Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Różnicówka wyłącza przy zetknięciu N z PE, nie działa ogrzewacz przepływowy

adamszendzielorz 06 Gru 2011 12:31 16558 18
  • #1 06 Gru 2011 12:31
    adamszendzielorz
    Poziom 12  

    Witam!

    Pomóżcie Panowie bo muszę rozwiązać pewien problem. Mieszkam w swoim domu już dwa lata i dotąd z elektryką nie miałem żadnych problemów. Zachciało mi się jednak zamontować w garażu mały ogrzewacz przepływowy - 1 fazowy, 4,5kW. Zamontowałem go - działał (choć długo go nie testowałem) - okazało się jednak, że za bardzo dławi przepływ więc go trochę "stuningowałem" - ot rozwierciłem kilka otworów w jego "bloku", które miały za zadanie właśnie ograniczyć przepływ wody. Wszystko fajnie pięknie - złożyłem, podłączyłem ponownie, przepływ jest już OK, podłączam więc przewody elektryczne - działa. Ale po parunastu sekundach wywaliło różnicówkę. Włączyłem ją ponownie, włączam przepływ wody, włącza się poprawnie grzałka w ogrzewaczu - praktycznie od razu wywala różnicówkę.

    Odłączam całkiem ogrzewacz od przewodów, włączam ponownie różnicówkę, stykam "wiszące luzem" PE z N (przypominam - ogrzewacz jest już całkiem odpięty - nie ma na tym obwodzie żadnego obciążenia) - wywala różnicówkę. Już kiedyś zaobserwowałem takie zjawisko jak tam sobie w instalacji coś dłubałem - przy wyłączonym bezpieczniku (brak fazy, choć przy włączonym jest to samo ale ze względów bezpieczeństwa nie próbowałem) zetknięcie PE z N powoduje wywalenie różnicówki. Nie dziwie się więc że ogrzewacz też ją wywala, bo PE jest tam podpięty pod blaszkę, która ma bezpośredni kontakt z przepływającą wodą, a tuż obok jest grzałka (ot prosta "sprężynka"). Czyli przez wodę "styka się" PE z N. Przed "tuningiem" tego nie było bo woda miała zdecydowanie dłuższą drogę od tej blaszki PE do grzałki więc różnicówka nie reagowała. Mam też wrażenie że przy zimnej wodzie grzałka działa parę sekund nim zareaguje różnicówka, a przy wodzie gorącej - reaguje od razu. Czy opór wody w tak znaczny sposób może zmaleć przy różnicy temperatur rzędu ~40stC ? :)

    Czyli moim zdaniem problem jest nie tyle z samym ogrzewaczem co w ogóle z moją instalacją. Coś jest nie tak. Poniżej załączam krótki schemat jak to wszystko jest u mnie podłączone:

    Różnicówka wyłącza przy zetknięciu N z PE, nie działa ogrzewacz przepływowy

    Musi istnieć różnica potencjałów pomiędzy PE i N, że ich połączenie powoduje wywalenie różnicówki.

    Podłączenie ogrzewacza tylko za pomocą L + N (z odpiętym przewodem PE!) powoduje jego prawidłowe działanie - włącza się, grzeje, różnicówka nie reaguje, wszystko jest w najlepszym porządku.

    Dodam, że trochę po macoszemu mam potraktowany temat uziemienia / głównej szyny uziemiającej, a konkretnie - połączeń wyrównawczych. Tzn. mam tylko przewód PE połączony z bednarką (uziom fundamentowy). W kotłowni (w której jest m.in. bufor 1000l, baniak CWU 300l i kilka pompek obiegowych) chyba dwie pompki są podłączone bez przewodu PE, a ogólnie sama instalacja wodna i CO nie jest nigdzie dodatkowo uziemiona (poza oczywiście podłączonymi prawidłowo przewodami PE z np. grzałki w zbiorniku CWU, niektórych pomp obiegowych etc).





    Na testy połączyłem przed głównym rozłącznikiem przewód neutralny z listwą do której wpięty jest przewód PE i bednarka z uziemienia - nic to jednak nie zmieniło.

    Dodam jeszcze jedną rzecz która chyba może tutaj naprowadzić na właściwy trop. W instalacji mam też kominek z płaszczem wodnym. On ma doprowadzenie powietrza z zewnątrz - wszystko na kształtkach metalowych. Ze dwa metry od samego kominka na rurze doprowadzającej powietrze jest przepustnica elektryczna z jakimś silniczkiem (chyba krokowym), steruje nim sterownik kominka. Sterownik jest zasilany z kotłowni (ale próbowałem go też zasilać z innych faz / różnicówek - bez zmian). W kotłowni mam też sterownik pogodowy (kompletnie niezwiązany z tym kominkowym), który steruje zaworem trójdrogowym w obiegu CO. Jedyna wspólna cecha tego sterownika/zaworu 3g i kominka/sterownika kominka to połączenie przez metalowe (miedziane) rury instalacji CO. I teraz jak sterownik zaworu 3g uruchamia na 2 sekundy przekaźnik który wysterowuje zawór 3g - dokładnie w momencie zetknięcia styków przekaźnika - zaczyna wariować przepustnica kominka! Tj. na ułamek sekundy lekko się otwiera i z powrotem zamyka (taki szybki ruch - drganie, głośno to słychać bo przepustnica do cichych nie należy). Nawet jak sterownik kominka jest wyłączony (w trybie "standby") to przekaźnik tego sterownika potrafi "zatrzepać" silniczkiem krokowym w przepustnicy kominka.

    Czy to świadczy że po rurach CO "błądzą" jakieś prądy ? I czy to one mogą powodować powstanie różnicy potencjałów między PE, a N ?

    Jak mógłbym to przetestować - może odpiąć wszystkie przewody N z zacisków w skrzynce rozdzielczej i podłączać pojedynczo, sprawdzając co każdy przewód czy różnicówka będzie reagować przy połączeniu N z PE ? Trochę tych obwodów mam ale to jest do zrobienia w pół godziny :)

    Pomóżcie !!

    0 18
  • #2 06 Gru 2011 12:51
    kj1
    Specjalista elektryk

    adamszendzielorz napisał:
    Czyli przez wode "styka sie" PE z N.


    Czyli co, N też ma kontakt z wodą?

    Obawiam się, że przy tym "tuningowaniu" zniszczyłeś sobie ten podgrzewacz.

    0
  • #3 06 Gru 2011 12:59
    adamszendzielorz
    Poziom 12  

    kj1 napisał:
    adamszendzielorz napisał:
    Czyli przez wode "styka sie" PE z N.


    Czyli co, N też ma kontakt z wodą?

    Obawiam się, że przy tym "tuningowaniu" zniszczyłeś sobie ten podgrzewacz.


    Na pewno nic nie zniszczyłem od strony elektrycznej - jedyne co zrobiłem to trochę rozwierciłem otworki w plastikowym bloku podgrzewacza i nic więcej :) PE z N się styka przez wodę - ta grzałka to przecież zwykła metalowa "sprężynka", do której na jednym końcu podłączony jest "N". Podłączenie napięcia powoduje przepływ prądu z L do N i grzanie grzałki. Gdyby "sprężynka" np. pękła (przepaliła się) to część prądu popłynie przez PE co spowoduje zadziałanie różnicówki. Dobrze piszę ? Nie jestem elektrykiem - jestem amatorem elektronikiem (od 15tu lat) więc wybaczcie jeżeli gdzieś popełniam błąd ale moim zdaniem problem leży w ogóle w tym, że zwarcie PE do N przy zerowym obciążeniu powoduje wywalenie różnicówki. Bo to znaczy ze między N, a PE istnieje różnica potencjałów i jeżeli płynący przez nie prąd jest wyższy od 30mA to wywala mi tą różnicówkę. A przecież na PE i N chyba nie powinno być takiej różnicy potencjałów ? Próbuję właśnie dojść skąd się ona wzięła.

    Nie wykluczam że wezwę do pomocy elektryka który odbierał mi tę instalację i radził w niektórych sprawach co i jak ma być podłączone (bo generalnie całą instalację wykonałem sam) choć wolałbym dojść do tego sam :)

    0
  • #4 06 Gru 2011 14:15
    514242
    Poziom 19  

    Skoro twierdzisz, że przed tuningiem było dobrze a po już nie, to wiesz gdzie jest przyczyna.
    Zadziałanie wyłącznika różnicowo-prądowego po zwarciu N z PE to normalne zjawisko.

    0
  • #5 06 Gru 2011 14:23
    retrofood
    Moderator- Elektryka Instalacje i Sieci

    kj1 napisał:

    Obawiam się, że przy tym "tuningowaniu" zniszczyłeś sobie ten podgrzewacz.


    Oczywiście. Powstały wewnątrz nowe obwody, zamykające się poprzez wywiercone otwory i zwierają N z PE przez powstały w ten sposób opornik wodny.

    Bo działanie różnicówki przy zwarciu N z PE to objaw wskazujący na jej sprawność a nie uszkodzenie.

    1
  • #6 06 Gru 2011 14:36
    adamszendzielorz
    Poziom 12  

    514242 napisał:
    Skoro twierdzisz, że przed tuningiem było dobrze a po już nie, to wiesz gdzie jest przyczyna.
    Zadziałanie wyłącznika różnicowo-prądowego bo zwarciu N z PE to normalne zjawisko.


    Tzn. przed "tuningiem" nawet za bardzo nie próbowałem jak to działa przy włączonym zasilaniu, bo przepływ był mizerny. Tzn. zrobiłem jeden test który trwał 60 sekund (sprawdzałem przepływ l/min). Tym niemniej po "tuningu" pierwszy test trwał ~40 sekund i dopiero po nim zadziałała różnicówka, więc mam obawy że przed "tuningiem" też by zadziałała ale troszkę później.

    Tam naprawdę nie było czego zepsuć - przewód PE podpięty jest tylko pod blaszkę, która wchodzi pomiędzy uszczelki na górze owego "tuningowanego" przeze mnie bloku - ma bezpośredni kontakt z wodą dopływającą i wypływającą - te uszczelki uszczelniają owe króćce przyłączeniowe.

    Dodano po 7 [minuty]:

    retrofood napisał:
    kj1 napisał:

    Obawiam się, że przy tym "tuningowaniu" zniszczyłeś sobie ten podgrzewacz.


    Oczywiście. Powstały wewnątrz nowe obwody, zamykające się poprzez wywiercone otwory i zwierają N z PE przez powstały w ten sposób opornik wodny.

    Bo działanie różnicówki przy zwarciu N z PE to objaw wskazujący na jej sprawność a nie uszkodzenie.


    Masz rację - skróciłem sporo obieg wody w tym bloku (wcześniej woda płynęła cienkimi kanalikami tam i z powrotem, tam i z powrotem i tak w kółko kilka razy - myślałem ze to ograniczenie aby woda płynąc wolniej zdąrzyła sie bardziej nagrzać - mi to niepotrzebne, bo dobrałem tak istniejący przepływ (10l/min) do mocy grzałki (4,5kW) żeby podgrzało mi wodę tylko o 5-10st C, więcej nie chcę). To mnie zmartwiliście - nawet nie chodzi o fakt popsucia podgrzewacza bo ten kosztował ~200 pln tylko o to co dalej - bo to by znaczyło że albo mogę zamontować podgrzewacz który ledwo "ciurka" albo żaden!

    A może poprostu przenieść ten przewód PE kawałek wyżej? Na wyjściu mam rurę PEX, 15cm dalej jest metalowa złączka - może do niej podpiąć PE ? Opór zwiększy się (poprawiłem - wcześniej napisałem błędnie "zmniejszy się"), może różnicówka nie będzie już wybijać, a bezpieczeństwo zostanie zachowane.

    2
  • #7 06 Gru 2011 14:57
    kj1
    Specjalista elektryk

    adamszendzielorz napisał:
    ... choc wolałbym dojść do tego sam


    To Ci się chwali

    Jeżeli jesteś elektronikiem amatorem, to z pewnością potrafisz policzyć spadek napięcia na przewodzie N (na odcinku od tablicy rozdzielczej do gniazdka) przy przepływie prądu roboczego.
    Ponieważ, przez PE nie powinien płynąć prąd, to na nim ten spadek napięcia wyniesie zero.
    Tak więc ten policzony spadek napięcia, to właśnie napięcie między N i PE w gniazdku.

    Gdy złączysz N z PE część prądu popłynie do PE i różnicówka musi "wyrzucić"

    adamszendzielorz napisał:
    Już kiedyś zaobserwowałem takie zjawisko jak tam sobie w instalacji coś dłubałem - przy wyłączonym bezpieczniku (brak fazy, choć przy włączonym jest to samo ale ze względów bezpieczeństwa nie próbowałem) zetknięcie PE z N powoduje wywalenie różnicówki.

    Z rysunku jaki przedstawiłeś wynikałoby, że masz wyłączniki różnicowo-nadprądowe. Wyjaśnij więc, która różnicówka wybija (no, bo przecież nie ta którą masz wyłączoną).
    No chyba, że za tymi różnicówkami masz jeszcze "S'-ki. Jeżeli tak, to przecież przewody N różnych obwodów zasilanych z tej różnicówki są ze sobą połączone. A więc zwierając N z PE w gniazdku (obwodzie) nie zasilanym, zwierasz je również w gniazdku (obwodzie) obciążonym.
    Różnicówka musi wyrzucić (o ile jest sprawna).

    Wracając do Twojego podgrzewacza.
    Chcesz powiedzieć, że grzałka w nim jest "gołym" drutem?
    W takim razie zwróć uwagę, że nie tylko przewód N ma kontakt z wodą, ale również przewód L.
    Tym bardziej, zmieniając przekroje i długość kanału wodnego, zniszczyłeś ten podgrzewacz. Dlatego, że ta długość i zastosowane przekroje, były zapewne tak dobrane, by płynące przez strumień wody prądy nie przekraczały wartości granicznych.

    0
  • #8 06 Gru 2011 15:07
    adamszendzielorz
    Poziom 12  

    kj1 napisał:
    adamszendzielorz napisał:
    ... choc wolałbym dojść do tego sam


    To Ci się chwali



    :-)

    kj1 napisał:
    Z rysunku jaki przedstawiłeś wynikałoby, że masz wyłączniki różnicowo-nadprądowe. Wyjaśnij więc, która różnicówka wybija (no, bo przecież nie ta którą masz wyłączoną).
    No chyba, że za tymi różnicówkami masz jeszcze "S'-ki. Jeżeli tak, to przecież przewody N różnych obwodów zasilanych z tej różnicówki są ze sobą połączone. A więc zwierając N z PE w gniazdku (obwodzie) nie zasilanym, zwierasz je również w gniazdku (obwodzie) obciążonym.
    Różnicówka musi wyrzucić (o ile jest sprawna).


    Dzięki za wyjaśnienia. Tak - za nimi mam jeszcze normalne "S-ki", a przez "różnicówka" mam na myśli zwykły bezpiecznik różnicowoprądowy.

    kj1 napisał:
    Wracając do Twojego podgrzewacza.
    Chcesz powiedzieć, że grzałka w nim jest "gołym" drutem?
    W takim razie zwróć uwagę, że nie tylko przewód N ma kontakt z wodą, ale również przewód L.


    Tak, goły drut. Wygląda jak sprężynka wyciągnięta z długopisa tylko większej średnicy (ok 1cm) i dłuższa (ok 20cm, podzielone na dwie części) :)

    kj1 napisał:
    Tym bardziej, zmieniając przekroje i długość kanału wodnego, zniszczyłeś ten podgrzewacz. Dlatego, że ta długość i zastosowane przekroje, były zapewne tak dobrane, by płynące przez strumień wody prądy nie przekraczały wartości granicznych.


    Masz rację. Zwiększyłem tylko kanały dolotowe i wylotowe - tych w których siedzi grzałka nie ruszałem (były dość duże - no większe niż sama grzałka więc z 1,5cm), te dolotowe/wylotowe to było ~10-12 kanalików fi może maksymalnie 2mm, naprawdę cieniutkie. W efekcie z początkowych 10l/min przy ciśnieniu 4bar zostało ledwo 2l/min. Po "tuningu" mam swoje blisko 9l/min i to jest dla mnie wystarczające :) Dodam jeszcze że oczywiście zdaje sobie sprawę, że przy takim stanie podgrzewacz będzie podgrzewał wodę 4-5 razy słabiej ale taki dokładnie był mój cel i tak dobrana moc. Ma podgrzewać wodę o min. 5-6stC (jak będę chciał więcej to mogę przecież przydławić zawór na kranie).

    Ale napisz co sądzisz o pomyśle o którym napisałem w poprzednim poscie - tj. o przełożeniu przewodu PE (trochę bliżej kranu) ? PE w tym podgrzewaczu styka się wyłącznie przez tą blaszkę z wodą i z niczym innym. Więc przebudowanie go kawałek dalej nie powinno chyba wpłynąć na bezpieczeństwo, a powinno przyhamować niecne zamiary tej różnicówki :-)

    0
  • #9 06 Gru 2011 16:20
    kj1
    Specjalista elektryk

    No cóż jestem z definicji przeciwny takim przeróbkom. Z prądem nie ma żartów.
    Żeby się do tego poważnie zabrać, należałoby obliczyć wymaganą dodatkową długość rurki przy jej zwiększonej średnicy, a masz niewiadomą w postaci oporności właściwej wody.
    Nie mam w tym względzie żadnych doświadczeń, więc i radził Tobie nie będę.

    0
  • #10 06 Gru 2011 19:19
    jiwaniuk
    Poziom 30  

    adamszendzielorz napisał:

    Cytat:
    Tak, goły drut. Wygląda jak sprężynka wyciągnięta z długopisa tylko większej średnicy

    Czy ty sobie robisz jaja z użytkowników odpowiadających w twoim temacie? Jak goły drut może być grzałką wody? Przecież w takim przypadku masz fazę na rękach włożonych pod strumień wypływającej wody.
    I pytanie do odpowiadających w temacie - czy nie widzicie absurdu w tym co piszecie i komu podpowiadacie? a może zaślepia was pogoń za punktami?

    Pozdrawiam wszystkich

    jjanek

    Moderowany przez retrofood:

    Blokuję, żebyś nie mógł wycofać tych twierdzeń.

    0
  • #11 06 Gru 2011 19:29
    retrofood
    Moderator- Elektryka Instalacje i Sieci

    jiwaniuk napisał:
    adamszendzielorz napisał:
    Cytat:
    Tak, goły drut. Wygląda jak sprężynka wyciągnięta z długopisa tylko większej średnicy

    Czy ty sobie robisz jaja z użytkowników odpowiadających w twoim temacie? Jak goły drut może być grzałką wody? Przecież w takim przypadku masz fazę na rękach włożonych pod strumień wypływającej wody.
    I pytanie do odpowiadających w temacie - czy nie widzicie absurdu w tym co piszecie i komu podpowiadacie? a może zaślepia was pogoń za punktami?


    Nie wyrzucam tego postu tyko dla nauki innym. Otóż kolego, tak właśnie wyglądają niektóre typy (te tańsze) podgrzewaczy do wody. I wbrew pozorom są całkiem bezpieczne.

    Sporo się musisz jeszcze uczyć...

    0
  • #12 06 Gru 2011 19:30
    adamszendzielorz
    Poziom 12  

    Kolego może można mi zarzucić pewne braki wiedzy z zakresu elektryki ale na pewno nie robię sobie jaj z użytkowników :) Bardzo proszę:

    Różnicówka wyłącza przy zetknięciu N z PE, nie działa ogrzewacz przepływowy Różnicówka wyłącza przy zetknięciu N z PE, nie działa ogrzewacz przepływowy Różnicówka wyłącza przy zetknięciu N z PE, nie działa ogrzewacz przepływowy

    I co Ty na to ? :)

    0
  • #13 06 Gru 2011 19:32
    lisos
    Poziom 22  

    Goły drut to standard w ogrzewaczach przepływowych, poczytaj trochę na ten temat.

    0
  • #14 06 Gru 2011 20:36
    adamszendzielorz
    Poziom 12  

    kj1 napisał:
    No cóż jestem z definicji przeciwny takim przeróbkom. Z prądem nie ma żartów.
    Żeby się do tego poważnie zabrać, należałoby obliczyć wymaganą dodatkową długość rurki przy jej zwiększonej średnicy, a masz niewiadomą w postaci oporności właściwej wody.


    O oporność wody bym się nie martwił - producent przecież też nie wiedział jaka u mnie będzie woda :-) Póki co przetestuję przesunięcie podłączenia punktu PE bliżej wylewki - czy to w ogóle będzie działać, bo jak też będzie wywalać różnicówkę to nawet nie ma tego co liczyć :-)

    Dodano po 49 [minuty]:

    Przetestowalem - podpiąłem przewód PE pod metalową złączkę PEX (która ma dużą powierzchnie kontaktu z przepływającą wodą - kilka razy większą niż miała w ogrzewaczu z blaszką), różnicówka nie wybija!

    Sprubuję ten przewód podłączyć jeszcze bliżej ogrzewacza - do złączki na króccu wody do niego dopływającej / wypływającej.

    Jeżeli widzicie tu jakieś niebezpieczeństwo to proszę o głos!! Mi się wydaje że w ten sposób w dalszym ciągu obwód jest dobrze chroniony (nawet lepiej bo powierzchnia kontaktu PE z wodą jest znacznie wyższa) ale nie mam doświadczenia i może się mylę.

    Najprościej byłoby to przetestować - odpiąć w rozdzielce przewód "N" - powinno odrazu wywalić różnicówkę ale w wodę pójdzie faza! Myślicie że lepiej domowników postawić na środku pokoju i zrobić raz taki test i później spać spokojnie? :) Dodam, że instalacje wody mam zrobioną na plastikowych PEXach, a przyłącze domowe jest na rurze PE, więc jakiegoś większego ryzyka w takim teście chyba nie ma.

    0
  • #15 06 Gru 2011 22:02
    masonry
    Specjalista elektryk

    Jeżeli wiercąc te dziurki nie skróciłeś drogi którą musi pokonać woda między poszczególnymi biegunami, to przeróbka twoja nie może mieć wpływu na wyłączanie RCD. Jeżeli jednak droga ta uległa skróceniu to reakcja RCD jest prawidłowa i wynika z twojej przeróbki.

    Kolego Staszku nigdy się nie spotkałem z przepływowym podgrzewaczem wody z grzałkami nurkowymi. W podgrzewaczach tych zawsze stosuje się gołe grzałki ponieważ tylko one są w stanie przekazać wodzie ciepło w tak krótkim czasie. Z tego względu nie można zmieniać drogi jaką musi pokonać woda między biegunami lub grzałkami. Odległości te są wyliczone przez producenta z uwzględnieniem jakości wody i zmiany jej oporności w stosunku do temperatury, plus jakiś margines bezpieczeństwa.

    Kolego adamszendzielosz, czy twój podgrzewacz jest wyposażony we wtyczkę którą wkładasz do gniazda czy podłączony jest na stałe przez wprowadzenie przewodów bezpośrednio do podgrzewacza? Jeżeli jest podłączony na stałe z osobnego obwodu, to nie wymaga zabezpieczenia RCD.
    Piszesz ze instalacja wodna jest wykonana z PEX czy jest to alupex? Jeżeli jest to alupex to sprawdź czy złączki na nim zostały założone prawidłowo i nie stykają się z aluminiowym pancerzem łącząc wszystkie odcinki w jedną całość pod względem elektrycznym, to może być niebezpieczne. Jeżeli złączki są założone prawidłowo i nie ma przejścia na pancerz to wszystko jest raczej bezpieczne o ile podgrzewacz od kranu dzieli przynajmniej 2m rury.

    0
  • #16 06 Gru 2011 22:21
    adamszendzielorz
    Poziom 12  

    masonry napisał:
    Jeżeli wiercąc te dziurki nie skróciłeś drogi którą musi pokonać woda między poszczególnymi biegunami, to przeróbka twoja nie może mieć wpływu na wyłączanie RCD. Jeżeli jednak droga ta uległa skróceniu to reakcja RCD jest prawidłowa i wynika z twojej przeróbki.


    Skróciłem. Powiem szczerze że po wczorajszym eksperymencie i dzisiejszym wertowaniu "internetowej wiedzy" jestem mądrzejszy o przynajmniej jeden punkt IQ, he he ;-) Szczerze mówiąc to mój pierwszy elektryczny ogrzewacz przepływowy - w życiu z żadnego nie miałem nawet okazji korzystać. Problem polega na tym ze ja do niego doprowadzam wodę z bojlera o temperaturze maksymalnie 40stC i chcę ją tylko podgrzać o maksymalnie 10stC (potrzebuje tam takiej temperatury od czasu do czasu a bezsensu pędzić codziennie grzanie bojlera do 50stC, szczególnie że grzeje go pompą ciepła i kazdy stopień wyżej to niższy COP). Przy obecnym wydatku 9l/min - grzałeczka 4,5kW akurat o tyle podgrzewa. Przewertowałem na szybko oferty z allegro i w żadnym z ogrzewaczy (fakt, ze szukałem czegoś najtańszego z możliwych) nie było wogóle parametru spadku ciśnienia na wyjściu. No i zadowolony kupiłem tego Wijasa 450, podłączam a tu co? Mój pies ma większe ciśnienie jak sika ;) Temperatura na wyjściu zbyt wysoka (niepotrzebnie), a wydatek zbyt mały.

    Chyba nie ma urządzenia na rynku które by sprostało moim wymaganiom - one wszystkie są zaprojektowane na wodę zasilającą o temperaturze 10-15stC i tak obliczone, żeby na wyjściu dać ciepłą wodę (38-50stC). Albo są malutkie (jak ten mój) i dają wysoką temperaturę ale przy sporym spadku ciśnienia albo duże z wysokim wydatkiem wody - ale te są z kolei za duże dla mnie!

    masonry napisał:
    Kolego adamszendzielosz, czy twój podgrzewacz jest wyposażony we wtyczkę którą wkładasz do gniazda czy podłączony jest na stałe przez wprowadzenie przewodów bezpośrednio do podgrzewacza?


    Na stałe - z tego co doczytałem do podgrzewacze do 3,5kW mają wtyczki, do wszystkich powyżej należy podłączyć w środku przewody.

    masonry napisał:
    Jeżeli jest podłączony na stałe z osobnego obwodu, to nie wymaga zabezpieczenia RCD.
    Piszesz ze instalacja wodna jest wykonana z PEX czy jest to alupex? Jeżeli jest to alupex to sprawdź czy złączki na nim zostały założone prawidłowo i nie stykają się z aluminiowym pancerzem łącząc wszystkie odcinki w jedną całość pod względem elektrycznym, to może być niebezpieczne. Jeżeli złączki są założone prawidłowo i nie ma przejścia na pancerz to wszystko jest raczej bezpieczne o ile podgrzewacz od kranu dzieli przynajmniej 2m rury.


    Tak - pex/al/pex. Wszystkie złączki mają izolatory w postaci małej uszczelki z tworzywa sztucznego która oddziela obcięty koniec rury od wewnętrznej metalowej części złączki. Z tym że podgrzewacz jest na krótszym odcinku - ok 70-80cm. Mogę go sztucznie wydłużyć nawet i do tych 2m - jest miejsce, całość i tak bedzie zakryta, a rury w kawałkach zostało mi jeszcze paredziesiąt metrów - resztki z podłogówki :-)

    A Ty co sądzisz o tym moim przesunięciu PE kawałek dalej ? W podgrzewaczu przewód PE tez ma kontakt wyłącznie z blaszką, a ta jest umieszczona pomiędzy dwoma uszczelkami z gumowego materiału - blaszka ma wycięte dwa otwory które pokrywają się z otworami krócców przyłączeniowych wody. Ale ta powierzchnia styku z wodą to może w porywach kilka mm^2. Na złączce PE kontakt będzie mial może nawet parę cm^2 - w każdym razie kilka razy więcej :)

    0
  • #17 06 Gru 2011 22:40
    retrofood
    Moderator- Elektryka Instalacje i Sieci

    masonry napisał:

    Kolego Staszku nigdy się nie spotkałem z przepływowym podgrzewaczem wody z grzałkami nurkowymi. W podgrzewaczach tych zawsze stosuje się gołe grzałki ponieważ tylko one są w stanie przekazać wodzie ciepło w tak krótkim czasie. Z tego względu nie można zmieniać drogi jaką musi pokonać woda między biegunami lub grzałkami. Odległości te są wyliczone przez producenta z uwzględnieniem jakości wody i zmiany jej oporności w stosunku do temperatury, plus jakiś margines bezpieczeństwa.


    Grzałki nurkowe??? Nieeee... :D
    Na przykład podgrzewacz przepływowy Siemens-a 24 kW 3-fazowy, ma prowadzenie wody zespolone z czymś, co przypomina grzałkę, Takie dwie miedziane rurki o wspólnej ściance, z których jedna zawiera element grzejny, a drugą przepływa woda. To jest zawinięte tak kilka razy wewnątrz podgrzewacza, tak kilka razy (na każdej fazie oddzielnie). Ilością przekazanego ciepła można sterować, co robią już nowoczesne podgrzewacze, a ja ze szwagrem przerobiliśmy stary, który miał 3 stopnie ekonomiki, dodając mu elektronikę i teraz od razu na wylocie woda ma ok. 38 stopni ciepła.
    Jak chcesz schemat, to mogę załatwić.

    0
  • #18 08 Gru 2011 18:38
    masonry
    Specjalista elektryk

    Opierając się na twoim opisie wydaje się że będzie bezpiecznie.
    Niestety ciężko coś autorytatywnie stwierdzić nie będąc na miejscu i nie robiąc pomiarów.

    0
  • #19 08 Gru 2011 19:57
    adamszendzielorz
    Poziom 12  

    masonry napisał:
    Opierając się na twoim opisie wydaje się że badzie bezpiecznie.
    Niestety ciężko coś autorytatywnie stwierdzić nie będąc na miejscu i nie robiąc pomiarów.


    OK dzieki wielkie. Zaprosze znajomego elektryka niech mi to przemierzy, a poki co poskrecam calosc do kupy porzadnie :)

    0
TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo