Witam.
Szukam przyczyn awarii świateł (gasną samoczynnie) w Citroenie Xsara.
Mój model to Xsara II (hatchback) z 2002 r. w wersji perfect 1.6 16V.
Usterka wygląda następująco:
na początku było tak, że po włączeniu świateł mijania w trybie auto po chwili zaczyna migać kontrolka świateł mijania i słychać pojedynczy sygnał komputera o zmianie trybu pracy świateł a następnie światła wyłączają się. Po włączeniu i wyłączeniu świateł wszystko wraca do normy.
Obecnie takie zachowanie jest również w trybie ręcznym i wystarczy samo dotknięcie manetki przełącznika i światła włączają się. Po kilku kilometrach zabawy można trafić na moment, kiedy światła nie będą szaleć np. przez kilkanaście kilometrów.
Z przeglądu www wynika, że jest to typowa usterka (również w Picasso).
Awaria była diagnozowana przez elektromechanika, który stwierdził na 90%, że jest to przyczyna przełącznika.
Komputer diagnostyczny pokazywał, że w momencie kiedy kontrolka świateł mijania zaczynała migać status przełącznika jest nierozpoznany.
Biorąc pod uwagę powyższe trudno stwierdzić, czy jakiś mikro-przełącznik w manetce traci przewodność czy nawala jakiś układ elektroniczny.
Dodam, że ma to również wpływ na światła drogowe, które wyłączają się od razu po próbie włączenia (po puszczeniu przyciągniętej manetki nie pozostają włączone).
Do tej pory ratowałem się jeżdżąc na światłach przeciwmgielnych w dzień ale w nocy to już tak się nie da.
Dodano po 5 [minuty]:
Mam pod uwagą zakup nowego przełącznika (nowy zamiennik) bo używanego ze świeczką szukać.
Można wyrwać za 350 zł ale najpierw chcę się upewnić, że to wina manetki. Podobno jest rozbieralna.
Czytałem, że inną przyczyną może być czujnik zmierzchowy lub błędy komputera (sprawdzany dwa razy przy innych sprawach i nie ma błędów. Jakby dopiero z fabryki wyjechał.)
Dodano po 4 [minuty]:
Proszę o pomoc.
Szukam przyczyn awarii świateł (gasną samoczynnie) w Citroenie Xsara.
Mój model to Xsara II (hatchback) z 2002 r. w wersji perfect 1.6 16V.
Usterka wygląda następująco:
na początku było tak, że po włączeniu świateł mijania w trybie auto po chwili zaczyna migać kontrolka świateł mijania i słychać pojedynczy sygnał komputera o zmianie trybu pracy świateł a następnie światła wyłączają się. Po włączeniu i wyłączeniu świateł wszystko wraca do normy.
Obecnie takie zachowanie jest również w trybie ręcznym i wystarczy samo dotknięcie manetki przełącznika i światła włączają się. Po kilku kilometrach zabawy można trafić na moment, kiedy światła nie będą szaleć np. przez kilkanaście kilometrów.
Z przeglądu www wynika, że jest to typowa usterka (również w Picasso).
Awaria była diagnozowana przez elektromechanika, który stwierdził na 90%, że jest to przyczyna przełącznika.
Komputer diagnostyczny pokazywał, że w momencie kiedy kontrolka świateł mijania zaczynała migać status przełącznika jest nierozpoznany.
Biorąc pod uwagę powyższe trudno stwierdzić, czy jakiś mikro-przełącznik w manetce traci przewodność czy nawala jakiś układ elektroniczny.
Dodam, że ma to również wpływ na światła drogowe, które wyłączają się od razu po próbie włączenia (po puszczeniu przyciągniętej manetki nie pozostają włączone).
Do tej pory ratowałem się jeżdżąc na światłach przeciwmgielnych w dzień ale w nocy to już tak się nie da.
Dodano po 5 [minuty]:
Mam pod uwagą zakup nowego przełącznika (nowy zamiennik) bo używanego ze świeczką szukać.
Można wyrwać za 350 zł ale najpierw chcę się upewnić, że to wina manetki. Podobno jest rozbieralna.
Czytałem, że inną przyczyną może być czujnik zmierzchowy lub błędy komputera (sprawdzany dwa razy przy innych sprawach i nie ma błędów. Jakby dopiero z fabryki wyjechał.)
Dodano po 4 [minuty]:
Proszę o pomoc.