Witam serdecznie.
Proszę o jakąś poradę posiadam Opla Astrę f 1,6 75 KM z 1992 roku.
Problem jest następujący.
Na zimnym silniku jak dopiero zaczynam jazdę nie ma problemu (na gazie) bądź przygasa tylko. Ale jak tylko przejadę jakieś 4km i zwłaszcza przy hamowaniu z większych prędkości (częściej się to zdarza) po wciśnięciu sprzęgła obroty szybciej spadają niż zwykle i gaśnie.
Jeżeli nie zerknę i w porę nie dodam gazu, to zgaśnie i po odpaleniu muszę go chwilę przygazować bo dalej gaśnie.
W końcu obroty mu się dostosują do odpowiednich i można kontynuować jazdę.
Na benzynie problemu gaśnięcia nie ma ale obroty spadają poniżej 500 jednak szybko wracają do takich jakie powinien mieć.
Teraz to co zostało zrobione w kierunku naprawy:
1. w aucie początkowo wymieniłem sam silnik krokowy jednak usterka nadal jest taka sama.
2. komputer przy próbie odczytania kodów błędu wywala zawsze kod 12 co oznacza że nie zostały żadne błędy zapamiętane.
3. odbyłem wizytę u gazownika, który skasował ze mnie 350zł za wymianę parownika zlecił przyjechać za 1000km w celu wyregulowania dokładnego. Mimo to nadal usterka nie ustąpiła (na regulacji jeszcze nie byłem ale dzieje się to samo więc podejrzewam, że nie jest tu winny parownik a regulacja nie wiele zmieni).
4. sprawdziłem wszelkie połączenia wężyków zużyte i popękane zostały wymienione.
5. dzisiaj odwiedziłem elektromechanika, który doradził mi, żebym poczekał i pojeździł do tego 1000km wyregulował ten parownik i wtedy do niego wrócił jeżeli problem dalej będzie występował. A to, że na benzynie obroty przy hamowaniu spadają poniżej 500 uznał za normalne (oczywiście ja się nie znam pewnie ma rację )
Proszę o jakaś poradę.
Co to może być, borykam się z tym już jakieś 2 miesiące i nikt nie potrafi mi wskazać konkretnej wady, bądź chociaż nakierować?
Wiele rzeczy mogę sprawdzić sam. Właśnie kończę szkołę elektroniczną a z mechaniką jakąś prostą też dam radę jeśli będzie potrzeba.
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Proszę o jakąś poradę posiadam Opla Astrę f 1,6 75 KM z 1992 roku.
Problem jest następujący.
Na zimnym silniku jak dopiero zaczynam jazdę nie ma problemu (na gazie) bądź przygasa tylko. Ale jak tylko przejadę jakieś 4km i zwłaszcza przy hamowaniu z większych prędkości (częściej się to zdarza) po wciśnięciu sprzęgła obroty szybciej spadają niż zwykle i gaśnie.
Jeżeli nie zerknę i w porę nie dodam gazu, to zgaśnie i po odpaleniu muszę go chwilę przygazować bo dalej gaśnie.
W końcu obroty mu się dostosują do odpowiednich i można kontynuować jazdę.
Na benzynie problemu gaśnięcia nie ma ale obroty spadają poniżej 500 jednak szybko wracają do takich jakie powinien mieć.
Teraz to co zostało zrobione w kierunku naprawy:
1. w aucie początkowo wymieniłem sam silnik krokowy jednak usterka nadal jest taka sama.
2. komputer przy próbie odczytania kodów błędu wywala zawsze kod 12 co oznacza że nie zostały żadne błędy zapamiętane.
3. odbyłem wizytę u gazownika, który skasował ze mnie 350zł za wymianę parownika zlecił przyjechać za 1000km w celu wyregulowania dokładnego. Mimo to nadal usterka nie ustąpiła (na regulacji jeszcze nie byłem ale dzieje się to samo więc podejrzewam, że nie jest tu winny parownik a regulacja nie wiele zmieni).
4. sprawdziłem wszelkie połączenia wężyków zużyte i popękane zostały wymienione.
5. dzisiaj odwiedziłem elektromechanika, który doradził mi, żebym poczekał i pojeździł do tego 1000km wyregulował ten parownik i wtedy do niego wrócił jeżeli problem dalej będzie występował. A to, że na benzynie obroty przy hamowaniu spadają poniżej 500 uznał za normalne (oczywiście ja się nie znam pewnie ma rację )
Proszę o jakaś poradę.
Co to może być, borykam się z tym już jakieś 2 miesiące i nikt nie potrafi mi wskazać konkretnej wady, bądź chociaż nakierować?
Wiele rzeczy mogę sprawdzić sam. Właśnie kończę szkołę elektroniczną a z mechaniką jakąś prostą też dam radę jeśli będzie potrzeba.
Z góry dziękuję za odpowiedź.