Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sterownik obrotnicy paneli fotowoltaicznych

SylwekK 05 Gru 2011 22:05 53397 66
  • Sterownik obrotnicy paneli fotowoltaicznych

    Przedstawiam mój kolejny projekt, który czekał ponad rok od momentu zamontowania baterii fotowoltaicznych, które są częścią awaryjnego zasilanie mieszkania opisanego:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=1764675&highlight=

    Chroniczny brak czasu nie pozwalał mi wejść na dach i skończyć tego co zacząłem w październiku zeszłego roku. W końcu strach wziął górę przed kolejną zimą i zasypanymi panelami, które praktycznie nie pracowały zeszłej zimy, bo... były przysypane śniegiem, a przy tym ich stały kąt (około 27 stopni) fatalnie wpływał na sprawność. Maksymalnie mogłem uzyskać około 2A w słońcu (jeśli odśnieżyłem :) ), którego zresztą w zimie jak na lekarstwo, więc cały system pracował tylko jako źródło awaryjne - w normalnym cyklu ładowania (jaki jest w lato) wykorzystuję energię wieczorem do oświetlenia praktycznie całego mieszkania, a naładowanie akumulatorów następnego dnia (jeśli jest słoneczny) trwa zaledwie kilka godzin. To tyle tytułem wstępu.

    Pozycjoner, jak widać na fotkach, nie jest konstrukcją opartą na osi dla ruchu poziomego. Po pierwsze komplikowałoby mi to konstrukcję nieco, a po drugie takie rozwiązanie nie bardzo mógłbym umieścić na dachu – byłoby zbyt wysokie. Zresztą obecna konstrukcja zapewnia mi wystarczający kąt dla zimowej pory (bo to o nią najbardziej chodzi). W lato i tak jest wystarczająco dużo światła. Praktycznie od wschodu do zachodu słońce jest dokładnie wycelowane w centrum paneli. Większy zakres i tak nie miałby sensu, bo budynek gospodarczy sąsiada przeszkadza i ...mój dach. W sumie zakres ruchu poziomego to około 110-120 stopni, a pionowego około 50-60 stopni. Mnie to już wystarcza. Prąd ładowania znacząco się podniósł w godzinach niskiego słońca o 100%(!) Teraz co najmniej przez 4-5h w ciągu dnia mam dwukrotnie większy prąd niż wtedy, gdy panele nie podążały za słoneczkiem i dwukrotnie większy prąd w godzinach szczytu, a to baaardzo dużo.

    Sterownik obrotnicy paneli fotowoltaicznych Sterownik obrotnicy paneli fotowoltaicznych Sterownik obrotnicy paneli fotowoltaicznych Sterownik obrotnicy paneli fotowoltaicznych Sterownik obrotnicy paneli fotowoltaicznych





    Jako napęd kierunkowy wykorzystałem zwykłe tanie siłowniki zakupione na portalu aukcyjnym. Spokojnie wystarczają do tego celu. Spodobała mi się w nich regulacja wbudowanych krańcówek, które po prostu odcinają napięcie.
    Do śledzenia słoneczka wykorzystałem cztery fototranzystory wybrane z pośród chyba 20 – straszny rozrzut parametrów był (!). Początkowo między nimi była mała przesłona, ale praktyka pokazała, że ma być inaczej i większe przesłonki pod kopułką instalowałem już ... na dachu silikonem.
    Układ sterujący jest całkowicie mojego autorstwa. Nie sugerowałem się żadnymi innymi konstrukcjami – oczywiście oprócz głównej zasady działania, czyli podążania za światłem :D
    Płytka wykonana termotransferem, a po zlutowaniu zabezpieczyłem ją lakierem w spraju (fotki brak).

    Sterownik obrotnicy paneli fotowoltaicznych Sterownik obrotnicy paneli fotowoltaicznych Sterownik obrotnicy paneli fotowoltaicznych Sterownik obrotnicy paneli fotowoltaicznych Sterownik obrotnicy paneli fotowoltaicznych Sterownik obrotnicy paneli fotowoltaicznych Sterownik obrotnicy paneli fotowoltaicznych Sterownik obrotnicy paneli fotowoltaicznych

    Program powstał w BASCOM'ie. Ludzi uczulonych na ten język programowania pragnę tylko uspokoić (pocieszyć), że nie użyłem tu ani jednego WAIT i GOTO, a sam program podzielony jest na czytelne funkcjonalne bloki i zajmuje nieco ponad 4Kb. Właśnie - aż 4Kb... można by pomyśleć: „a cóż potrzeba do śledzenia słońca, toż to parę linijek!” - zgadza się, i tak było na początku. Najpierw wszystko było na Atmega48, ale jak mi zaczęło brakować troszkę miejsca, to w końcu w układzie wylądowała Atmega8 (taką akurat miałem i mimo starości spokojnie daje radę).

    Co potrafi program?

    Poza śledzeniem słońca ma pozycję parkowania przeciwwiatrowego. Co prawda czujki jeszcze nie ma, ale może jeszcze w tym roku coś dorobię. Będzie to na zwykłym mierzeniu obrotów. Kiedy obroty będą zbyt duże przez określony czas, wtedy program zaparkuje panel. Póki co panel parkuje, jak ma zbyt mało światła. Bezsensownym jest wodzenie po niebie za jasną plamą, żeby zyskać 100 czy 200mA, kiedy silniki potrzebują na to około 0,5A. Kiedy na wszystkich czujnikach jednocześnie jest podobne natężenie światła (dobrane doświadczalnie poniżej opłacalności jazdy), wtedy układ parkuje. Jest też oczywiście histereza, żeby panel co chwila się nie kręcił. Samo podążanie za światłem realizowane jest co około 15minut. Wtedy to badane są czujniki i ustalany kierunek jazdy. Program uwzględnia również fakt, że tuż po tych 15 minutach, kiedy badanie właśnie minęło, a słońce właśnie wyszło, to jeśli przekroczony jest (też dobrany doświadczalnie) próg, to wtedy program ignoruje ten czas, który pozostał do odliczenia 15minut i łapie promienie, po czym przechodzi do liczenia nowych 15 minut. Oczywiście jest kilkusekundowe zabezpieczenie antybłyskowe, aby jakieś przypadkowe błyski (jeśli jest noc) nie wzbudziły na darmo obsługi śledzenia.
    Pozycja parkowania jest ustalana ręcznie. Służy do tego tryb serwisowy i przyciski. Współrzędne pamiętane są w EEPROM - aha, a liczone są względem pozycji startowej. Po włączeniu zasilania panel jedzie do lewej strony i w dół, zeruje liczniki i ustawia się na pozycji antywiatrowej. Od tego momentu zaczyna się pętla główna i pierwsze badanie światła. Obroty liczone są oczywiście z zabezpieczeniem przed drganiem styków i w zasadzie program ich nie gubi, ale dorobiłem opcję, aby po 10 parkowaniach antywiatrowych (czyli w słoneczne dni to jest 10 wieczorów, kiedy wykona się takie parkowanie) wykonała się kalibracja, czyli dojazd do lewej i w dół. Przy okazji jest to zabezpieczenie, jakby z jakiegoś powodu podczas liczenia obrotów program kilka zgubił lub dodał, chociaż nawet 10-15 nie ma tu większego znaczenia, tyle że z czasem błąd by mógł się nawarstwiać.

    Sterownik obrotnicy paneli fotowoltaicznych Sterownik obrotnicy paneli fotowoltaicznych Sterownik obrotnicy paneli fotowoltaicznych

    Jako że lubię jak coś błyska i miga, to zrobiłem sobie sygnalizację świetlną. Była nieopisaną pomocą przy testowaniu i tak zostało. Kiedy panel jest zaparkowany, to dioda błyska 30ms co 6s. Wiem wtedy, co się dzieje z programem i wiem, że działa. Gdy jest wybudzony, to dioda miga 50ms co 2s (widoczne nawet w dzień); wtedy też wiem, że nic się nie zacięło i wszystko gra. Podczas parkowania dioda bardzo szybko błyska (wtedy wiem, że układ nie zgłupiał tylko po prostu parkuje); oczywiście jest zabezpieczenie, gdyby krańcówka jeszcze nie była osiągnięta, silnik włączony, a impulsy obrotów nie liczone – wtedy włącza się tryb awaryjny i dioda miga z częstotliwością 1Hz. Silniki są natychmiast wyłączane i po 15 minutach kolejna próba uruchomienia. Kontrola obrotów trwa 2,5s. Przyczyną zatrzymania może być np. zamarznięcie wody w siłowniku (chociaż świadomie umieściłem ich do góry nogami, żeby wszystko wyleciało, w razie gdyby jakimś cudem coś się tam skropliło), spalony silnik, zwały śniegu, itp. Generalnie 2,5s to bezpieczny czas, żeby silnik nie zdążył się zapalić.
    Całość zasilana jest z 24V z akumulatorów, które ładują owe panele. Zdecydowałem się umieścić całą elektronikę za panelami, bo strasznie dużo kabli musiałbym pod dach wciągać, a ani to wygodne, ani praktyczne. Pierwsze nocne mrozy (kilka razy -8 stopni) ma już za sobą i nie zauważyłem jakiegoś błędnego działania.

    Sterownik obrotnicy paneli fotowoltaicznych Sterownik obrotnicy paneli fotowoltaicznych Sterownik obrotnicy paneli fotowoltaicznych Sterownik obrotnicy paneli fotowoltaicznych Sterownik obrotnicy paneli fotowoltaicznych Sterownik obrotnicy paneli fotowoltaicznych

    Schematu i programu nie udostępnię, ale chętnie odpowiem na pytania.
    Zapraszam do komentowania :)


    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
  • Sklep HeluKabel
  • #3 06 Gru 2011 08:19
    syntetyczn dran
    Poziom 11  

    Bałbym się o panel gdy spadnie śnieg. Jest jakoś to wszystko zabezpieczone w tym kierunku?

  • #4 06 Gru 2011 08:32
    KmiecikSe
    Poziom 14  

    Konstrukcja udana aczkolwiek ja osobiście mógłbym się przyczepić do tych przekaźników, bo przy tak częstym ustawianiu - "klikaniu" raczej one długo nie pociągną :P Lepszym rozwiązaniem jest MOC3043 + jakiś triak, ale to tylko moja osobista uwaga ;)

  • #5 06 Gru 2011 08:52
    michal.fita
    Poziom 14  

    Mnie interesuje ten stelaż: Kupny czy zrobiony? Jeśli zrobiony to spawany elektrycznie czy gazowo?

    Czy wszystkie mocowania wytrzymają dużą ilość lepkiego śniegu na panelu? Taki śnieg waży naprawdę dużo, a spadający z dachu potrafi urwać balkon.

  • #6 06 Gru 2011 11:08
    p4trykx
    Poziom 16  

    Czy robiłeś jakieś obliczenia po jakim czasie zwróci się instalacja(panel+akumulatory)?

  • Sklep HeluKabel
  • #7 06 Gru 2011 11:29
    SylwekK
    Poziom 29  

    dondu napisał:
    Parkowanie przeciwwiatrowe to konkretnie jaka pozycja - pozioma?
    Jakie są wymiary całego panelu?
    Wykonanie - super


    Pozycja antywiatrowa to właśnie taka jak na pierwszej fotce - prawie równoległa do dachu. To się wiąże również ze śniegiem, o którym też jest mowa. Taka pozycja myślę, że jest na tyle ostra, aby śnieg się zsunął pod własnym ciężarem. A jak nie to po prostu wyłączę i włączę pozycjoner i wykona on parkowanie, a wtedy nachyla się prawie do pionu i śnieg musi spaść (no nie musi ale myślę, że powinien... :) )
    U mnie przeważnie wieje z zachodu, od północy dokładnie naprzeciw obrotnicy mam komin i dach, a od wschodu też część dachu więc myślę, że ta pozycja jest wystarczająca. Zresztą zawsze można inną pozycję zaprogramować.

    Rozmiar tego żagla to jakieś 130x130[cm]

    Kopułka faktycznie od kamery - idealnie się nadaje do tego celu. Zobaczymy ile plastik wytrzyma...

    syntetyczn dran napisał:
    Bałbym się o panel gdy spadnie śnieg. Jest jakoś to wszystko zabezpieczone w tym kierunku?

    Jak już pisałem myślę, że wielka czapa nie zdąży się zrobić... Sama konstrukcja jest dość wytrzymała. Zdaję sobie sprawę, że na taki żagiel działą dość duża siła wiatru i sam śnieg też do lekkich nie należy dlatego sam stojak jest solidnie przymocowany do dachu (kiedy się z nim szarpałem dla testów to nawet nie drgnął) jak i na przegubie nie oszczędzałem - śruba M12m blacha grubości o ile pamiętam 6mm. Działają tam w zasadzie tylko siły ścinające więc taka oś powinna bez problemu dać radę, a i blacha skręcić się nie pozwoli.

    Cała konstrukcja jest robiona przeze mnie i spawana elektrycznie.

    KmiecikSe napisał:
    Konstrukcja udana aczkolwiek ja osobiście mógłbym się przyczepić do tych przekaźników, bo przy tak częstym ustawianiu - "klikaniu" raczej one długo nie pociągną Lepszym rozwiązaniem jest MOC3043 + jakiś triak, ale to tylko moja osobista uwaga


    Myślałem początkowo o dwóch mosfetach i dwóch przekaźnikach (mosfet miał załączać z opóźnieniem jak już przekaźnik klapnie). Przekaźniki tylko do zmiany kierunku na przeciwny (w stronę kalibracji, bo ten kierunek rzadziej załącza) jednak dałem sobie spokój. Przekaźniki mają obciążalność 10A a silnik pobiera około 200-500mA w zależności od obciążenia więc chyba jakiś czas pochodzi.

    szandi napisał:
    Gratuluje bardzo fajnego projektu.
    Ciekawi mnie jak wzrosła Ci efektywność pozyskiwania prądu w stosunku do paneli nieruchomych?


    Dobre pytanie :) Podam przykład - dziś o 9:45 wyszło wreszcie piękne słoneczko więc poszedłem sprawdzić jak przebiega ładowanie. Było równo 4A... dla porównania kiedy panele leżały bezpośrednio na dachu to nawet latem (o tej samej porze oczywiście) chyba takiego prądu nie miałem, a porą jesienną i wiosenną to było coś w granicach 0,5-1 A. Czyli jak widać zysk bardzo duży. Kąt padania słońca jest bardzo ważny i jeśli pada prostopadle zysk zysk jest największy.
    Dokładnie to samo rozwiązanie można by zastosować do płaskich kolektorów słonecznych żeby woda była cieplejsza tyle, że wtedy cała mechanika naprawdę musiała by być wytrzymała i z umiejscowieniem tego na dachu byłby pewnie mały problem.

    p4trykx napisał:
    Czy robiłeś jakieś obliczenia po jakim czasie zwróci się instalacja(panel+akumulatory)?


    Nie robiłem. Na ten temat więcej pisałem w temacie awaryjnego zasilania, którego link jest na początku mojego postu. Generalnie kilka razy układ się przydał. Na szczęście nie były to długie nocne przerwy w dostawie ale była też kryzysowa sytuacja kiedy to z samego rana (jeszcze ciemno było) żona szykowała się do pracy i z jej rozpoczętą fryzurą... nagle wyłączyli prąd... ech ten krzyk z łazienki :) , a po chwili spokojnie mogła dokończyć dzieła.

    Sam koszt obrotnicy i jej sterownika (zapomniałem napisać o tym wcześniej) wyniósł coś około 200zł:

    - około 130zł kątowniki i całe żelastwo (trochę miałem)
    - około 20zł przewody
    - obudowy (kopułka), i na sterownik razem jakieś 30zł (przesyłka droższa niż sama kopułka)
    - elektronika to już drobnica za 20-30zł
    - czas - tego się łatwo nie wyceni bo robiłem to od zeszłego roku z dużymi przerwami (ciągle mi czasu brakuje :) )

    --z ostatniej chwili--

    godz. 11:45 słoneczko cały czas świeci - prąd ładowania 5A, wcześniej gdy ogniwa leżały na dachu przy podobnym kącie słońca - max 3A, a 4A mogłem uzyskać dopiero około godz. 14 ze względu na usytuowanie mieszkania lekko poza kierunek południowy. Oczywiście w lato o g.14 miałem prawie 8A ale to zupełnie co innego.

  • #8 06 Gru 2011 13:17
    xtedek
    Poziom 16  

    Czy nie byłoby możliwości ustalania pozycji słońca na podstawie samej daty, godziny i współrzędnych?
    (dochodzi kwestia rtc i ustawiania czasu)

    Wtedy ten czujnik byłby praktycznie zbędny...

  • #9 06 Gru 2011 13:29
    SylwekK
    Poziom 29  

    Oczywiście, że można ale nie daje to takiej swobody jak podążanie za światłem. Poza tym co się stanie kiedy godzina się przestawi w rtc ? Czy podtrzymanie bateryjne wytrzyma mrozy? Jak zaprogramować później zegar - wchodzić na dach zimą ? Dochodzi do tego przeliczenie i zapisanie np. w tablicy wszystkich kątów pod jakimi ustawia się słońce i dostosowaną do tego pozycję. Pomijam już parkowanie w pochmurny dzień - do tego też są potrzebne czujniki (najlepiej kilka aby rozpoznać kierunki), a jak już są czujniki to dlaczego ma nie podążać wg ich wskazań?? :) I tak o to zrobiliśmy kółko. Bezsensownym było by też podążanie za słońcem w pochmurny dzień i marnowanie aku.

  • #10 06 Gru 2011 14:23
    Tarnus
    Poziom 20  

    A nie pomyślałeś o zasilaniu 12V? Odpada mnóstwo strat na falowniku. Są przecież LEDY i można by powstawiać tu i tam jako zasilanie awaryjne, a i pompkę do solarów na 12V już kupić idzie.

    Marek

  • #11 06 Gru 2011 15:18
    grzeniu_pl
    Poziom 14  

    Co się stanie jeśli słońce w momencie dłuższego zachmurzenia. Jak się zachowa układ ? Jaka jest minimalna wartość natężenia padającego światła (i jak ją przeliczasz) aby układ pracował poprawnie tj. szukał "światła".

  • #12 06 Gru 2011 16:21
    tobbit
    Poziom 19  

    Dodał bym funkcję która po naciśnięciu przycisku ustawia nam panel maksymalnie w pionie, tak żeby nie trzeba był włączać/wyłączać całego modułu.
    Ile waży cała konstrukcja i jakie siłowniki zastosowałeś?

  • #13 06 Gru 2011 16:36
    SylwekK
    Poziom 29  

    Tarnus napisał:
    A nie pomyślałeś o zasilaniu 12V? Odpada mnóstwo strat na falowniku. Są przecież LEDY i można by powstawiać tu i tam jako zasilanie awaryjne, a i pompkę do solarów na 12V już kupić idzie.

    Marek


    Prawie w całym domu mam energooszczędne żarówki, poza tym przerobiony UPS zasila mi też bramę wjazdową która jest na 230V. Pompkę może i można kupić na 12V ale mam zamontowaną na 230 tak samo jak i pompka od CO razem ze sterownikiem pieca też jest na 230V... ufff chyba by się nie opłacało. Aha, jeden z obwodów gniazdek mam też wydzielony, żeby w razie czego radio podłączyć czy ładowarkę od telefonu. Oczywiście UPS daje czysty sinus i ma naprawdę zadziwiająco wysoką sprawność. w stanie jałowym pobiera tylko 0,6A - to stosunkowo niedużo - https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=1710061&highlight=

    grzeniu_pl napisał:
    Co się stanie jeśli słońce w momencie dłuższego zachmurzenia. Jak się zachowa układ ? Jaka jest minimalna wartość natężenia padającego światła (i jak ją przeliczasz) aby układ pracował poprawnie tj. szukał "światła".


    Jeżeli zachmurzenie będzie zbyt duże to po prostu układ zaparkuje, jeśli będzie na skraju czułości to nic nie będzie robił po odliczonych 15 minutach tylko czekał albo na lepsze światło albo ...noc. Poza tym gdy czujnik zobaczy więcej światła gdy cały czas było powiedzmy nieco zachmurzone słońce, czas badania właśnie minął, a nagle intensywność światła gwałtownie wzrośnie (wspominałem o tym wcześniej) to sterownik skorzysta z tego faktu i mimo, że nie upłynęło tych 15min znajdzie najjaśniejszy punkt na niebie. Po prostu przed każdym obrotem za słońcem zapamiętywana jest wartość światła i później porównywana z aktualnym nasłonecznieniem (podczas oczekiwania). Próg porównania też dobrałem doświadczalnie. Po prostu zmontowanie całego sterownika poprzedzał prosty układ z wyświetlaczem LCD, dzięki któremu przez kilkanaście dni obserwowałem jasność dnia i sprawdzałem jak się to ma do wytwarzania prądu przez panele. Oczywiście do tego dodałem troszkę zdrowego rozsądku i rezerwy, żeby układ nie wariował po całym niebie w poszukiwaniu 100mA :)

    tobbit napisał:
    Dodał bym funkcję która po naciśnięciu przycisku ustawia nam panel maksymalnie w pionie, tak żeby nie trzeba był włączać/wyłączać całego modułu.
    Ile waży cała konstrukcja i jakie siłowniki zastosowałeś?


    Przyciski są trzy - serwisowy i dwa do ustawiania kierunku lewo/prawo i góra/dół potrzebne dla ustalenia pozycji antywiatrowej wg własnego uznania chociaż w programie zaszyłem już wartości na stałe dla swojego dachu. Przycisk, o którym piszesz w zasadzie nie miał by racji bytu, bo trzeba by na dach wchodzić żeby go wcisnąć, a wyłączenie i włączenie układu powoduje, że z urzędu panel ustawia się prawie pionowo (włącznik mam w kotłowni obok sterownika awaryjnego zasilania). Ma to na celu zrzucenie ewentualnego śniegu i dopiero później jedzie w lewo żeby skalibrować licznik. Samo włączanie i wyłączanie przecież nie jest jakieś kłopotliwe :)
    Konstrukcja bez ogniw waży nie więcej niż 30-40 kilo. Siłowniki to jak pisałem tanie popularne z portalu aukcyjnego o udźwigu o ile pamiętam 150kg co jest wystarczające, bo środek ciężkości jest praktycznie po środku ramy więc nawet jak śnieg napada to i tak się to będzie w miarę równoważyć.

  • #14 06 Gru 2011 19:56
    Tarru
    Poziom 15  

    Mam kilka pytań...

    Sam popełniłem taką konstrukcję.

    Co kiedy np. od rana jest pochmurny dzień, słońca nie ma, układ jest ustawiony na pozycję początkową, tak? Nagle po kilku godzinach, na przykład po południu słońce wychodzi... Chodzi mi o to, czy czujniki są tak ustawione, że słońce pada wtedy na któryś z nich? Wydaje mi się, że w takiej sytuacji słońce jest już gdzieś dalej niż w płaszczyźnie paneli i czujniki go nie wykrywają i układ nie działa, tak??

    Poza tym, jak rozwiązałeś układ pod takim względem, że np. jest burza i na niebie wyraźnie widać błyskające pioruny... Czy układ wtedy nie reaguje?

    Rozumiem, że do obrotu paneli standardowo porównujesz sygnał z dwóch czujników i jeśli nie jest równy (z jakimiś tam odchyłkami małymi) to obracasz panel tak?

    Czy mierzysz impulsy z tego siłownika i na ich podstawie sterujesz? (siłownik ma w środku bardzo prymitywny impulsator, u mnie przy szybszym ruchu występowały drgania kontaktronu...)

    Możesz jeszcze wytłumaczyć tą kwestię, bo nie rozumiem do końca... Załóżmy czysto hipotetyczną sytuację, że słońce wyszło po 10 minutach od ostatniego przestawiania (rozumiem, że interwał ruchu występuje co 15minut, tak). Potem kiedy mija 15min, to słońce akurat jest za chmurami i układ nie wie, gdzie się poruszyć... Dalej mija 20 min i słońce znów wychodzi na 10 minut... :D I tak w nieskończoność, więc układ wcale się nie porusza? Jak to rozwiązałeś programowo?

    Ah no i jeszcze ostatnie pytanie - elementy zalane w koszulkach termokurczliwych nad gniazdami ARK... To jak rozumiem zabezpieczenie przeciążeniowe w postaci kontaktronu i drutu na niego nawiniętego, tak?

  • #15 06 Gru 2011 22:13
    krzysztofh
    Poziom 29  

    Mam pytanie dotyczące tek kopułki. Ze zdjęć dokładnie nie widać, czy aby nie obawiasz się zaciekania wody przy tej kopułce?
    Druga sprawa, o czym sam wspomniałeś to ujemne temperatury.
    Ten układ w puszce wytrzyma duże mrozy?
    Czy nie lepiej byłoby elektronikę schować pod dach?

  • #16 07 Gru 2011 01:31
    dex
    Poziom 27  

    Nie wyczytałem tego ale , chyba dobrze było by dodać opcję by pod koniec dnia, panel ustawił się do pozycji porannej, tak gdy akumulatory się wyładują przez noc rano nie potrzebował energii do przestawienia. wtedy układ jest samowystarczalny, no chyba że masz nonstop podpięte zasilanie z zewnątrz.

  • #17 07 Gru 2011 07:08
    gbd.reg
    Poziom 21  

    A czy dałbyś radę jakoś przekazać do układu wskazania z amperomierza? Wykorzystałbyś to do autokalibracji czujników światła (tuż po zrzuceniu śniegu) oraz do samoczynnego zrzucenia śniegu, gdy prąd jest mały a intensywność światła zmierzona przez czujniki duża :)

  • #18 07 Gru 2011 11:02
    SylwekK
    Poziom 29  

    Tarru napisał:

    Co kiedy np. od rana jest pochmurny dzień, słońca nie ma, układ jest ustawiony na pozycję początkową, tak? Nagle po kilku godzinach, na przykład po południu słońce wychodzi... Chodzi mi o to, czy czujniki są tak ustawione, że słońce pada wtedy na któryś z nich? Wydaje mi się, że w takiej sytuacji słońce jest już gdzieś dalej niż w płaszczyźnie paneli i czujniki go nie wykrywają i układ nie działa, tak??


    Niech wyjaśni to prosty szkic:

    Sterownik obrotnicy paneli fotowoltaicznych

    Jak widać po jednej ze stron zawsze będzie jaśniej jeśli słońce wyjdzie, a jeśli słońca nie było to układ zapewne jest zaparkowany i z tej pozycji czujnik widzi wschód i zachód. Zresztą nawet jakby bezpośrednio nie widział to i tak od strony słońca będzie zawsze jaśniej na niebie.

    Tarru napisał:

    Poza tym, jak rozwiązałeś układ pod takim względem, że np. jest burza i na niebie wyraźnie widać błyskające pioruny... Czy układ wtedy nie reaguje?


    Piorun mimo swojej jasności nie rozświetla tak nieba jak słońce, a nawet jakby rozświetlił to musiał by ten stan trwać 2,5s bo na tyle ustawiłem antybłysk (czyli badanie nagłej zmiany światła).

    Tarru napisał:

    Rozumiem, że do obrotu paneli standardowo porównujesz sygnał z dwóch czujników i jeśli nie jest równy (z jakimiś tam odchyłkami małymi) to obracasz panel tak?


    Dokładnie tak. Samo zatrzymanie ruchu w obecnym algorytmie (testowałem różne) nie badam jednak równości tylko przekroczenie progu. Nie przeszkadza to absolutnie bo nawet jak panel o kilka mm (czy nawet cm) by pojechał dalej to i tak w stronę zachodzącego słońca czyli słońce go dogoni w ciągu oczekujących 15 minut i wyjdzie na plus :)

    Tarru napisał:

    Czy mierzysz impulsy z tego siłownika i na ich podstawie sterujesz? (siłownik ma w środku bardzo prymitywny impulsator, u mnie przy szybszym ruchu występowały drgania kontaktronu...)


    Ten prymitywny impulsator w sumie daje mi 4-y obroty na obrót głównej śruby i w zasadzie to wystarczająca dokładność. Po dodaniu kontroli drgań styków na 10ms i badaniu zbocza opadającego wszystko ładnie liczy. Być może występujące u Ciebie drgania spowodowane są podstawką w jaki włożony jest kontaktron - u mnie na początku nie łączył i musiałem go tam mocniej zacisnąć (teraz jest ok), a w sumie żałuję bo można było przylutować i byłby spokój na dłuższy czas... Jak nie będzie śniegu to może z lutownicą wejdę jeszcze na dach.

    Tarru napisał:

    Możesz jeszcze wytłumaczyć tą kwestię, bo nie rozumiem do końca... Załóżmy czysto hipotetyczną sytuację, że słońce wyszło po 10 minutach od ostatniego przestawiania (rozumiem, że interwał ruchu występuje co 15minut, tak). Potem kiedy mija 15min, to słońce akurat jest za chmurami i układ nie wie, gdzie się poruszyć... Dalej mija 20 min i słońce znów wychodzi na 10 minut... :D I tak w nieskończoność, więc układ wcale się nie porusza? Jak to rozwiązałeś programowo?


    Nie ma tak że się nie porusza jak wyjdzie słońce. Jeśli układ jest zaparkowany to cierpliwie czeka na jasność. Jeśli ona nastąpi to panel się obróci. Gdy znowu zajdzie (ale nie na tyle, żeby wejść w parkowanie) to po prostu panel poszuka jaśniejszego miejsca zapamiętując jednocześnie za każdym razem przy wywołaniu przestawiania ruchu aktualną wartość jasności - więc jeśli dał radę przekręcić się po tych 15 minutach i zachmurzonym niebie i zaczął odliczać czas do następnego ruchu, a tu nagle po minucie wyskakuje słonceczko to program bada czy to słoneczko jest jaśniejsze o X jednostek (ta wartość jest zaszyta w programie i dobrana doświadczalnie) to kończy natychmiast odliczanie i wykonuje obrót na słońce po czym od początku zaczyna odliczać 15 minut. Prościej tego wyjaśnić nie umiem...
    Dodam tylko, że poziom rozpoznania jasności ustawiony jest nieco wyżej niż poziom zaparkowania . Dzięki temu tuż po zaparkowaniu czujniki nie będą reagować na niewielkie rozjaśnienia, które nie mają większego znaczenia dla ładowania aku.

    Tarru napisał:

    Ah no i jeszcze ostatnie pytanie - elementy zalane w koszulkach termokurczliwych nad gniazdami ARK... To jak rozumiem zabezpieczenie przeciążeniowe w postaci kontaktronu i drutu na niego nawiniętego, tak?


    Te elementy to ... krańcówki :) ... dobrane doświadczalnie do prądu moich silników w siłownikach uzwojenie na kontaktronie. Po prostu sam siłownik działa w ten sposób, że jeśli dojdzie do końca swojej długości (można to wyregulować i przestawić w siłowniku dla swoich potrzeb) to wewnętrzna krańcówka go rozłącza (wewnętrzne diody pozwalają na ruszenie go w drugim kierunku po podaniu przeciwnego zasilania). Dzięki temu wiem czy mimo podawania prądu na silnik ten osiągnął już swój koniec - w uzwojeniu prąd nie płynie bo wewnętrzna krańcówka go rozłączyła więc i kontaktron na płytce puszcza...

    krzysztofh napisał:
    Mam pytanie dotyczące tek kopułki. Ze zdjęć dokładnie nie widać, czy aby nie obawiasz się zaciekania wody przy tej kopułce?
    Druga sprawa, o czym sam wspomniałeś to ujemne temperatury.
    Ten układ w puszce wytrzyma duże mrozy?
    Czy nie lepiej byłoby elektronikę schować pod dach?


    Kopułka dokładnie z każdej strony jest obciapana silikonem więc raczej nic tam nie zacieknie.
    W zasadzie użyte elementy mogą pracować w niskich temperaturach więc chyba nie mam się czego obawiać. Temperatury -8 stopni mają już za sobą :)
    Schowanie elektroniki pod dach dało by mi tylko tyle, że nie kapało by bezpośrednio na obudowę, a przy tym zaplątał bym się z kablami, temperatury nadal były by niskie (dach nie ocieplony) i najważniejsze, problem z trybem serwisowym - zero obserwacji obrotnicy podczas ustawiania czy testów.
    Zapomniałem też wspomnieć, że przycisk serwisowy po krótkim wciśnięciu powoduje, ominięcie tych 15 minut czekania - po prostu taki przyspieszacz do testów.

    dex napisał:
    Nie wyczytałem tego ale , chyba dobrze było by dodać opcję by pod koniec dnia, panel ustawił się do pozycji porannej, tak gdy akumulatory się wyładują przez noc rano nie potrzebował energii do przestawienia. wtedy układ jest samowystarczalny, no chyba że masz nonstop podpięte zasilanie z zewnątrz.


    Nie, ustawienie na wschód nie wchodzi w grę. Po pierwsze nie jest to pozycja antywiatrowa, a po drugie ustawienie południowe jest najbardziej optymalne nawet w pochmurny dzień, z którego i w tej pozycji można uciągnąć 0,5-1A.
    Układ jest zasilany sam z siebie tzn. tylko z akumulatorów, które ładują panele. Przez noc się aku nie wyładują, bo ewentualnie nocne korzystanie z przetwornicy ustawiane jest zegarem (od 18 do 22:30) i oprócz tego tylko jeśli był słoneczny dzień. To w końcu awaryjne zasilanie, a że sobie z niego korzystam wieczorkiem to taki bonus :)
    Będę modyfikował też sterownik od awaryjnego, tzn. sam będzie decydował czy po słonecznym dniu zezwolić na korzystanie wieczorem z przetwornicy, bo na razie robię to ręcznie i powoli zaczyna mnie to irytować :)... ale jak zwykle brak czasu.

    gbd.reg napisał:
    A czy dałbyś radę jakoś przekazać do układu wskazania z amperomierza? Wykorzystałbyś to do autokalibracji czujników światła (tuż po zrzuceniu śniegu) oraz do samoczynnego zrzucenia śniegu, gdy prąd jest mały a intensywność światła zmierzona przez czujniki duża


    Podłączyć można ale to mi niepotrzebne, bo panele w zimie i tak prawie cały czas pionowo, więc śnieg jeśli ma spaść to spadnie i elektronika mu tu nie pomoże.
    Jak jeszcze baterie leżały na dachu to myślałem o takiej sporej wycieraczce, która by wzdłuż paneli śnieg zgarniała ale mi przeszło jak mi ich przysypało i zobaczyłem ile tego śniegu tam jest. To był zresztą jeden z powód przeniesienia ich na obrotnicę, bo zdawałem sobie sprawę z takiej sytuacji.

  • #19 07 Gru 2011 11:13
    Maticool
    Poziom 20  

    Czy konstrukcja jest jakoś zabezpieczona odgromowo?

  • #20 07 Gru 2011 12:22
    SylwekK
    Poziom 29  

    Nie. Myślę, że nie ma takiej potrzeby, bo cały dach jest metalowy, a poza tym sama obrotnica jest też poniżej poziomu dachu na którym są ostrzejsze punkty. Idąc dalej musiałbym zabezpieczyć też czaszę od anteny satelitarnej (która jest dużo wyżej) antenę od neta na kominie, itd...

  • #21 07 Gru 2011 14:06
    marek-zarzycki
    Poziom 27  

    Pomysł niezły, gratuluję. Z resztą przyda się bo podobno od przyszłego roku mają się zacząć blackout'y w niektórych rejonach naszego wesołego kraju.

  • #22 07 Gru 2011 15:06
    SylwekK
    Poziom 29  

    marek-zarzycki napisał:
    ...podobno od przyszłego roku mają się zacząć blackout'y w niektórych rejonach naszego wesołego kraju.


    Hmm... mógłbyś nieco rozwinąć temat, jakieś źródło, itp.. :)

  • #23 07 Gru 2011 15:36
    Pi111
    Poziom 17  

    Gratuluje instalacji super Brakuje wiatraka na kominie mocy 500 W komplet mocno wieje.
    Niema słońca.

  • #25 07 Gru 2011 15:50
    SylwekK
    Poziom 29  
  • #26 07 Gru 2011 23:39
    PIEKNY1234
    Poziom 14  

    Hmm. Swietne, mi udało sie zrobić takie urządzenie podążające za Słońcem i bez użycia procesora w postaci czysto analogowej. Samokalibrujące samo zmienia czułość na światło wszystko na 4 tranzystorach.
    Druga wersja to sterownik astronomiczny z odbiornikiem dcf-77 juz z atmegą 32
    Pozdrawiam.

  • #27 08 Gru 2011 00:25
    marek-zarzycki
    Poziom 27  

    SylwekK napisał:
    Hmm... mógłbyś nieco rozwinąć temat, jakieś źródło, itp.. :)

    Oglądałem kiedyś na YT wykład Rybińskiego na jakimś spotkaniu branżowym w którym prezentował opracowania firm energetycznych nt. zapotrzebowania na energię w Polsce w kontekście istniejącej infrastruktury przesyłowej. Według zaprezentowanych przez niego wtedy danych, szczyt zapotrzebowania przypadnie około roku 2014 i potrwa jakieś 2 lata. Podobno jeżeli firmy energetyczne nie wdrożą odpowiednich sposobów sprzedaży tej energii którą wyprodukują, np. poprzez ustalanie odpowiednich cenników które zachęcą duże zakłady do produkcji np. w nocy tj. w okresie kiedy odciążona jest częściowo infrastruktura przesyłowa, to sieci energetyczne które istnieją na dzień dzisiejszy nie będą w stanie wytrzymać takiego obciążenia. Zwróciłem na to uwagę, bo były tam prezentowane wykresy opracowane właśnie przez firmy energetyczne a więc samych zainteresowanych którym zależy na poszukiwaniu rozwiązania tego problemu.

    Jeżeli się nad tym zastanowić, że w ciągu ostatnich 20 lat wybudowano w Polsce jakieś 300 km dobrej sieci przesyłowej gdzieś na północy kraju o czym mówił prof. Żmijewski kiedyś w Trójce u Rosiaka, do tego dodać mimo wszystko bogacenie się społeczeństwa które kupuje coraz więcej klimatyzatorów i innych prądożernych urządzeń i jeszcze do tego dodać powstające nowe przedsiębiorstwa produkcyjne, to faktycznie może być coś na rzeczy jeżeli ta istniejąca sieć w Polsce pochodzi z lat 70-tych i jest tylko utrzymywana zamiast rozbudowywana lub budowana nowa do zwiększających się w przyszłości potrzeb na energię, które na pewno się pojawią. Do mainstreamu takie rzeczy się nie przebijają, bo ludzi bardziej obchodzi polityka, kryzysy i inne.

  • #28 08 Gru 2011 08:31
    SylwekK
    Poziom 29  

    @marek-zarzycki - no to nie pozostaje nic jak rozbudowywać swoje instalacje i być samowystarczalnym :) Moja instalacja ma w prawdzie nieco ponad 500W i zbliżoną moc teoretycznie mogę pobierać przez około 3h, a w praktyce pobór jest dużo niższy i np. samo zasilanie pieca (bardzo ważne w zimie) powinno dwa dni non-stop chodzić bez doładowywania.

  • #29 08 Gru 2011 16:47
    naciamen
    Poziom 15  

    Możesz podać link lub model twoich paneli słonecznych?

  • #30 08 Gru 2011 17:02
    SylwekK
    Poziom 29  

    Kupowałem na allegro, a jest tam tego bardzo dużo. Nie pamiętam już sprzedawcy ale miał spory wybór i względnie tanio, do tego dorzucał jeszcze kontroler ładowania. Mam panele różnych firm. Drugi panel kupowałem z kilkutygodniową różnicą po pierwszym i gość nie miał na stanie takich samych co ten pierwszy ale wybrał mi podobnej mocy o identycznym układzie ogniw, bo chciałem żeby jakoś wygląd sensowny to miało kiedy będą leżeć obok siebie.
    Producenci moich paneli to ISOFOTON oraz Solar Shell, oba o zbliżonej mocy 120W 12V (ten drugi daje minimalnie większy prąd).