Witam!
Panowie mam wielki problem z ojca astrą 1.7 Gm X17DTL.
Wczoraj z rana nią jeźdźiłem i było wsio ok ,potem zrobiłem jeszcze parę kilometrów i zapalił się żyd .Więc wjechałem do garażu wlać ropę.Kumpel mi załatwił paliwo od ojca ,oni jeżdżą na tym i jest wsio ok.Ja wlałem te 20 litrów i odpaliłem fure i pojechałem na miasto na zakupy.
Po jakiś 2 km astra zaczęła coś mi nierówno pracować przejechałem tak nią z 1 kilometr bo nie miałem jak zjechać .Po chwili zaczęła kopcić ,dymić ,zaczęło walić frytami .A za kawałek nie miała siły jechać ,musiałem jechać nią na 1 żeby nie zgasła.
Pod sklepem potem już mi wogóle nie odpaliła .Zaholowałem auto ,wymieniłem filtr paliwa było w nim mętno,i taki osad zarąbisty.Zacząłem kręcić kręcić luzowałem z kumplem wtryski ,cudowaliśmy na plaka i łapała ale tylko dopóki plak był pryskany.
Paliwo do wtrysków dochodziło jak luzował końcówki.Co jest z tym autem??
Do świec napięcie dochodzi .Na tym głónym elektrozaworze po włączeniu stacyjki jest 12v ale na tym dolnym (od strony pasa przedniego nie ma żadnego napięcia) .
Paliwo załatwiłem drugie już ale ja wiem czy to wina paliwa mogła być skoro było ono czyściutkie ,słomkowy kolor miało.
Proszę o rady bo już nie wiem co mam robić??
Zlewać to paliwo czy nie?
Jak tak to jak najlepiej to zrobić?
Panowie mam wielki problem z ojca astrą 1.7 Gm X17DTL.
Wczoraj z rana nią jeźdźiłem i było wsio ok ,potem zrobiłem jeszcze parę kilometrów i zapalił się żyd .Więc wjechałem do garażu wlać ropę.Kumpel mi załatwił paliwo od ojca ,oni jeżdżą na tym i jest wsio ok.Ja wlałem te 20 litrów i odpaliłem fure i pojechałem na miasto na zakupy.
Po jakiś 2 km astra zaczęła coś mi nierówno pracować przejechałem tak nią z 1 kilometr bo nie miałem jak zjechać .Po chwili zaczęła kopcić ,dymić ,zaczęło walić frytami .A za kawałek nie miała siły jechać ,musiałem jechać nią na 1 żeby nie zgasła.
Pod sklepem potem już mi wogóle nie odpaliła .Zaholowałem auto ,wymieniłem filtr paliwa było w nim mętno,i taki osad zarąbisty.Zacząłem kręcić kręcić luzowałem z kumplem wtryski ,cudowaliśmy na plaka i łapała ale tylko dopóki plak był pryskany.
Paliwo do wtrysków dochodziło jak luzował końcówki.Co jest z tym autem??
Do świec napięcie dochodzi .Na tym głónym elektrozaworze po włączeniu stacyjki jest 12v ale na tym dolnym (od strony pasa przedniego nie ma żadnego napięcia) .
Paliwo załatwiłem drugie już ale ja wiem czy to wina paliwa mogła być skoro było ono czyściutkie ,słomkowy kolor miało.
Proszę o rady bo już nie wiem co mam robić??
Zlewać to paliwo czy nie?
Jak tak to jak najlepiej to zrobić?