jak poprawiłem wszystkie wtyczki w komorze silnika. Po przekręceniu kluczyka odpala od razu i nie ma żadnych problemów. Dzisiaj znowu nie chciał odpalić. Znowu brak iskry. Zauważyłem że uszkodzona jest obudowa sondy lambda więc sondę odpiąłem bez żadnych innych czynności wsiadłem i odpalił. Spalanie w mieście ostatnio około 8-9l/100 więc chyba w normie. Jutro kupie sondę i wymienię na nową jednak che się upewnić czy to możliwe żeby coś takiego się działo przez uszkodzenie sondy? Co może być powodem takiego zachowania? Nie ma immobilisera ani alarmu.
Mam problem z Oplem corsa. Objawy są takie:
Od około 2 lat zdarza się że przy dłuższej trasie >100km zapali się kontrolka check engine. Po zgaszeniu silnika i odpaleniu ponownie zwykle zapala się znowu po około minucie jazdy. Jak trochę postoi to zapali się znowu po przejechaniu 100km ciągiem. Poza tym żadnych innych problemów do tej pory nie było. Od tygodnia zdarza się tak, że wieczorem wracam samochodem do domu(bez problemów, check engine nie świeci) gaszę silnik i rano już nie chce odpalić. Paliwo dostaje bo z wydechu śmierdzi benzyną, ale nie ma iskry. Sytuacja zdarzyła się już dwa razy. Pierwszym razem odpalił po tym jak poprawiłem wszystkie wtyczki w komorze silnika. Po przekręceniu kluczyka odpala od razu i nie ma żadnych problemów. Dzisiaj znowu nie chciał odpalić. Znowu brak iskry. Zauważyłem że uszkodzona jest obudowa sondy lambda więc sondę odpiąłem bez żadnych innych czynności wsiadłem i odpalił. Spalanie w mieście ostatnio około 8-9l/100 więc chyba w normie. Jutro kupie sondę i wymienię na nową jednak che się upewnić czy to możliwe żeby coś takiego się działo przez uszkodzenie sondy? Co może być powodem takiego zachowania? Nie ma immobilisera ani alarmu.