Witam
Chciał bym zamontować w escorcie regulację wysokości świateł. Model ten nie posiada ani nie posiadał fabrycznej instalacji.
I tu była by mi przydatna wasza pomoc.
Mógł by mi to ktoś wyjaśnić na jakiej zasadzie działa ta regulacja?
Czy to odbywa się przez jakiś komputer, lub inny układ czy po prostu przełącznik steruje silniczkami?
Z tego co znalazłem na rożnych forach to w starszych mondeach pokrętło regulacji steruje silniczkami bez żadnego dodatkowego układu, i myślę że w escortach jest podobnie.
Z przełącznika/regulatora wychodzą 3 kable.
Każdy z silniczków również ma wyjścia na 3 kable.
I jak to teraz podłączyć by to działało?
Myśląc tak na "chłopski rozum" skoro z silniczków wychodzą po 3 kable, to jeden musi być od masy (-) drugi od plusa (+) a trzeci od sygnału z pokrętła/przełącznika/regulatora (nie znam tego fachowej nazwy).
Tylko nie wiem jak to się ma do przełącznika.
Jedyna opcja co mi wchodzi do głowy, że przełącznik steruje masą. Więc jeden kabel idzie do masy (-) a pozostałe dwa kable do wyjść sygnałowych w silniczkach (do każdego silniczka osobny kabel z pokrętła).
Tylko czy to jest dobry trop?
Chciał bym zamontować w escorcie regulację wysokości świateł. Model ten nie posiada ani nie posiadał fabrycznej instalacji.
I tu była by mi przydatna wasza pomoc.
Mógł by mi to ktoś wyjaśnić na jakiej zasadzie działa ta regulacja?
Czy to odbywa się przez jakiś komputer, lub inny układ czy po prostu przełącznik steruje silniczkami?
Z tego co znalazłem na rożnych forach to w starszych mondeach pokrętło regulacji steruje silniczkami bez żadnego dodatkowego układu, i myślę że w escortach jest podobnie.
Z przełącznika/regulatora wychodzą 3 kable.
Każdy z silniczków również ma wyjścia na 3 kable.
I jak to teraz podłączyć by to działało?
Myśląc tak na "chłopski rozum" skoro z silniczków wychodzą po 3 kable, to jeden musi być od masy (-) drugi od plusa (+) a trzeci od sygnału z pokrętła/przełącznika/regulatora (nie znam tego fachowej nazwy).
Tylko nie wiem jak to się ma do przełącznika.
Jedyna opcja co mi wchodzi do głowy, że przełącznik steruje masą. Więc jeden kabel idzie do masy (-) a pozostałe dwa kable do wyjść sygnałowych w silniczkach (do każdego silniczka osobny kabel z pokrętła).
Tylko czy to jest dobry trop?