Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wypasiona kołyska Franka.

reaven22 07 Gru 2011 19:48 29457 32
  • #1
    reaven22
    Poziom 27  
    Wypasiona kołyska Franka.


    Projekt powstał około miesiąca temu ale od soboty jest testowany przez Franka :) Sprawdza się wyśmienicie.

    DIY w przypadku tego projektu jest terminem nieco naciąganym, ale że jest to prosty i bardzo przydatny gadżet dla świeżo upieczonych rodziców to postanowiłem umieścić go na elce. Może kogoś zainspiruje lub pomoże w trudach bycia rodzicem :)

    Kołyski nie zbudowałem sam. Odpowiedni materiał został znaleziony przez moją szanowną małżonkę, ale w oryginale kołyska posiadała lekko upierdliwy choć ekologiczny napęd ręczny. Moja rola w tym projekcie sprowadziła się do zautomatyzowania procesu kołysania.

    W sumie od pomysłu do realizacji minęła może godzina, może 2. W tym przypadku jest to nieistotne bo średnio zręczny obywatel poradził by sobie w najwyżej kilka h.

    Pierwsza myśl padła na wykorzystanie silniczka wycieraczek od samochodu. I był to strzał w dziesiątkę! W garażu wygrzebałem silniczek tylnej wycieraczki od forda capri. Ma sporo zalet. Jest cichy!! jest wystarczająco silny, ruch osi jest wahadłowy, dzięki czemu nie ma możliwości wkręcenia się w niego czegokolwiek.

    Do wykonania uchwytu oraz dźwigni przekazującej ruch wykorzystałem sklejkę grubości 6mm. Zamiast ramienia wycieraczki przykręciłem kawałek płaskownika ze śrubą która jest osią dla dźwigni przekazującej ruch.
    Całą filozofię konstrukcji można bez problemu odczytać ze zdjęć.

    Dźwignia wykonana jest w ten sposób że jednym ruchem można ją podnieść i tym samym odpiąć silnik, przechodząc na awaryjny napęd ręczny :)

    Układ zasilany jest z wtyczkowego zasilacza 5V 2,5A.
    W zanadrzu jest jeszcze zasilacz 12V z podłączonym regulatorem obrotów pwm opartym na NE555. Ale na tą chwilę 5voltówka jest wystarczająca.
    Również w zanadrzu jest wyłącznik sterowny pilotem ale nie jest jeszcze wykorzystywany :)


    Z góry odpowiem na niezadane pytania wyznawców BHP i maruderów.
    -Nie, Franek nie wkręci sobie rączki w napęd, kołyska jest do 6mc życia co wyklucza raczkowanie i pchanie łap nie tam gdzie trzeba.
    -Nie, również rodzice nie wkręcą sobie niczego w napęd. Rodzice mają od tego głowę żeby nie pchać rączek tam gdzie nie trzeba :)
    -Tak, konstrukcja jest w pełni odwracalna, odkręcając 2 wkręty pozbywamy się całego napędu, zostają jedynie 2 dziurki po wkrętach.
    -Obudowy napędu nie będzie, tak jak stoi nie widać silnika, a skoro małżonka nie sprzeciwiała się wyglądowi to i estetyka rozwiązania jest raczej na znośnym poziomie.

    Wypasiona kołyska Franka. Wypasiona kołyska Franka. Wypasiona kołyska Franka. Wypasiona kołyska Franka. Wypasiona kołyska Franka.

    Filmik obrazujący działanie:



    A oto Franek, obywatel korzystający ze swojej wypasionej kołyski.
    Wypasiona kołyska Franka.




    Zapraszam do zapoznania się z innymi moimi konstrukcjami:
    -Aparat do tworzenia filmów poklatkowych.
    -Własna wariacja 2,5drożnych STX AWX
    -Modernizacja Cambridge Audio D300/lampizacja.

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
  • #2
    marecki53
    Poziom 14  
    Ciekawi mnie czy jest zastosowany regulator obrotów do silnika, czy tylko sama przekładnia wystarcza. Pomysł i projekt ciekawy, szkoda, że nie mam dzieci w tym wieku.
  • #3
    revolt
    Poziom 34  
    Nie boisz się, że mały się przyzwyczai do kołysania i później będzie dramat jak się czas kołyski skończy?
  • #4
    mirekk36
    Poziom 42  
    Pomysł na projekt rewelacyjny ;) szok ;) .... gdybym miał mniej lat i dzieci byłby w takim wieku już bym majstrował taki mechanizm i właśnie .... jeszcze z mikrokontrolerem może i zdalnym sterowaniem - plus czujniki hyhyhyhy - no projekt niesamowicie pobudza wyobraźnię i podziwiam ludzi, którzy wpadają na tego typu pomysły. Bardzo mi się też podoba ostrzeżenie (-a) dla wszelkiej maści maruderów i wyznawców BHP ;) ....
    Mina Franka - niezastąpiona - widać, że jest dumny z taty no i mamy oczywiście.
    A sama kołyska i bez wypasionej mechaniki jaka pomysłowa - gratulacje dla małżonki za znalezienie czegoś takiego.

    A ja chciałem się tylko upewnić jeśli można, czy rzeczywiście praca silnika jest na tyle cicha że synek się nie dekoncentruje przy tak ważnym zadaniu jak sen ? - hmmm a może i wydaje jakieś dźwięki, które wbrew pozorom - może właśnie ułatwiają mu ten proces ? ;)
  • #5
    reaven22
    Poziom 27  
    Dzięki za miłe komentarze :) spodziewałem się w sumie objazdu za tak prosty projekt :)

    mirekk36 napisał:

    A ja chciałem się tylko upewnić jeśli można, czy rzeczywiście praca silnika jest na tyle cicha że synek się nie dekoncentruje przy tak ważnym zadaniu jak sen ? - hmmm a może i wydaje jakieś dźwięki, które wbrew pozorom - może właśnie ułatwiają mu ten proces ? ;)


    Silniczek delikatnie szumi to wszystko, głośniejszy jest nawilżacz powietrza :)


    walek33 napisał:

    Wszyscy chwalą kołyskę. I dobrze. A ja tam stwierdzam, że najlepszy w całym projekcie jest... Franek!!!
    Możesz opublikować schemat i wsad? Wink


    Schemat "działania" jest prosty i chyba każdy go zna. A wsad ? cóż każdy tatuś musi coś od siebie dać :)


    revolt napisał:

    Nie boisz się, że maly się przyzwyczai do kołysania i później będzie dramat jak się czas kołyski skończy?


    Są różne szkoły. Ale chyba najlepsza to zdrowy rozsądek. Staramy się nie nadużywać dobrodziejstw techniki. A poza tym w dalszym ciągu uczymy się obsługi Franka.

    Wypasiona kołyska Franka.
  • #6
    walek33
    Poziom 28  
    mirekk36 napisał:
    ...praca silnika jest na tyle cicha że synek się nie dekoncentruje przy tak ważnym zadaniu...

    Z doświadczenia podpowiem, że nie warto skupiać się na zachowywaniu bezwzględnej ciszy w trakcie snu młodocianego obywatela. Na przykładzie mojej osobistej córki (w tej chwili już już z dwójką z przodu) wiem, że do szybkiego usypiania we wczesnej fazie rozwoju używany był wyjący odkurzacz (był głośniejszy niż ona). Następnie dla urozmaicenia repertuaru "kołysanek" zastosowana była najprawdziwsza muzyka grana przez znane zespoły...
    TSA, Iron Maiden itp. Efekt stosowania tej iście niemowlęcej muzy jest taki, że w chwili obecnej dziecię zasypia w każdym miejscu, czasie i pozycji, i nic jej nie może obudzić. Tak więc sugeruję wyposażenie kołyski w jakieś efekty dźwiękowe (coby nie była za cicha). :D
  • #7
    reaven22
    Poziom 27  
    marecki53 napisał:
    Ciekawi mnie czy jest zastosowany regulator obrotów do silnika czy tylko sama przekładnia wystarcza.Pomysł i projekt ciekawy,szkoda,że nie mam dzieci w tym wieku.


    Chwilowo nie ma nawet regulatora. Silniczek jest zasilany z 5V i to wystarcza.
  • #8
    Miwhoo
    Specjalista - Instalacje Elektryczne
    Hałas na pewno nie przeszkadza... ja daaaaaaawno temu usypiałem, jak mama odkurzała [odkurzacz rakieta], mój syn teraz też zasypia, jak sie odkurza pokój :)

    Pomysł fajny, tylko nie przyzwyczajaj za mocno do bujania, bo będziesz miał przerąbane, jak się zasilacz spali ;)
  • #10
    rsikon
    Poziom 26  
    E tam! Projekt może i fajny (też miałem zamiar coś podobnego 4 lata temu projektować) ale:
    - CO TY CHŁOPIE (TATUSIU) BĘDZIESZ WSPOMINAŁ ZA X LAT?

    Ja mam co... nie przespane nocki... "dzień z zapałkami w oczach"... to były czasy :)

    Dziś człowiek się śmieje ale jak 3 godziny w nocy z dzieckiem łaził a ono ciągle .... łe... to nie było śmieszno ;)

    Ogólnie wszystko ok tylko, że to jest takie "nieludzki", wygodnickie... I co powiesz Frankowi: To ja ci kołyskę włączałem jak byłeś mały a Ty dla mnie teraz taki niedobry jesteś?

    To wszystko tak pół żartem pół serio.

    Teraz czekamy na kolejny projekcik: automatyczny przewijak :)
  • #11
    arti4-92
    Poziom 16  
    revolt napisał:
    Nie boisz się, że mały się przyzwyczai do kołysania i później będzie dramat jak się czas kołyski skończy?


    Większość dzieci które nie były bujane w dzieciństwie później wyróżniają sie ADHD
  • #12
    walek33
    Poziom 28  
    kamil-c napisał:
    Żal mi ciebie i twojego dziecka MASAKRA.... Mam też dzieci i nigdy nie pozwolił bym sobie na coś takiego. Nie dziw się jak będziesz miał 80l i Franek cię umieści w domu starców. Największą więź dziecka z rodzicem tworzy się właśnie gdy dziecko jest małe. Przykre to trochę....

    Nie strasz, nie strasz. Psychologiem nie jestem, ale sądzę, że na to co tu piszesz opublikowane usprawnienie sprzętu sypialnego wpływu miało nie będzie. W ramach zacieśniania więzi z małoletnim można przecież miło spędzać czas obok automatycznie kolebiącej się pociechy. Urządzenie to pozwoli mieć wolne obie ręce tak potrzebne do trzymania w tym czasie np. otwartego browarka. :D Jak widzisz, same plusy. I tatuś zadowolony, i młody będzie nabierał właściwych nawyków niezbędnych w latach późniejszych (czym skorupka za młodu...). :D
  • #14
    konel83
    Poziom 15  
    Super pomysł, ja mam teraz miesięcznego brata, i chciałem pokombinować z samo jeżdżącym łóżeczkiem, żeby świat mógł podziwiać ale doszedłem do wniosku że to by było przegięcie :D
    Naprawdę bardzo mi się to podoba, teraz pomyśl nad zdalnie sterowanym wózkiem :D
  • #15
    seba_x
    Poziom 31  
    walek33 napisał:
    Wszyscy chwalą kołyskę. I dobrze. A ja tam stwierdzam, że najlepszy w całym projekcie jest... Franek!!!
    Możesz opublikować schemat i wsad? ;)


    Wsad ? :D facet ! nie przesadzaj , każdy z nas to ma :D

    Co do hałasu to dzieci mają różne upodobania , mój syn lubił zasypiać przy muzyce "Scooter" -a , oczywiście odpowiednio ściszonej :D
  • #16
    arti4-92
    Poziom 16  
    michcior napisał:
    arti4-92 napisał:
    Większość dzieci które nie były bujane w dzieciństwie później wyróżniają sie ADHD

    Masz jakiś namiar na opracowanie naukowe na ten temat? Proszę o link.


    Nie przeczytałem tego w internecie, powtarzam słowa najpierw swojego psychologa, a potem psychiatry.

    Dodano po 47 [sekundy]:

    konel83 napisał:
    Super pomysł, ja mam teraz miesięcznego brata, i chciałem pokombinować z samo jeżdżącym łóżeczkiem, żeby świat mógł podziwiać ale doszedłem do wniosku że to by było przegięcie :D
    Naprawdę bardzo mi się to podoba, teraz pomyśl nad zdalnie sterowanym wózkiem :D
    Albo wózkiem z joystickiem :)
  • #17
    bobo
    Poziom 29  
    [quote="arti4-92"]
    michcior napisał:
    arti4-92 napisał:
    Większość dzieci które nie były bujane w dzieciństwie później wyróżniają sie ADHD

    Masz jakiś namiar na opracowanie naukowe na ten temat? Proszę o link.


    Nie przeczytałem tego w internecie, powtarzam słowa najpierw swojego psychologa, a potem psychiatry.

    Dodano po 47 [sekundy]:

    Kolego, powiedz tym Panom aby poszli sie dalej edukować i nie bredzili bzdur. Mam w domu przypadek dziewczynki ( 11 lat ) która ma ADHD, dziecko było bujane , hustane i pieszczone do bólu przez rodziców i dziadków. Niestety takie się urodziło, jest jak jest i tylko właściwe zrozumienie choroby i jej skutków, umiejetne postępowanie z dzieckiem i odpowiednie leczenie, minimalizuje odmienne zachowania dziecka. ADHD nie jest choroba którą sie nabywa, z nię się człowiek rodzi.
    Pozdrówka
  • #18
    robokop
    Moderator Samochody
    arti4-92 napisał:

    Nie przeczytałem tego w internecie, powtarzam słowa najpierw swojego psychologa, a potem psychiatry.

    Jako że homoseksualizm to też podobno choroba, to pewnie dziecko miało smoczek wtykany nie tam gdzie trzeba?

    A odnośnie kołyski - z jednej strony szczyt lenistwa, z drugiej praktyczna rzecz, w przypadku gromadki maluchów, są nawet oryginalne huśtawki dla niemowląt z napędem, widziałem bodaj Fisher Price.
  • #19
    djkomprez
    Poziom 21  
    Wracając do kołyski - projekt super :)

    Ale odradzę CI go kolego ... z doświadczenia wiem ... (4 mies córa)
    że jeśli coś raz pokażesz bobasowi to masz przechlapane...
    nasza np gapiła by się godzinami w tv ... albo właśnie husianie albo bujanie ...
    szybko oduczyliśmy i jest spokój :) tylko do usypiania trzeba wziąć na rączki
    i jest git :)

    Także radzę Ci ... uważaj bo możesz mieć problem ! :)
  • #20
    manekinen
    Poziom 29  
    Eeee przecież to można zrobić dużo prościej :-P


    Link
  • #21
    Villen
    Poziom 21  
    Albo tak! :)


    Link


    Konstrukcja bardzo mi się podoba, widać (choćby po staranności cięcia sklejki) że mimo prostej konstrukcji nie miała to być totalna prowizorka :)
  • #22
    Beens
    Poziom 16  
    Gratulacje za projekt i pomysł! Nie chcę Cie tutaj absolutnie krytykować ale przerabiałem po prostu już ten temat i fajnie, że Franek ma takie urządzonko lecz musisz uważać o czym już koledzy wcześniej wspomnieli żeby nie nadużywać tego ponieważ Mały bardzo szybko przyzwyczai się do kołysania i będziesz miał z żoną potem problem jak np. gdzieś pojedziecie do znajomych i dziecko Wam nie uśnie bez kołysania. Metody oczywiście są różne jak różne są dzieci więc tak jak na wstępie napisałem nie chcę krytykować tylko chciałbym abyś zwrócił na to uwagę że tak może być. Mojej siostry dziecko tak właśnie miało bo jej skonstruowałem bujaka do kołyski (musiałem nawet płozy dorabiać bo łóżeczko było zwykłe). Przy swoim już nie ryzykował wiem że to duża wygoda ale bujania prawie w ogóle tylko tyle co na rękach, przytulanie itd. Jeszcze raz gratuluję pomysłu!
  • #23
    reaven22
    Poziom 27  
    Beens napisał:
    Gratulacje za projekt i pomysł! Nie chcę Cie tutaj absolutnie krytykować ale przerabiałem po prostu już ten temat i fajnie, że Franek ma takie urządzonko lecz musisz uważać o czym już koledzy wcześniej wspomnieli żeby nie nadużywać tego ponieważ Mały bardzo szybko przyzwyczai się do kołysania i będziesz miał z żoną potem problem ...


    Dzięki za rady. Konstruktywne są cenne.
    Oczywiście zdajemy sobie sprawę że Franek może się przyzwyczaić. Podchodzimy ze zdrowym rozsądkiem i jeśli nie ma koniecznie potrzeby to nie używamy :)
    Tatkowi udało się uniknąć alkoholizmu mimo że piwko popija czasami tak więc wszystko dla ludzi byle z głową :)

    Pozdrawiam i dzięki za przychylne komentarze.


    Żeby było że odpisuje w temacie konstrukcji to dodam jeszcze że napęd podczas pracy z pełnym obciążeniem, Franek + kot Pepe + osprzęt pobiera max 1,5A co przy 5V zasilania daje moc 7,5W potrzebną do poruszania sprzętu :]
  • #24
    lukas1121
    Poziom 18  
    Znam 4 Franków i kolego muszę ci powiedzieć żę mądrzy są ale każdy roztrzepany i lubią używki:P

    Konstrukcja ciekawa ja rok temu starałem się zrobić bujaka, również myślałem o silniku takim jak twój ale każdy z moich jakie miałem był za głośny, skończyło się na sprężynie z jednej strony i linką nawijaną na ośkę silnika z drugiej:) oś silnika w czasie że tak powiem wrzucenia na luz była dociskana drewienkiem aby spowolnić ruch w drugą stronę, silnik wyłączany bardzo prosto w obwód wstawiony był po prostu starter od świetlówki:P wszystko pracowało sprawnie:)
    linka był na tyle krótka aby w chwili zacięcia się silnika nie przechylić zbytnio kołyski.
    jeden cykl trwał około 5 może 6s nie pamiętam już w każdym bądź razie był sprawny nie za szybki nie za wolny:) wszystko można było ustawić dociskiem na osi.
  • #25
    djkomprez
    Poziom 21  
    iwasz: Jezus Maryjo :D:D:D nie myłeś dziecka 6 dni ??? :D myśmy w pierwszy dzien
    kumpciali mała i do dziś na nic tak się nie cieszy jak kąpiel ;) i ma ją codziennie ! :)

    Wracając do tematu ... sprzydało by się jeszcze tam jakieś "machadełko"
    na grzechotki ... za jakieś 2-3 miesiące będziesz wiedzieć o co mi chodzi :)
    Pomyśl nad zaimplementowaniem mechanizmu do tego coby ruszało
    zabaweczkami na głową małego :)
  • #26
    a.bakus
    Poziom 15  
    Przydał by się regulator obrotów bo przecież dzieci z wiekiem chcą się bujać coraz wyżej i szybciej. :)
  • #27
    780810
    Poziom 17  
    a.bakus napisał:
    Przydał by się regulator obrotów bo przecież dzieci z wiekiem chcą się bujać coraz wyżej i szybciej. :)

    Idąc tym tokiem myślenia skończyło by się na łóżeczku obrotowym, w pionie ;D
    Pomysł projektu super, przynajmniej można chwilę odetchnąć. Co do hałasu, im więcej tym lepiej w ramach rozsądku, ja też jak byłem mały zasypiałem jak kolega wyżej przy dźwięku odkurzacza a i też przy dźwięku gumówki jak coś stary robił w garażu :D
  • #28
    konel83
    Poziom 15  
    Jeśli chodzi o to łóżeczko w pionie to z fizycznego punktu widzenia da się zrobić. Tylko że dziecko musiało by mieć taką prędkość żeby siła dośrodkowa równoważyła się z siłą grawitacji w najwyższym punkcie obrotu ;D
  • #29
    marciu11
    Poziom 15  
    walek33 napisał:
    ...
    Możesz opublikować schemat i wsad? ;)


    Wiesz... wsad jak wsad, tego akurat nie każdy chciał by oglądać :)
    Ale wiesz... mikroprocesor który tym wsadem programowałeś to i owszem :P

    A tak w temacie. To pełne gratulacje! Projekt tak prosty, jak genialny w swojej prostocie.
    Tylko gorzej będzie jak później dziecię odetniesz od tego kołysania :)
    A choćby silnik dawał szum, to dziecku w to graj.
    Dzieci lubią szum. Można nawet kupić w sklepach generatory szumu, które stawia się kolo kołysek.
    Wsadźcie głowę pod wodę w uszach też będzie szumieć. To dla takiego młodego człowieka naturalny odgłos spokoju.
  • #30
    reaven22
    Poziom 27  
    Zgodnie z zaleceniami kolegów, kołyska w wersji V2.11 została rozbudowana o karuzelę adekwatną do zainteresowań Franka :)

    Wypasiona kołyska Franka. Wypasiona kołyska Franka.

    Przy okazji zdrowych wesołych i szczęśliwego nowego roku :)

    Wypasiona kołyska Franka.